Sytuacja w podbydgoskiej gminie jest unikatowa: wójt za kratami, zastępca wójta wybiera się na emeryturę, a sekretarz gminy pozostaje pod stałym nadzorem policji.
28 września sąd zastosował na wniosek prokuratury dwumiesięczny areszt tymczasowy wobec wójta Macieja K. Zapytaliśmy, czy po upływie tego czasu oskarżony wyjdzie na wolność. – Wystąpiliśmy o dalsze stosowanie tego środka zapobiegawczego. Sąd przedłużył areszt tymczasowy do 25 grudnia – poinformowała nas Agnieszka Adamska-Okońska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.
Na wolności przebywa natomiast sekretarz gminy Białe Błota, której postawiono zarzut przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Urzędniczka po 48 godzinach opuściła jednak areszt. - Prokurator zastosował wobec niej środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji oraz poręczenia majątkowego w kwocie 10 tys. zł - tłumaczy prokurator Agnieszka Adamska-Okońska. Urzędniczka chodzi więc do pracy w urzędzie gminy, a na komisariacie musi meldować o każdej zmianie miejsca pobytu.
Przejście na emeryturę z dniem 25 stycznia zapowiedział zastępca wójta Jan Czekajewski, który od chwili aresztowania szefa kieruje Urzędem Gminy Białe Błota.
Maciej K. podejrzany jest o przekroczenie uprawnień w związku z przetargami i stosowanie w urzędzie systemu premiowo-haraczowego. Miał wziąć łapówkę, a także przyznawać swoim podwładnym premie bądź nagrody uznaniowe, z których określony procent sobie odpisywał.