Wyniósł ze sklepu dwie butelki alkoholu, szarpał się z ekspedientką... I tak został rozbójnikiem. Grozi mu 10 lat.
W miniony piątek (10.11) około godziny 17:00 z jednego ze sklepów przy ul. Gdańskiej wszedł spragniony mężczyzna zabrał z półki dwie butelki alkoholu o łącznej wartości 85 złotych. Nie uiszczając zapłaty za towar opuścił sklep. Ekspedientka, która obserwowała zuchwalca, wybiegła za nieuczciwym klientem i chciała odzyskać skradziony alkohol. 56-latek szarpiąc się i odpychając kobietę, zdobyczy nie oddał.
O kradzieży zostali powiadomieni policjanci z komisariatu w śródmieściu, którzy chwilę później zatrzymali mężczyznę. Policyjny komunikat nie informuje, czy skradzione mienie zostało odzyskanie, w każdym razie przeprowadzone badanie stanu trzeźwości 56-latka wykazało, że miał on niemal trzy promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna jest znany bydgoskim policjantom. Niejednokrotnie był już zatrzymywany w związku z kradzieżami, których się dopuścił.
Po wytrzeźwieniu w policyjnej izbie zatrzymań, usłyszał zarzut dotyczący kradzieży rozbójniczej.
Wczoraj, prokurator po przesłuchaniu mężczyzny, wystąpił z wnioskiem do sądu o jego tymczasowe aresztowanie. Sąd przychylił się do wniosku oskarżyciela i aresztował mężczyznę na trzy miesiące. Za kradzież rozbójniczą kodeks karny przewiduje karę nawet 10 lat pozbawienia wolności.