W ramach „Dni Otwartych Funduszy Europejskich” można było 18 maja wejść na teren Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 przy ul. Szubińskiej.
Dwie godziny grupa pasjonatów lotnictwa zwiedzała jeden z budzących największe zainteresowanie zakładów w naszym mieście. Oprowadzał ich Jędrzej Kowalczewski, absolwent wydziału mechanicznego Akademii Techniczno-Rolniczej w Bydgoszczy, który od wielu lat pełni kierownicze funkcje w WZL nr 2, a obecnie jest dyrektorem produkcji, więc potrafi odpowiedzieć nawet na najtrudniejsze pytania (o ile nie stanowią tajemnicy wojskowej).
Zwiedzający mogli zobaczyć, gdzie i jak modernizowane oraz remontowane są samoloty wojskowe, a także poznać tajemnice powstawania Systemów Bezzałogowych Statków Powietrznych, nazywanych potocznie dronami.
Ponieważ zwiedzanie odbywało się w ramach „Dni Otwartych Funduszy Europejskich”, zaprezentowano bydgoszczanom urządzenia zakupione dzięki funduszom unijnym. Dyrektor Kowalczewski objaśniał fachowo, w jaki sposób są wykorzystywane: komora do wykonania shot peeningu, bezpyłowa kabino suszarka lakiernicza, piec IR do suszenia metali czy stanowisko chromowania technicznego oraz stanowisko do znakowania laserowego przewodów elektrycznych.
Okazja do obejrzenia od środka bydgoskich zakładów lotniczych była wyjątkowa. Podczas XI Międzynarodowej Wystawy Air Fair, która odbędzie się w Bydgoszczy w dniach 26-27 maja, nie będą dostępne dla zwiedzających miejsca, gdzie odbywa się produkcja. - Pracownicy źle się czuli podczas pracy, gdy cała Bydgoszcz mogła ich oglądać - zdradził dyrektor produkcji WZL nr 2. Nikt na pewno nie będzie miał do nich pretensji, bo chyba nikt nie lubi występować w roli żywego eksponatu.
Atrakcji i tak w sobotę nie zabraknie. Będzie można zobaczyć samoloty, które latają w polskich siłach powietrznych oraz statki powietrzne innych państw.