List otwarty Akcji Katolickiej Diecezji Bydgoskiej do Prezydenta Bydgoszczy ? Pana Rafała Bruskiego

Szanowny Panie Prezydencie,

w przededniu Wielkiego Tygodnia niech nam będzie wolno podzielić się z Panem taką oto refleksją: jeśli się zapomina lub odsuwa na bok podstawę chrześcijaństwa – że Jezus Chrystus cierpiał, umarł na krzyżu i trzeciego dnia zmartwychwstał – to nie ma Wielkanocy, a jeśli nie ma Wielkanocy, to nazwanie jakiegokolwiek wesołego miasteczka ?Jarmarkiem Wielkanocnym” jest nielogicznością, jeśli nie zamierzonym fałszem.

Sytuacja stworzona przez podwładne Panu osoby oraz instytucje jest w naszej ocenie gorsza, od zarysowanej powyżej. Oto w obliczu akceptowanego święta Zmartwychwstania Pańskiego, uruchamia się ?Jarmark Wielkanocny – niezwykły akcent tradycji w nowoczesnym otoczeniu”. Jeśli dobrze odczytujemy treść tego anonsu sformułowanego w Bydgoskim Centrum Informacji, ?akcent tradycji” to Wielkanoc właśnie, a ?nowoczesne otoczenie” to m. in. karuzele, które kręcić się będą w Wielkim Tygodniu w cieniu katedry, przy dobiegających z niej odgłosach liturgicznych ceremonii Triduum Paschalnego.

Rozumiemy doskonale, iż są w Bydgoszczy mieszkańcy, którym radość zabawy już to ?ekstremalnej rozrywki na światowym poziomie”, już to ?przejażdżki w zawrotnym tempie” na ?diabelskim młynie” wpisze się w każdy czas ich duchowego bytowania. Zdecydowana większość bydgoskich katolików też wie, co to jest radość z godziwej rozrywki. Fundowanie im zabawy w dni Wielkiego Tygodnia jest jednak niezręcznością w rozumieniu spraw publicznych, zlekceważeniem życia religijnego wielu osób, dowodem arogancji i braku wrażliwości społecznej organizatorów ?Europejskiego Festiwalu Rozrywki Bydgoszcz 2013”.

Chodzi więc o czas, okres zaledwie kilku dni, których przesunięcie wyznaczyłoby inny termin rozruchu urządzeń wesołego miasteczka. Nie wywołałoby to, jak ośmielamy się sądzić, buntu społecznego niechrześcijan. Wyznawcom Chrystusa natomiast, radości poranka Wielkanocnego zaczęłaby towarzyszyć radość rozrywki.

List nasz ma formułę otwartą, nie musi więc być początkiem wzajemnej wymiany myśli, refleksji i odpowiedzi. Pozostajemy w nadziei, iż Pana odpowiedź dostrzeżemy raczej w takich przyszłych, Pańskich decyzjach, które nie będą dotykać w bolesny sposób wspólnoty katolickiej stanowiącej największą część mieszkańców Bydgoszczy.

Z poważaniem:

Ks. Krzysztof Panasiuk

Asystent Diecezjalny Akcji Katolickiej

Edward Małachowski

Za Zarząd Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej Diecezji Bydgoskiej