Przyjęte przez Radę Miasta stawki opłaty śmieciowej 25 zł i 12,5 zł od osoby zamieszkującej na terenie nieruchomości są szacunkowe. W najbliższym czasie miasto przeprowadzi przetargi, w których wyłoni firmy odpowiedzialne za wywóz odpadów komunalnych w poszczególnych sektorach miasta. Wtedy Urząd Miasta ustali faktyczny koszt wywozu śmieci na terenie miasta i całą jego kwotę równo podzieli na wszystkich mieszkańców. Nowy system musi być samofinansujący, tzn. całość kosztów muszą ponieść mieszkańcy, a miasto ani nie może do świadczenia tych usług dopłacać z budżetu, ani nie może z wywozu śmieci czerpać zysków.
- Uchwała nie została skonsultowana z prezesami spółdzielni mieszkaniowych. Na razie to tylko szacunek. Co będzie jak te stawki po przetargach będą wyższe? – pytał Tomasz Rega (PiS). – Przeciętny koszt wywozu śmieci to dla domku jednorodzinnego 30-40 zł. Komuś się teraz opłaca zawrzeć umowę i je wywozić. Jak mamy wytłumaczyć mieszkańcom, gdy to dotyczy wieloosobowej rodziny, że nawet jak będą prowadzić selektywną zbiórkę odpadów obciążenie wzrośnie kilkadziesiąt procent? – pytał Maciej Grześkowiak (MdP). – Tworzy się kolejny monopol kosztowy. Dużo rodzin wielodzietnych nie będzie w stanie płacić. A w nowym systemie egzekucja komornicza będzie bardzo skuteczna – przestrzegał Stefan Pastuszewski (PiS).
O więcej optymizmu zaapelowała zastępca prezydenta Grażyna Ciemniak. I dotyczyło to zarówno krytyki stawek, jak i sensowności “rewolucji śmieciowej”. – Jeśli po przetargach okaże się, że koszty będą niższe, prezydent skoryguje stawki – oświadczyła. Poinformowała, że w Szczecinie wysokość stawek uzależniono od zużycia wody, w Bydgoszczy po konsultacjach taki sposób jej naliczania odrzucono. Ciemniak wyraziła również nadzieję na uczciwość właścicieli nieruchomości, którzy sami deklarować będą liczbę osób, od których uzależniona będzie wysokość opłaty śmieciowej, w tym osób czasowo mieszkających na terenie nieruchomości, np. studentów. – Początki będą trudne, ale potem będziemy mieć uporządkowaną gospodarkę śmieciową, bez dzikich wysypisk w lasach – dodała.
Prezydent Rafa Bruski zadeklarował, ze miasto wystąpi do ministra, czy byłoby zgodne z prawem stosowanie ulg w przypadku rodzin wielodzietnych. – Ale pamiętajmy, że każda ulga oznacza podniesienie opłat dla innych – stwierdził.
Uchwałę ustalającą stawki opłaty śmieciowej podjęto zdecydowaną większością. Za głosowało 18 radnych (PO i SLD), a przeciw 7 radnych (głównie PiS). Nowe zasady wywozu śmieci obowiązywać będą od połowy przyszłego roku.