Na inaugurację nowej siedziby Kujawsko-Pomorskiej Rady Wojewódzkiej SLD ? przy ulicy Paderewskiego 28/2 w Bydgoszczy działacze bydgoskiej lewicy zaprosili przewodniczącego Sojuszu Lewicy Demokratycznej Włodzimierza Czarzastego. Przypomnijmy, że SLD na koniec ubiegłego roku zamienił się lokalem z Prawem i Sprawiedliwością. W samym centrum Bydgoszczy, przy ul. Gdańskiej 10 lokale wynajmują teraz od miasta politycy partii Jarosława Kaczyńskiego. Na konferencji prasowej radości z tego powodu nie krył nie tylko krajowy szef SLD, ale i regionalny. – Lokal podoba mi się – stwierdził Krystian Łuczak, a Włodzimierz Czarzasty, nawiązując do staropolskiej mądrości, że historia kołem się toczy, stwierdził: – Co nastąpi po PiS-ie? Nastąpi SLD. Po prostu – oznajmił.

Włodzimierz Czarzasty na spotkaniu z dziennikarzami tryskał doskonałym humorem. – Mamy 23 tysiące członków płacących składki, a w wyborach przewodniczącego udział wzięło 15 tysięcy. I wyborów dokonywali spośród 10 kandydatów – mówił i porównał te wyniki z rezultatami Platformy Obywatelskiej. – Tam na 15 tysięcy członków, głosowało na Schetynę 8 tysięcy. Jakby u nich Petru wystartował, wygrałby. Takie mają morale. U nas to byłoby niemożliwe, dostałby najwyżej pół procenta – dokonał symalacji Czarzasty, podkreślając wysokie morale członków SLD. Podkreślił wysoką pozycję SLD w naszym regionie i Bydgoszczy, gdzie partia “robi najlepsze wyniki w Polsce i ma dwóch wiceprezydentów”.

Szef SLD zapowiedział w najbliższym czasie polityczną ofensywę Sojuszu. 2 kwietnia odbędzie się konwencja samorządowa w Łodzi, na której przedstawiony zostanie 3-punktowy program SLD. Pierwsza inicjatywa dotyczyć będzie in vitro. Czarzastego zdziwiło wycofanie przez ministra Konstantego Radziwiłła tego programu z prac rządu. Uznał in vitro za program medyczny, którego żaden polityk lewicy by nie anulował. – Bez względu na to, czy ta lewica nazywa się Barbara Nowacka, czy Adrian Zandberg, czy Włodzimierz Czarzasty, czy Piotr Ikonowicz, czy Adam Michnik, spojrzałem na “Gazetę Wyborczą”, to mamy w tej sprawie takie same podejście – wytłumaczył. Drugim punktem programu będzie oferta dla starszego pokolenia, a mianowicie “Karta dla seniora”. – W trzecim zaproponujemy rozwiązanie problemów mieszkaniowych: “500 plus mieszkanie” – zapowiedział Czarzasty, dodając, że opierać się on będzie na następujących założeniach: czynsz dla ludzi wynajmujących mieszkanie ustalony zostanie na poziomie 500 zł. Daje on wydatek rocznie 6 tys. zł. Gdy tę kwotę przemnożymy przez 20 lat da to 120 tys. zł. Jeśli założymy, że wybudowanie metra mieszkania kosztuje 3 tys. zł to mamy mieszkanie o powierzchni 40 m kw. Finansowanie budowy takich mieszkań zapewnią samorządy, zaciągając kredyty, gwarantowane przez państwo. I kółko się zamyka, bo za mieszkanie trzeba będzie płacić właśnie 500 zł miesięcznie i po 20 latach będą spłacone.

Kolejnym wydarzeniem będzie zgromadzenie działaczy lewicy na manifestacji 1-majowej w Warszawie. Przy tej okazji Włodzimierz Czarzasty skomentował podczepianie się liderów innych partii pod manifestacje KOD-u. – My nie podczepiamy się pod manifestacje innych. Robimy swoje – zaznaczył. Dodał jednak, że do KOD-u ma stosunek ciepły, tak samo jak do Inicjatywy Polskiej tworzonej przez Janusza Palikota i Barbarę Nowacką. Zupełnie nie przeszkadza mu w tym to, że biorą w nich udział przedstawiciele SLD, jak Łukasz Chojnacki z Bydgoszczy. Ta akceptacja ma jednak granicę nieprzekraczalną. Gdyby KOD lub Inicjatywa Polska stały się partiami, to wtedy trzeba będzie wybierać. W dwóch partiach jednocześnie nie można działać. Zaznaczył jednak, że dbając o wszystkich wiernych członków SLD, partia nie będzie zamykać się na powroty. – Gdy będą chcieli wrócić zawsze mamy ciepły szal… – powiedział Czarzysty, a Łuczak dodał: …i miskę strawy. W działalności partyjnej najważniejsze zdaniem obu liderów jest zaangażowanie i porywanie innych swoją pasją.