- Na skutek decyzji wojewody, bydgoska inwestycja jako pierwsza z sześciu realizowanych tego typu w Polsce dysponuje prawomocnym pozwoleniem na budowę. Prace budowlane ruszą we wrześniu br. Inwestycja zostanie zakończona i rozliczona do końca 2015 roku – informuje Marcin Janczylik, rzecznik prasowy miejskiej spółki ProNatury, która jest inwestorem spalarni.
Odwołania od pozwolenia na budowę spalarni, wydanego przez Prezydenta Miasta Bydgoszczy, złożyły trzy stowarzyszenia: Koło Łowieckie nr 3 ?Leśnik?, Bydgoskie Forum Ekologiczne i Stowarzyszenie Technologii Ekologicznych “Silesia” z Opola. – Wszystkim trzem podmiotom odmówiono prawa występowania w tej sprawie jako strona postępowania – informuje Marek Zientak, szef Bydgoskiego Forum Ekologicznego. – Tym sposobem wojewoda uratowała tę inwestycję – dodaje.
Marek Zientak decyzję wojewody uznaje za skandaliczną. – Koło Łowiecki nr 3 “Leśnik” powinno być uznane automatycznie stroną postępowania, bowiem dzierżawi ziemię, która otacza spalarnię. Natomiast ekolodzy z Opola głównie podnosili tę okoliczność, że wydana do pozwolenia na budowę opinia środowiskowa jest zupełnie nieadekwatna do tego przedsięwzięcia, które będzie realizowane. Odnosi się do spalarni o innych parametrach. To trudno zrozumieć, że nie rozpatruje się sprawy co do meritum, a odrzuca jej rozpoznanie ze względów formalnych – wyjaśnia Zientak i zapowiada, że po otrzymaniu decyzji wojewody na piśmie i zapoznaniu się z uzasadnieniem stowarzyszenie odwoła się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy.
- Od początku projektu w 2008 roku, grupa ekologów jest bardzo aktywna i używa różnorodnych argumentów przeciwko budowie spalarni. Na przestrzeni lat szereg ekspertów i instytucji stwierdziło, że nie mają racji. Szkoda, że ekolodzy nie chcą przyjąć tego do wiadomości. Ewentualne wniesienie przez ekologów skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nie wstrzymuje prac budowlanych – komentuje zarzuty stawiane spalarni przez ekologów Marcin Janczylik.