Marszałek województwa Piotr Całbecki mówi dziś o strategii rozwoju województwa ostrożnie: – Obowiązująca obecnie strategia z 2005 roku kładzie nacisk na działania eliminujące dysproporcje rozwojowe. W chwili, gdy była opracowywana, właśnie ten aspekt myślenia o przyszłości regionu miał podstawowe znaczenie. Dziś, wobec widocznych i spodziewanych zmian między innymi w polityce Unii Europejskiej, konieczne jest nowe spojrzenie na strategiczne cele i priorytety rozwoju. Niezbędne i pilne stało się zaplanowanie i podejmowanie działań o charakterze stricte modernizacyjnym ? podkreśla marszałek Całbecki.
Podczas konferencji 3 marca, w której uczestniczyły władze województwa, parlamentarzyści oraz przedstawiciele samorządów ustalono, że nowy program rozwoju będzie opracowywany w ścisłej współpracy wszystkich partnerów tego procesu: władz samorządowych, administracji rządowej, parlamentarzystów i reprezentantów społeczności kujawsko-pomorskiej.
Władze województwa zachęcają wręcz mieszkańców naszego województwa, by wzięli udział w debacie, korzystając z poczty elektronicznej – strategia@kujawsko-pomorskie.pl
Ponadto samorządowcy uczestniczący w konferencji otrzymali od marszałka ?skrzynki na pomysły? – przezroczyste pleksiglasowe sześciany, do których każdy mieszkaniec danego rejonu będzie mógł wrzucić kartkę z własną propozycją do opracowywanego dokumentu. Nie wiemy jeszcze, gdzie takie sześciany będą dostępne dla bydgoszczan. Rzecznik prasowy prezydenta Rafała Bruskiego obiecał nam, że ustali, gdzie będą dostępne “skrzynki na pomysły”, o czym poinformujemy natychmiast po uzyskaniu informacji.
Krytycznie o konferencji poświęconej strategii rozwoju mówi poseł Tomasz Latos (PiS): – Ta konferencja miała być przeciwwagą dla bydgoskiej konferencji z udziałem minister Elżbiety Bieńkowskiej. Z Bydgoszczy wyszedł wyraźny sygnał dotyczący metropolii. Toruń próbuje ten głos zneutralizować. Ja w ogóle mam wrażenie, że takie konferencje mają dowieść, że na ziemi w centrum świata znajduje się dziś Toruń.
Eugeniusz Kłopotek (PSL) zauważa natomiast inne globalne niebezpieczeństwo wiszące nad naszym województwem. Uważa, że rządowe plany rozwoju do 2030 roku marginalizują znaczenie naszego województwa. – Natomiast sporami o przyszłą metropolię jestem już zmęczony ? mówi Kłopotek. – Dla mnie jest oczywiste, że metropolię powinno tworzyć największe miasto regionu, czyli Bydgoszcz, a w jej skład powinny też wejść Toruń i Inowrocław. W najbliższej przyszłości musimy też przede wszystkim zadbać o małe miasteczka, żeby nie ucierpiały przy nowych planach strategicznych. Obserwujemy niebezpieczną tendencję obniżania znaczenia i rangi powiatów. Trzeba się temu przeciwstawić.