Zniknęły rusztowania z południowej ściany jednego z najbardziej charakterystycznych budynków w naszym mieście.

Przeszło sto lat temu budynek u zbiegu Pomorskiej, Gdańskiej i Dworcowej został przebudowany w stylu neogotyckim. Od tamtego czasu jego południowa ściana, flankowana wieżyczkami, przywodziła na myśl minitwierdzę średniowieczną.

Ale kamienica, w której mieszczą się  galeria, księgarnia i „Cepelia”, stopniowo niszczała. Ostatnimi laty, patrząc na ścianę nawiązującą do architektury średniowiecza, nie widziało się budzącej respekt warowni, ale odłażące tynki i brudną elewację.

Obskurnie wyglądał ten budynek jeszcze latem tego roku. Na szczęście we wrześniu zaczął się remont, a teraz wjazdu na Pomorską strzeże   minitwierdza, dzięki której mieszkańcy mogą znów odczuwać dumę.