- Od szeregu lat podczas zebrań partyjnych, a także rozmów prywatnych, podnoszona jest kwestia niesprawiedliwej oceny dekady Gierka, jak również całego okresu PRL-u ? poinformował na wstępie Grzegorz Głowacki.
Zdaniem młodych działaczy SLD, pamięta się z tamtego okresu nieliczne złe rzeczy, a zapomina o wszystkich dobrych. III RP tym różni się na niekorzyść od PRL- u, że w czasach minionego systemu krytycznie oceniano okres międzywojenny, ale pamiętano też o ewidentnym osiągnięciu, jakim było utworzenie jednego organizmu państwowego z terenów należących do trzech różnych zaborów.
- Wielu ludziom, którzy ciężko począwszy od lat 40. pracowali, jest autentycznie przykro, że ich wysiłek jest obecnie deprecjonowany. Traktuje się tamten okres, jak Rzeczpospolitą dwa i pół ? stwierdził Grzegorz Głowacki i krótko streścił historię PRL, poczynając od Manifestu Lipcowego i usuwania zniszczeń wojennych. Przypomniał też, że w latach 50. wskaźnik przyrostu ludności wynosił 20 ? oraz że w czasach PRL-u przybyło 14 milionów Polaków. ? Trzeba było tym ludziom zapewnić wykształcenie, miejsca pracy i mieszkania ? podkreślił Głowacki.
Przechodząc do lat 70., działacz SLD stwierdził, że Gierek zachował się jak przedsiębiorca, który wie, że aby rozwijać swoją firmę, musi inwestować. Dlatego skorzystał z tanich kredytów, dostępnych wówczas na Zachodzie. Głowacki podał następnie wiele danych statystycznych, wskazujących na rozwój kraju. ? W 1975 roku Polska, tak jak to się zdarza w firmach, przeinwestowała ? uzasadnił późniejsze kłopoty. Uznał jednak, że krach gospodarczy nastąpił dopiero w roku 1980. – Przyszła fala strajków, która spowodowała prawdziwe problemy finansowe.
Ogólnie jednak, zdaniem działaczy SLD, okres gierkowski nasuwa miłe wspomnienia. ? Ludzie cieszyli się, bawili, nikt się nie martwił, że nie znajdzie pracy. Były kolejki, ale dlatego, że wydolność przemysłu była zbyt mała w stosunku do rozbudzonych potrzeb ? podsumował dekadę Gierka Grzegorz Głowacki.
Tomasz Puławski powiedział, że lata 70. były przełomowym okresem dla naszego miasta. ? Może ktoś uzna tę tezę za kontrowersyjną, ale uważamy, że dekada Gierka była najlepszym okresem w powojennej historii Bydgoszczy ? stwierdził wiceprzewodniczący Rady Miejskiej SLD. Padły nazwy powstałych wówczas zakładów pracy, które w okresie III RP zakończyły swój żywot, nowych osiedli mieszkaniowych, dróg, wiaduktów. Wtedy utworzono park myślęciński oraz AT-R.
? Wówczas Bydgoszcz nie przespała swojej okazji. Jeśli chcecie państwo uznać to za aluzję do czasów dzisiejszych, do tego, co dzieje się tutaj dzień po dniu, włącznie z apelem prezydenta Bruskiego, to możecie to tak odczytywać ? wyznał dziennikarzom Tomasz Puławski.
- Z czasami Gierka kojarzy się obecnie propagandę sukcesu. To jak nazwać sytuację, kiedy przedstawiani jesteśmy jako zielona wyspa, a średnia płaca w pogrążonej w kryzysie Grecji jest czterokrotnie wyższa niż w zielonej wyspie, jaką jest Polska? ? zapytał Tomasz Mokos.
Szef FMS oświadczył też, że młodzi ludzie w latach gierkowskich mogli liczyć na stypendia i pomoc państwa, o której dzisiaj mogą tylko pomarzyć, a słowo ?bezrobocie? znali jedynie z podręczników.
Wtórowały mu koleżanki z Federacji Młodych Socjaldemokratów: Monika Kruszewska i Sara Tomaszewicz. Jedna stwierdziła, że czasy PRL-u są obecnie przedstawiane w szkołach i uczelniach w sposób jednostronny i niesprawiedliwy i zaapelowała do wykładowców, żeby pokazywali też pozytywy. Druga natomiast porównała Edwarda Gierka do Kazimierza Wielkiego, bo zastał polską wieś drewnianą, a zostawił murowaną.
? Nie było wówczas rozwarstwienia społecznego, rodziny były wielodzietne, każdy, kto wykazywał chęci, mógł się wykształcić, a praca na niego czekała. Tak opowiadają o dekadzie Gierka ludzie żyjący w tamtych czasach ? oświadczyła działaczka młodzieżówki socjaldemokratycznej. Stwierdziła, że bardzo żałuje, iż nie może dowiedzieć się tego z podręczników, a jedynie z relacji starszych osób.
Na zakończenie konferencji organizatorzy zaprosili do obejrzenia ekspozycji, dokumentującej różne osiągnięcia epoki Edwarda Gierka. Zapowiedzieli też ofensywę informacyjną na ten temat.