No wreszcie! Prezydent szczerze się uśmiecha! (Na co dzień serwuje nam sztuczny uśmieszek przyklejony do twarzy.) Widać, że znajduje się w otoczeniu, w którym się komfortowo czuje. Wcale nie musi udawać zadowolenia. Naprawdę jest zadowolony. Cieszy się nie tylko z towarzystwa osób tak samo myślących jak on. Cieszy się, ponieważ przemawianie w takich warunkach nie sprawia mu żadnych problemów.
Prezydent bez kartki przemówił do ponaddwustuosobowego tłumu. Powiedział: – My tu nawzajem siebie nie musimy przekonywać. Jesteśmy przekonani. Ale mamy jedno zadanie. Każdemu, kogo spotkamy, jeżeli inaczej myśli, albo w ogóle jest neutralny, powiedzmy jedną rzecz: Nie da się kupić władzy.
Super! To przemówienie Rafał Bruski może wygłaszać na każdej pikiecie organizowanej przez KOD, gdyż zawiera ono uniwersalne przesłanie. Dla przykładu, KOD zwołuje manifę w obronie gimnazjów. Prezydent Bydgoszczy wie, co powiedzieć: – Nie da się kupić władzy! Albo KOD organizuje pikietę, by oprotestować likwidację NFZ. Bruski oświadcza: – Nie da się kupić władzy.
Dzięki temu przemówieniu prezydent rozsławi Bydgoszcz jak KOD długi i szeroki. Sztyblowi głos odebrało z podziwu. Szkoda. Czerepach w takich razach mówił do prezesa Polskiej Partii Uczciwości: – Geniusz! Polityczny geniusz!