Władysława Grabowska urodziła się 23 lutego 1908 roku w Frankfurcie nad Odrą. Jej rodzicami byli Franciszek, mistrz obuwniczy i Bronisława z domu Ziemnik (podawane bywa też nazwisko panieńskie Bethke). Z dwóch małżeństw ojca Władysława miała w sumie czterech braci i cztery siostry.

Początkowo uczyła się w katolickiej szkole niemieckiej w rodzinnym Frankfurcie. Jej ojciec był jednak zagorzałym polskim patriotą. Udzielał się w środowiskach kultywujących polskość. Około roku 1916, kiedy trwała I wojna światowa, Franciszek miał już dość szykan i postanowił się przenieść do Bydgoszczy. Zamieszkał przy ulicy Pomorskiej 17.

W Bydgoszczy Franciszek prowadził zakład obuwniczy o specjalności ortopedycznej. Tu trzeba z kronikarskiego obowiązku odnotować, że ojciec Władysławy współpracował z pionierem polskiej ortopedii, profesorem Wiktorem Degą. To Dega, co ważne dla nas bydgoszczan, organizował i według jego instrukcji zbudowany został oddział ortopedyczny w Szpitalu Miejskim, otwarty w 1937 roku (obecnie Uniwersytecki przy ul. Skłodowskiej-Curie). On był również do wybuchu wojny jego pierwszym ordynatorem. Sam Franciszek był w naszym mieście starszym cechu.

W Bydgoszczy Władysława ukończyła szkołę elementarną (tylko dwa lata odbierała edukację po polsku). W latach 1922 -1926 kontynuowała naukę w Szkole Dokształcającej Zawodowej w zawodzie obuwnik (jej ojciec był tam nauczycielem zawodu). Od 1929 roku prowadziła zakład filialny swojego ojca w Laskowicach. 25 listopada tego roku wyszła za mąż za bohatera zeszłotygodniowego odcinka i przyjęła nazwisko Tojza. Dwa lata później urodziła córkę Marię. Od 1933 roku prowadziła wraz z mężem Leonem zakład obuwniczy przy ulicy Poznańskiej 7.

Wybucha II wojna światowa. Dnia 3 września, podczas dywersji niemieckiej, zostaje wraz z córką ewakuowana. Do Bydgoszczy wraca 23 września. Jak pisałem w zeszłym tygodniu, 28 grudnia 1939 roku zostaje wraz z rodziną wykwaterowana na ulicę Dolina 31 mieszkania 2. Podobnie jak jej mąż, oficjalnie przyjęta zostaje do Związku Walki Zbrojnej 1 marca 1940 roku (przysięgę od Władysławy odbiera major Chyliński). Przyjmuje pseudonimy: ,,Kalina? i ,,Teresa? . Kompletuje archiwum szefa sztabu (mjr. Chylińskiego). Ponadto jest łączniczką pomiędzy strukturami konspiracji (Komenda Główna – Komenda Okręgu – Inspektoraty). W swych podróżach kurierskich dociera do Berlina. Pomaga podczas kolejnych uwięzień męża uzyskiwać zwolnienie lub złagodzenie kary. Dzięki sprytowi i inteligencji potrafi kierować oskarżenia okupanta pod swoim adresem na ślepe tory i jest tylko przesłuchiwana.

Za swoją postawę w czasie wojny była kolejno: dnia 15 sierpnia 1942 roku odznaczona Brązowym Krzyżem Zasługi z Mieczami z rozkazu Komendanta Głównego AK, w następnym roku dnia 19 marca przez Komendanta Okręgu Pomorskiego AK awansowana do stopnia sierżanta, a w ostatnim roku wojny, dnia 24 grudnia 1944 roku, rozkazem Komendanta Głównego odznaczona Krzyżem Walecznych.

Po wojnie nie zaprzestała działalności konspiracyjnej. 27 sierpnia 1945 roku została aresztowana przez UB. Po ciężkim śledztwie (5 miesięcy w izolatce, hospitalizowana w szpitalu więziennym z powodu wyczerpania), 6 czerwca trafiła przed oblicze Sądu Rejonowego w Gdańsku. Następnego dnia została na mocy amnestii zwolniona.

Powróciła do Bydgoszczy. Pomagała razem z mężem przy ucieczce podpułkownika Chylińskiego do Szwecji. Potem dzieliła dole i niedole z mężem. W 1948 roku małżonkowie stracili zakład obuwniczy. W 1958 roku przenieśli się do Poznania. Władysława dorabiała, pracując chałupniczo w Spółdzielni Inwalidów ,,Kaletnik?.

Od 1972 roku starała się o przyjęcie do ZBOWiD- u. Podobnie jak jej mężowi, szło to bardzo opornie. A to ZBOWiD nie chciał uznać jej stopnia, a to odznaczeń. Co prawda 30 kwietnia 1975 roku Rada Państwa uhonorowała Władysławę Medalem Zwycięstwa i Wolności 1945, ale sprawa nabycia uprawnień kombatanckich ciągnęła się do 6 lipca 1976 roku.

W roku następnym zmarł jej mąż. 4 lipca 1978 roku w Londynie odznaczono ją Krzyżem Armii Krajowej. 4 maja 1983 roku, za zgodą swojego wojennego przełożonego ppłk. Chylińskiego, przekazała jedynej polskiej cichociemnej (wówczas dr hab. na UMK) – major Elżbiecie Zawackiej (od 1995 profesor, a od 2006 generał brygady) część Archiwum Komendy Okręgu Pomorskiego AK (głównie Szefa Sztabu), którym opiekowała się od wojny! Dnia 26 kwietnia 1990 roku została członkinią Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

Zmarła 3 lutego 2005 roku w Poznaniu.