Osoby, które nie mogą się doliczyć tysiąca egzemplarzy konstytucji, rozdanych podobno przez prezydenta Rafała Bruskiego na Starym Rynku w święto 3 Maja, odsyłam do ?wyborczej.pl?. Nie było mnie tego dnia w Bydgoszczy, więc po powrocie sprawdziłem, jak przebiegały majowe uroczystości. Aż 44 zdjęcia ilustrują artykuł w ?wyborczej.pl? zatytułowany ?Świętowanie 3 maja. Prezydent rozdawał konstytucję.? Nie trzeba sobie niczego wyobrażać, gdyż fotografie mówią same na siebie.

Rafał Bruski został uwidoczniony na dwóch zdjęciach. Na jednym z nich stoi z jego prawej strony Michał Sztybel, a błogostan malujący się na twarzy doradcy prezydenta wynika prawdopodobnie z tego powodu, że z pomocą tej fotografii może każdemu udowodnić, iż jest faktycznie prawą ręką Rafała Bruskiego. Bruski też jest rozmarzony. Został poproszony o autograf. Przez chwilę mógł się poczuć jak Pastuszewski.

Na drugim zdjęciu Bruski też się uśmiecha. Z ulgą. Widać, że już zmierza w stronę ratusza. Cieszy się, bo udało mu się zbiec przed mieszkańcami, którzy uświadomili sobie, że mają wreszcie niebywałą okazję porozmawiania z prezydentem w cztery oczy.

Konkludując, prezydent wręczył bydgoszczanom na Starym Rynku kilka egzemplarzy i prysnął. Ze zdjęć w ?wyborczej.pl? wynika, co działo się dalej. Konstytucję rozdawali współpracownicy prezydenta (Sztybel, Krupa i jakiś w czerwonym krawacie) oraz kilku radnych PO. Święto im się chyba trochę pomyliło, bo egzemplarze konstytucji nosili w udekorowanych wstążkami koszykach. Nie wszyscy nosili osobiście. Przewodniczącemu rady miasta noszono. Jeden z mieszkańców, widząc, że coś za darmo rozdają, wziął z koszyka aż trzy egzemplarze. Za jego przykładem postanowiła pójść stojąca obok starsza pani.

Zakładając, że każdemu z rozdających udało się rozprowadzić kilka konstytucji, to w sumie kilkadziesiąt mogło trafić do bydgoszczan. Tymczasem reżimowa telewizja zakończyła relację z obchodów święta 3 Maja na Starym Rynku, podając zdecydowanie zawyżoną liczbę: ?Władze miasta rozdały bydgoszczanom 1000 egzemplarzy aktualnie obowiązującej konstytucji. Uroczystości zakończył koncert pieśni patriotycznych.?

Reżimowe radio podało natomiast przedziwną informację, że powstał kujawsko-pomorski zespół parlamentarny bez parlamentarzystów bydgoskich. Nawet dzieci znają największe miasta naszego regionu, czyli Bydgoszcz (największe), Toruń (blisko o połowę mniejsze) i Włocławek. Tymczasem zespół parlamentarny Kujaw i Pomorza tworzą tylko parlamentarzyści z Torunia i Włocławka! Jak podało Radio PiK, zespół spotkał się i dyskutował również o problemach bydgoskich. To wydaje się równie prawdopodobne jak tysiąc egzemplarzy rozdanych na Starym Rynku.

Publiczne media trzeba koniecznie zreformować!