Willi Gabriel urodził się w Bydgoszczy wraz ze swoim bratem bliźniakiem 31 stycznia 1893 roku.
Ojciec chłopców był znanym niemieckim fabrykantem mebli. Rodzina należała do zamożnych. Stąd nie jest czymś niezwykłym, że gdy u chłopców narodził się pociąg do nowego i fascynującego wówczas lotnictwa, mogli pozwolić sobie na zbudowanie… własnego samolotu. Dokonali tego w wieku lat 18. Samolot był konstrukcją udaną i został dopuszczony do latania.

Gdy wybuchła I wojna światowa Willy został przydzielony do lotnictwa wspierającego artylerię. Do jego zadań, poza obserwacją, należało atakowanie celów naziemnych. Pilotował samolot dwumiejscowy. 22 marca 1918 roku podczas patrolu, razem ze swym obserwatorem, zestrzelił pierwszą aliancką maszynę. Fakt ten został dostrzeżony w raportach dziennych przez Wilhelma “Willi” Reinharda, który był następcą sławnego ,,Czerwonego Barona? – Manfreda von Richthofena, na stanowisku dowódcy I Dywizjonu Myśliwskiego Cesarskiego Lotnictwa (,,Latającego Cyrku? ). Obaj piloci znali się wcześniej, gdyż samolot Gabriela stacjonował na lotnisku dywizjonu. Niemniej jednak nowy dowódca Williego postawił mu warunek pozostania w dywizjonie – musi zestrzelić przynajmniej jeden samolot w ciągu 4 tygodni. Pierwszego dnia pobytu Willi zestrzelił dwa samoloty wroga, zostając pełnoprawnym członkiem ,,Latającego Cyrku?.

Niestety, 3 lipca 1918 roku Reinhard zginął śmiercią lotnika. Nowym został Hermann Göring i owa zmiana zaważyła chyba w sposób zasadniczy na dalszej karierze Williego w lotnictwie. Otóż Göring zakazał samodzielnych lotów doświadczonym pilotom, a do takich już wówczas zaliczał się Willy. Mimo tego Gabriel przynajmniej dwukrotnie nie posłuchał wytycznych nowego dowódcy. Nie pomógł fakt, iż raz w wyniku owej niesubordynacji, 18 lipca, zestrzelił cztery samoloty francuskie (w sumie odniósł 11 zwycięstw). Gdy Göring został po 1933 roku dowódcą lotnictwa III Rzeszy i kierował nią podczas II wojny światowej, Willy przesłużył ją nie jako pilot myśliwski, ale w lotnictwie szturmowym na przestarzałej Stuka 88 i skończył karierę zaledwie w stopniu kapitana (podczas gdy inni koledzy z I wojny, kończyli ją w stopniach generalskich).

W okresie międzywojennym wystąpił w dwóch filmach : ,,DIII 88’‘ oraz ,,Pour le Merite?. Po II wojnie udzielał licznych wywiadów na temat walk myśliwskich w I wojnie.

Zmarł 1 lipca 1968 roku w Berlinie. Odznaczony m. in. Krzyżem Żelaznym I i II klasy

Opracowane na podstawie:
Norman Franks, Greg VanWyngarden, John Wea ,,Fokker D VII Aces of World War 1, Part 1?, Oxford 2000, s.20-21.