Sierpień dla wszystkich komitetów wyborczych będzie czasem sprawdzenia możliwości organizacyjnych. Prawo wyborcze nie eliminuje z udziału w wyborach żadnej legalnie działającej partii politycznej, wystarczy, że spełni ona wymogi formalne zapisane w niedawno uchwalonej ustawie – Kodeks wyborczy.
Po 20 sierpnia dowiemy się, które partie polityczne skutecznie zawiadomiły Państwową Komisję Wyborczą o utworzeniu komitetu wyborczego lub wspólnie z innymi partiami zgłosiły utworzenie koalicyjnego komitetu wyborczego. Dowiemy się, gdzie powstały lokalne komitety wyborcze wyborców zamierzające przede wszystkim zarejestrować kandydatów do Senatu RP, niezwiązanych z partiami politycznymi. Ten sprawdzian organizacyjny dla partii i komitetów wyborców związany będzie z koniecznością zebrania 1000 podpisów poparcia wyborców.
W ten sposób zarejestrowane w PKW komitety wyborcze będą mogły przestąpić do rejestracji list kandydatów do Sejmu RP i kandydatów do Senatu RP w okręgach wyborczych. Będą to mogły uczynić do 30 sierpnia do godz. 24.00. Odbywać to się będzie w siedzibach okręgów wyborczych. Spełnienie tego wymogu formalnego od komitetów wyborczych wymagać będzie uzyskania 5000 podpisów poparcia w przypadku listy kandydatów do sejmu i 2000 podpisów poparcia w przypadku zgłoszenia kandydata do senatu. Praktyka pokazuje, że liczba komitetów wyborczych, które pozytywnie przejdą tę próbę jest mniejsza niż tych zarejestrowanych w PKW.
W Bydgoszczy wybierać będziemy 12 posłów do Sejmu. Uczynimy to wspólnie z mieszkańcami powiatów województwa kujawsko-pomorskiego: bydgoskiego, inowrocławskiego, mogileńskiego, nakielskiego, sępoleńskiego, świeckiego, tucholskiego, żnińskiego. To odbędzie się na tych samych zasadach jak w wyborach sprzed 4 lat.
Zmiana dotyczyć będzie wyborów do Senatu RP. Nie będziemy już wybierać dwóch senatorów w takim samym okręgu wyborczym jak do sejmu, ale tylko jednego w nowo utworzonym jednomandatowym okręgu wyborczym, obejmującym obszary powiatów bydgoskiego, świeckiego, tucholskiego oraz miasta na prawach powiatu: Bydgoszcz.
W tym miejscu wypada zaznaczyć, że miasto Bydgoszcz jest bardzo poszkodowane w stosunku do np. Torunia w przyjętej normie przedstawicielstwa. Otóż, w toruńskim okręgu senator będzie wybierany na obszarze zamieszkanym przez 350 tys. mieszkańców, a senator w okręgu bydgoskim przez 600 tys! Czy mieszkańcom naszego miasta przyniesie to satysfakcję, że nasz, bydgoski senator wybrany będzie przez niemal dwukrotnie większą populację? A może to torunianie będą dumni, że ich głos jest niemal dwukrotnie więcej wart niż głos bydgoszczan?
Mówiąc poważnie, dyskryminacja i osłabienie znaczenia Bydgoszczy jest w tym przypadku oczywiste.