Podczas spotkania w Bydgoskim Centrum Targowo-Wystawienniczym w Myślęcinku kilkudziesięciu samorządowców pełniących z wyboru funkcje wójtów, burmistrzów i prezydentów miast zaprotestowało przeciwko planowi wprowadzenia przez koalicję rządzącą w Polsce ograniczenia liczby możliwych kadencji wykonywania mandatu wójta, burmistrza, prezydenta miasta do dwóch. Ograniczenie to dotyczyłoby również sprawujących te funkcje dwie lub więcej kadencji.

Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski stwierdził, że większość parlamentarna nie ma demokratycznego mandatu, by odbierać wójtom, burmistrzom i prezydentom prawa ubiegania się o ponowny wybór na stanowisko. Podkreślił, że włodarze gmin w naszym województwie w ostatnich wyborach samorządowych uzyskali 426 tys. głosów, podczas gdy Prawo i Sprawiedliwość w ostatnich wyborach parlamentarnych zyskało poparcie prawie połowę mniejsze. Tak samo badania poziomu zaufania, jakim Polacy obdarzają rządzących przemawiają również na korzyść samorządowców. – Zapracowaliśmy sobie, jako gremium, jako wszyscy samorządowcy na zaufanie na poziomie 64%. Oczywiście, mogłoby być wyższe i oby było wyższe. Ale jest ono zdecydowanie wyższe od tych, którzy tak naprawdę zapowiadają zmiany w tym obszarze, który nas dotyczy – powiedział Bruski.

- Rzecz nie jest w tym, że ogranicza się nam prawa wyborcze, nam czynne, mieszkańcom bierne.* (sic! – uwaga red.) Problem jest w czym innym. Moim zdaniem, jedyna reforma, która naprawdę się sprawdziła po roku 89, to reforma samorządowa – stwierdził wójt Osielska *Wojciech Sypniewski, gratulując wszystkim wybranym, którzy poświęcili się trudnej roli samorządowca. – Jeżeli ma być kadencyjność, proszę bardzo, ale nie łammy konstytucji – zaapelował Sypniewski.

Z zaproszenia na spotkanie nie skorzystał prezydent Torunia Michał Zalewski, który jak to stwierdził prezydent Rafał Bruski, miał przemawiać w imieniu prezydentów.

Głos zabrał za to prezydent Inowrocławia, Ryszard Brejza. ? Do tej pory władza była przekazywana z góry, ze szczebla państwowego właśnie samorządom. Dziś toczy się ostra walka między dwoma koncepcjami państwa. Odbywa się brutalna centralizacja. My nie walczymy o własne stołki, ale o Polskę zdecentralizowaną, bronimy jednocześnie osiągnięć naszych mieszkańców. W Polsce dzieje się niebezpieczna rzecz. Lojalność wobec państwa, zastępowana jest lojalnością wobec partii ? powiedział włodarz Inowrocławia.

Gromkie brawa zebrał także prezydent Grudziądza Robert Malinowski, który swoją wypowiedź rozpoczął słowami: ?Naczelny książę, książęta, członkowie grup mafijnych i skorumpowani?.

Forum zakończyło przyjęte przez aklamację stanowisko, w którym samorządowcy z naszego regionu wyrazili swoje zaniepokojenie propozycjami zmian funkcjonowania samorządów w Polsce.

* * *

STANOWISKO WÓJTÓW, BURMISTRZÓW I PREZYDENTÓW WOJEWÓDZTWA KUJAWSKO-POMORSKIEGO Z DNIA 10 LUTEGO 2017 r.
w sprawie ograniczenia liczby kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast

My, niżej podpisani wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast, wyrażamy swoje zaniepokojenie propozycjami zmian funkcjonowania samorządów w Polsce.

Odnowiony w roku 1990 samorząd terytorialny stał się fundamentem rozwoju kraju. Samorządy zmieniają Polskę, a Polacy co cztery lata rzetelnie oceniają te zmiany w ramach demokratycznych zasad wyrażonych w wolnych wyborach. Do tej pory, stworzony wspólnie w wyniku kompromisu, kierunek decentralizacji Państwa był akceptowany przez wszystkie ugrupowania polityczne. Żadna z propozycji zmian formułowanych na przestrzeni ostatnich 27 lat nie zakładała tak głębokiej ingerencji w wolną wolę obywateli jak te przedstawiane aktualnie.

Wprowadzanie fundamentalnych zmian krótko przed wyborami, bez żadnych konsultacji z obywatelami, ma na celu wyłącznie ułatwienie realizacji politycznych celów. Taka sytuacja godzi we wspólny dorobek polskiej samorządności i podstawowe zasady demokracji.

Żadne propozycje nie mogą być antyobywatelskie, niekonstytucyjne i bezpośrednio uderzające w inne demokratycznie wybrane organy władzy. Wprowadzenie przepisów odbierających obywatelom prawo do demokratycznej oceny wcześniej wybranego wójta, burmistrza i prezydenta to nie tylko łamanie elementarnej zasady niedziałania prawa wstecz – lex retro non agit, ale przede wszystkim ograniczenie obywatelom ich konstytucyjnych praw i wolności, wynikających
z art. 62 Konstytucji RP. Mieszkańcy w trakcie wyborów potrafią znacznie lepiej ocenić kompetencje dotychczasowych władz, niż politycy rządzącej partii postrzegający rzeczywistość tylko z perspektywy Parlamentu.

Radykalne zmiany w ordynacji wyborczej, takie jak zmiany okręgów wyborczych, ograniczenie możliwości udziału w wyborach komitetom obywatelskim, podniesienie wyborczego progu, a także zasada dwukadencyjności, która obejmuje przeszłe i obecne kadencje pozbawiając tym samym konkretne osoby gwarantowanego w art. 169 Konstytucji RP biernego prawa wyborczego, mają wyłącznie polityczny cel.

Apelujemy zatem do Rządu, Posłów i Senatorów o poszanowanie konstytucyjnych zasad powszechnych wyborów i nie wprowadzanie do ordynacji zapisów, które uniemożliwią obywatelom wybór swoich politycznych przedstawicieli w pełni demokratyczny sposób. Ufajcie w mądrość Polaków.