- Apeluję do lokalnych struktur SLD w Bydgoszczy i do przewodniczącego Rady Miejskiej Sojuszu Jana Szopińskiego o zajęcie oficjalnego stanowiska, czy głos pana Gruszki jest głosem SLD – zaapelował dzisiaj podczas briefingu prasowego przed ratuszem bydgoski radny Jakub Mendry, który jest członkiem koalicyjnego z Platformą Obywatelską w Radzie Miasta Bydgoszczy klubu radnych SLD. Takie stanowisko lewicowy radny uzasadnił treścią konferencji prasowych zwoływanych przez Grzegorza Gruszkę, podczas których krytykuje on prezydenta Bydgoszczy i koalicję PO-SLD Lewica Razem, rządzącą naszym miastem. – Pan Gruszka w zeszłym tygodniu apelował o referendum w sprawie odwołania prezydenta, zarzucał mu kłamstwa i oszustwa w trybie ustalania składek za wywóz śmieci – wyliczał Mendry i dodał, że pan Gruszka jest jednostronny w krytyce i nie dostrzega żadnych pozytywnych zmian i rozwoju naszego miasta. – Spada bezrobocie. Jest na poziomie 5,4%. Nie widzi dobrego wykorzystania środków unijnych, mając na uwadze uruchomienie tramwaju do Fordonu – wyliczał pozytywy w działaniach władz miasta.

- Zachowanie pana Gruszki bardzo szkodzi wizerunkowo istniejącej koalicji SLD-PO. Czuję się bardzo niekomfortowo w tej sytuacji, kiedy działania jednego z członków SLD, związane z chęcią zbijania kapitału politycznego, ośmieszają cały nasz klub radnych SLD i całą koalicję – żalił się Mendry i uznał, że wykluczenie Grzegorza Gruszki z szeregów SLD byłoby dobrym posunięciem.

Zapytaliśmy Grzegorza Gruszkę, czy nie boi się wykluczenia z SLD. Były poseł stwierdził, że działa na korzyść partii. – Radny z Ruchu Palikota, głosujący razem z PO za nieuzasadnionymi podwyżkami opłat za śmieci działa na szkodę mieszkańców. Ludzie lewicy nie powinni głosować za tak drastycznymi podwyżkami. Obiektywne rankingi pokazują, że mieszkańcom żyje się w Bydgoszczy coraz trudniej. Broniłem i dalej będę bronił mieszkańców przed złą i niekompetentną Platformą Obywatelską. Co do sukcesów koalicji, to one też są. Ale akurat budowa tramwaju do Fordonu to zasługa Konstantego Dombrowicza, a nie Rafała Bruskiego. Sytuacja lewicy jest bardzo trudna. Bycie w koalicji ze skompromitowaną PO może byc zabójcze. Na pewno tej pozycji lewicy w naszym mieście nie buduje takie zachowanie jak sekretarza wojewódzkiego Ireneusza Nitkiewicza, który jako jedyny z SLD głosuje za tymi wysokimi podwyżkami, nie poznając nawet wyliczeń – tłumaczył się i jednocześnie kontratakował Grzegorz Gruszka.

W związku z dzisiejszą konferencją prasową radnego Jakuba Mendry specjalne oświadczenie wydały również bydgoskie władze Sojuszu. W komunikacie podpisanym przez Tomasza Mokosa, rzecznika Rady Wojewódzkiej SLD czytamy: “Rada Miejska SLD w Bydgoszczy podczas sobotniego posiedzenia podjęła uchwałę, w której uznała, że wypowiedzi Grzegorza Gruszki nie mogę być traktowane jak oficjalne stanowiska partii, a jedynie jako jego prywatne opinie.”