Wojewoda Mikołaj Bogdanowicz podczas konferencji prasowej odrzucił twierdzenia prezydenta Rafała Bruskiego, że zwleka z przeprowadzeniem egzekucji w sprawie przejęcia nieruchomości będących we władaniu Tartaku Bydgoszcz, a uniemożliwiających budowę Trasy Uniwersyteckiej.
- Stanowisko czy postawa pana prezydenta to są nieustanne ataki na wojewodę. To jest atmosfera stałej konfrontacji. Nie ukrywam, że wolałbym inaczej rozwiązywać problemy - powiedział wojewoda Mikołaj Bogdanowicz, dodając, że lepiej byłoby rozmawiać o problemach przy stole, a nie komunikować się przez media.
Wojewoda Mikołaj Bogdanowicz zapewnił, że decyzje w sprawie wszystkich inwestycji podejmuje bez zbędnej zwłoki, a jeśli tylko można stara się je przyspieszać. Muszą jednak być zgodne z przepisami prawa. Wskazał też, jaka jest jego rola w przyjętej na wniosek prezydenta metodzie prowadzenia inwestycji, dla budowy II etapu Trasy Uniwersyteckiej - Jesteśmy wykonawcą wniosków inwestora, jakim jest Miasto Bydgoszcz. Takie jest nasze zadanie w tym procesie inwestycyjnym - stwierdził wojewoda Bogdanowicz i dodał, że taki sposób realizacji inwestycji wybrał prezydent Rafał Bruski. - Można było przeprowadzić negocjacje, można było się porozumieć z właścicielami gruntów po przebiegu Trasy Uniwersyteckiej. Niestety, nie uczyniono tego. Pan Prezydent wybrał drogę metody egzekucyjnej, czyli kontrowersyjnej, która w tym przypadku niestety komplikuje cały proces inwestycyjny, nad czym ubolewam. Martwi mnie, że za tę decyzję odpowiedzialnością próbuje obarczyć się wojewodę kujawsko-pomorskiego i moją administrację. Cała ta sytuacja jest zupełnie niepotrzebna i może negatywnie wpłynąć na realizację tej inwestycji - stwierdził Bogdanowicz.
Wojewoda przypomniał, ze decyzja o zezwoleniu na realizację inwestycji z rygorem natychmiastowej wykonalności zapadła we wrześniu 2016 roku. - Pan prezydent zarzuca mi pewną opieszałość. Po tej decyzji było 12 miesięcy przerwy. Mówienie o opieszałości wojewody powinno być skierowane do autora tych słów, czyli prezydenta - tłumaczył Bogdanowicz. - To jest decyzja polityczna, żeby mnie obciążać, zamiast usiąść do stołu. To się może źle skończyć. Inwestycje muszą być realizowane. Liczę na pozytywny finał - podsumował wojewoda.
