Po odesłaniu Tomasza Zielińskiego do domu za stosowanie dopingu, również jego starszy brat, mistrz olimpijski z Londynu sprzed 4 lat, Adrian jest podejrzany o zażywanie niedozwolonych środków dopingujących.
Gdy badania kontrolne przeprowadzone w Rio de Janeiro przez komisję antydopingową wykazały stosowanie przez Tomasza Zielińskiego zakazanego nandrolonu, jego brat Adrian zaciekle go bronił, twierdząc, że tylko idiota przyjmowałby środek dopingujący tak łatwo wykrywalny.
Tymczasem dzisiaj “Gazeta Pomorska” poinformowała, że o doping podejrzany jest również Adrian Zieliński. Dziennikarz “GP” rewelacje te podał na podstawie rozmowy, którą przeprowadził z podpułkownikiem Dariuszem Bednarkiem, wiceprezesem CWZS Zawisza Bydgoszcz. Sensacyjne doniesienia “GP” potwierdza “Przegląd Sportowy”, na którego stronie internetowej można się dowiedzieć, że o ile pozytywny wynik w przypadku Tomasza Zielińskiego stwierdzony został w Rio, to wynik przekraczający normę u Adriana ujawniono w próbce pobranej jeszcze w Polsce.
Na sensacyjne doniesienia zareagował Polski Związek Podnoszenia Ciężarów.
“Polski Związek Podnoszenia Ciężarów NIE POTWIERDZA informacji na temat wyników kontroli antydopingowej Adriana Zielińskiego. Nie otrzymaliśmy, żadnego pisma w ww temacie dlatego do czasu ostatecznego wyjaśnienia sprawy nie będziemy jej komentować. Jednocześnie informujemy, że 12 sierpnia 2016 (piątek) planowana jest konferencja prasowa z Prezesem Polskiego Związku Podnoszenia ? Szymonem Kołeckim. O szczegółach poinformujemy w czwartek” – czytamy na oficjalnej stronie internetowej PZPC.
Adrian Zieliński jest aktualnym mistrzem olimpijskim. Złoty medal zdobył na igrzyskach w Londynie cztery lata temu. Barwy Zawiszy Bydgoszcz reprezentuje od początku 2016 roku.