Wniosek WSG o nadanie uprawnień do prowadzenia kierunku lekarskiego rozpatruje Polska Komisja Akredytacyjna.

Wyższa Szkoła Gospodarki chce kształcić lekarzy. Jej wniosek został pozytywnie zweryfikowany przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego i przekazany  Polskiej Komisji Akredytacyjnej do oceny. Czym musi się wykazać uczelnia, która chce utworzyć kierunek lekarski? - Wniosek musi spełniać szereg wymogów. W przypadku kierunku lekarskiego podstawową rolę odgrywa zaplecze kliniczne - szpitale, w których będą prowadzone zajęcia kliniczne i praktyki oraz infrastruktura dydaktyczna - laboratoria, prosektorium itp.- wyjaśnia prorektor ds. nauki i współpracy Wyższej Szkoły Gospodarki,  dr inż. Ryszard Maciołek, prof. WSG.

Osoby studiujące w Collegium Medicum odbywają zajęcia  kliniczne w dwóch szpitalach uniwersyteckich (Jurasza i Biziela) w Bydgoszczy. Na jakie zaplecze kliniczne może liczyć wydział lekarski WSG?

- W ramach przygotowań do uzyskiwania uprawnień podpisano porozumienie z 10. Wojskowym Szpitalem Klinicznym, który będzie naszym głównym partnerem i zapleczem dla kształcenia w ramach zajęć klinicznych. Uzupełnienie potencjału WSK planujemy także wspólnie z innymi szpitalami, w tym z nowoczesnymi prywatnymi placówkami medycznymi, takimi jak Szpital Eskulap czy Centrum Medyczne Gizińscy i Epimigren oraz szpitalami specjalistycznymi, m.in. szpitalem psychiatrycznym czy Centrum Onkologii – poinformował dziennikarza „Expressu Bydgoskiego” rektor uczelni, dr inż. Wiesław Olszewski, prof. WSG.

Prywatne uczelnie kilka lat temu zaczęły wykazywać chęć kształcenia lekarzy. Pierwsze wnioski wpłynęły do MNiSW na początku 2014 roku . Miała to być recepta na problemy związane z niżem demograficznym na uczelniach. Medycyna od zawsze należała do najbardziej obleganych kierunków studiów,  niełatwo się na nią dostać (kilkadziesiąt chętnych na jedno miejsce). Dla zamożniejszych rodziców nie będzie stanowiło większego problemu uiszczenie słonej opłaty za stworzenie dzieciom możliwości zdobycia zawodu lekarza w  niepublicznej szkole wyższej.

Jako pierwsza uprawnienia do otwarcia kierunku lekarskiego otrzymała Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego  (20 tys. zł za semestr). Obecnie takich uczelni jest w Polsce więcej. Być może niedługo dołączy do nich Wyższa Szkoła Gospodarki. O zamiarze utworzenia kierunku lekarskiego po raz pierwszy powiedział publicznie Krzysztof Sikora,  prezydent WSG, w czerwcu 2015 roku,  teraz czeka cierpliwie na opinię Polskiej Komisji Akredytacyjnej.

Przyszli medycy będą  pobierać nauki w kampusie uczelni.  - Siedzibą Kolegium Nauk Medycznych jako podstawowej jednostki organizacyjnej, która będzie odpowiadała za kształcenie,  będzie obecny budynek K. W nich odbywać się będą wykłady z przedmiotów podstawowych. Ponadto   w budynku C zlokalizowane będą laboratoria, w budynku M, siedziby poszczególnych katedr,  a w budynku E planowana jest lokalizacja prosektorium - wylicza  prof. Ryszard Maciołek.

Najprawdopodobniej w roku akademickim 2018/2019 WSG zacznie kształcić lekarzy. O Uniwersytecie Medycznym w Bydgoszczy coraz rzadziej się już mówi. Co się dzieje z obywatelskim projektem ustawy, który został złożony w sejmie? - Wniosek trafił do dwóch komisji sejmowych: Zdrowia oraz  Edukacji, Nauki i Młodzieży. Jedną kieruje Rafał Grupiński , drugą Bartosz Arłukowicz - wskazuje osoby, które należy o to pytać, lokalny lider Prawa i Sprawiedliwości. Jego zdaniem, ta inicjatywa  skazana jest na niepowodzenie. - Trybunał Konstytucyjny, obojętnie, w jakim składzie by obradował, stwierdzi, że to niedopuszczalna ingerencja w autonomię uczelni  - uważa poseł  Tomasz Latos.

Pod hasłem powołania na bazie Collegium Medicum Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy szła do wyborów w 2015 roku bydgoska Platforma Obywatelska.