Zwrócił się do naszej redakcji bydgoszczanin, który uważa, że nie można dłużej tolerować beztroskiej wycinki dorodnych drzew w mieście.
– Wyrażam swoją dezaprobatę dla poczynań władz miasta w masowej wycince drzew. Nie widzę powodów, by świadomie zmieniać krajobraz miasta na niekorzyść jego ekologii. Zjawisko to ma zasięg zatrważający. Ekipy zmechanizowanych drwali radzą sobie z zielenią w sposób skuteczny i szybki. Bolesne jest, że ofiarami tej walki z naturą są głównie potężne stare zdrowe drzewa. Odnoszę wrażenie, że z jakichś nie ujawnionych powodów w naszym mieście działa silne i skuteczne lobby sprzyjające takiemu działaniu – napisał w liście do prezydenta zasmucony i rozzłoszczony bydgoszczanin. Było to 27 czerwca. Nikt z ratusza się z nim nie skontaktował.Rozżalony mieszkaniec dysponuje zdjęciami, dokumentującymi działalność ?ekipy zmechanizowanych drwali?. Są one opatrzone opisami i gorzkimi komentarzami. Oto jeden z nich dotyczący fotografii zrobionej przy Starym Kanale Bydgoskim: ?Około 1,5 roku wstecz zobaczyłem w tym miejscu kilka okazałych martwych drzew. Pozostałe sąsiednie były zielone, zdrowe. W tym roku krajobraz już się zmienił. Widoku z domu pokazanego na zdjęciu nie zakłócają już żadne drzewa.?
Najwięcej zdjęć zrobił autor listu do prezydenta właśnie nad kanałem. Przy jednej z fotografii komentarz następujący: ?Przy bulwarze Malinowskiego poradzono sobie z przeszkadzającymi drzewami rosnącymi na poboczu boiska szkolnego. No cóż, czym skorupka za młodu nasiąknie??
Otrzymaliśmy też od niego fotografie zrobione w innych dzielnicach miasta: ?Widok pogromu pięknych potężnych drzew rosnących w parku nad Balatonem. Te drzewa wycięto chyba tak dla sportu, by nie wyjść z wprawy ??
Na zdjęciach uwiecznione są jeszcze ?pogromy? przy Skłodowskiej-Curie i Spacerowej – Plażowej. Ich autora martwi też sytuacja na Bielawkach: ?Wycięto szpaler drzew po lewej stronie widocznej drogi gruntowej. Dzięki temu można było posiać trawnik. Mieszkańcy osiedla wieczorami, nocą lepiej słyszą przejeżdżające pociągi w odległości do 1 km.?
- Uważam, że traktowanie drzewostanu w Bydgoszczy przyjęło rozmiar problemu społecznego. Sytuacja ta trwa od dekady. Wymaga zdecydowanego, skutecznego przeciwdziałania ? kończy swój list do prezydenta Bydgoszczy autor opublikowanych przez nas zdjęć.