Przed Drugim Urzędem Skarbowym w Bydgoszczy działacze Wolności powiedzieli dzisiaj, że wprowadzenie akcyzy na e-papierosy spowoduje likwidację legalnej branży e-papierosów i powrót do palenia przez Polaków szkodliwych papierosów tradycyjnych, które będą tańsze.
Sejm niebawem będzie głosował nad zaproponowanym przez Ministerstwo Finansów wprowadzeniem akcyzy na e-papierosy w wysokości 50 gr na 1 ml płynu do napełniania papierosów. Na skutki, jakie wywołają nowe przepisy zwrócili uwagę dzisiaj podczas konferencji prasowej przed Drugim Urzędem Skarbowym w Bydgoszczy młodzi działacze Wolności. - Wysoka akcyza sprawi, że koszt pojemnika z z liquidem do e-papierosów wzrośnie o 60%. Cena z około 11 zł wzrośnie o co najmniej 6-7 zł. Nieuniknionym skutkiem będzie powstanie szarej strefy, a nawet likwidacja legalnej branży e-papierosów w Polsce - tłumaczył Sławomir Korpal. Konrad Biruta, prezes bydgoskich Młodych dla Wolności powiedział, iż dokładnie tak stało się we Włoszech, gdzie wpływy z akcyzy osiągnęły zaledwie 5% zakładanych przez tamtejsze ministerstwo finansów. Nie tylko wpływu do budżetu okazały się niskie, ale też upadło 2 tysiące sklepów, a pracę straciło 5,5 tysiąca osób. W Portugalii po nałożeniu akcyzy na e-papierosy ich legalna sprzedaż spadła o 90%.
Polskie Ministerstwo Finansów w uzasadnieniu do opodatkowania e-papierosów przyznało, że celem wprowadzenia akcyzy jest utrzymanie wpływów z akcyzy od tradycyjnych papierosów. - Rząd PiS boi się, że Polacy zamiast drogich i szkodliwych papierosów tradycyjnych zaczną palić mniej szkodliwe e-papierosy. Rząd bardziej dba o swoje dochody niż o zdrowie Polaków - wskazywał intencje rządu Konrad Biruta.
Działacze Wolności zaprezentowali swoją propozycję ustawy. Jej celem jest zniesienie wielu ograniczeń w handlu, reklamie i paleniu e-papierosów. - Planowane wprowadzenie akcyzy na e-papierosy nie da zakładanych wpływów podatkowych, doprowadzi jedynie do upadku branżę e-papierosów, zlikwiduje tysiące miejsc pracy oraz spowoduje, że Polacy wrócą do znacznie szkodliwszych papierosów tradycyjnych. To jest uderzenie w mały polski biznes i w zdrowie Polaków. Zamiast wprowadzenia akcyzy Wolność proponuje w swoim projekcie ustawy zniesienie zakazu handlu e-papierosami w Internecie i inne ułatwienia dla sprzedawców oraz konsumentów wyrobów tytoniowych – podsumował Sławomir Korpal.

W sprawie e-papierosów list do bydgoskich posłów PiS wystosował przewodniczący Rady Krajowej Wolności, Marcin Sypniewski. "Sztandarowym argumentem za wprowadzeniem tych przepisów jest oczywiście rzekoma troska o zdrowie obywateli. Projekt nie przewiduje jednak tego, że konsumenci zniechęceni podwyżką cen użytkowania e-papierosów wrócą do ich tradycyjnych odpowiedników, które – według wielu badań – są o wiele bardziej szkodliwe. Wzrost kosztów zniechęci palaczy, jednak w większości przypadków nie zrezygnują oni z nałogu, lecz zwrócą się ku tańszej, dużo szkodliwszej alternatywie. (...) Można się domyślać, iż motywacją do uchwalenia tego projektu jest poprawa budżetu centralnego, jednak aby to nastąpiło, popyt na produkty z branży e-papierosów musi pozostać na obecnym poziomie. Przykład Włoch pokazuje że tak duży wzrost ceny produktu załamuje sprzedaż. W konsekwencji budżet Włoch osiągnął z wpływów akcyzowych zaledwie 5% zakładanego planu. To jednak najmniejszy problem, ponieważ wskutek nowych restrykcji w Italii upadło około 2 tysiące sklepów związanych z branżą e-papierosów, przez co pracę straciło 5,5 tysiąca osób. Dobre zbilansowanie budżetu jest trudną sztuką, ale w jej osiągnięciu z pewnością nie pomoże utrata miejsc pracy przez tysiące Polaków i pozostawienie przedsiębiorców z wielotysięcznymi kredytami" - napisał do posła Tomasza Latosa, Marcin Sypniewski.