- Chcemy wyrazić swoje stanowisko w związku z tym wszystkim, co dzieje się wobec czcigodnego księdza prałata Kneblewskiego, który jest w sposób obraźliwy i haniebny atakowany. W atakach tych wykorzystuje się wyrwane z kontekstu słowa homilii wygłoszonej rok temu – powiedział szef Klubu “Gazety Polskiej” w Bydgoszczy Krystian Frelichowski. Bydgoski radny PiS miał na uwadze kampanię, którą przeciw ks. Kneblewskiemu rozpętał Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który m.in. zapowiedział złożenie na ks. Romana Kneblewskiego doniesienia do prokuratury i do… Watykanu za treści kazań i publicznych wystąpień. Deklaracja ośrodka wywołała wiele publikacji w lewicowych mediach, w tym w bydgoskiej “Gazecie Wyborczej”. Ich wydźwięk miał wytworzyć w opinii publicznej obraz księdza jako osoby wypowiadającej skrajne opinie, oskarżanej o tzw. faszyzm.
Krystian Frelichowski dowodził, że zakwalifikowanie słów ks. prałata Romana Kneblewskiego do tzw. mowy nienawiści nie może mieć miejsca, a wręcz przeciwnie, bydgoski proboszcz przestrzega zasad chrześcijańskiej ordo caritatis.
Frelichowski podkreślił, że awanturę wszczął prezes Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który niedawno skazany został nieprawomocnym wyrokiem na 4 lata pozbawienia wolności za oszustwo. – Ta organizacja rozpoczęła awanturę – stwierdził Frelichowski.
- Nie możemy pozwolić na kneblowanie ust księżom. Ksiądz, wyrażając patriotyczne poglądy ma do tego pełne prawo. Są to poglądy narodowe, patriotyczne. Nie możemy pozwolić, żeby nazywać go faszystą. Nie możemy pozwolić, żeby nazywać naród polski hołotą, bydłem. Jesteśmy Polakami – mówił wzburzony prof. Roman Kotzbach. – Tutaj w kruchcie kościoła jest tablica, która dwa lata temu była odsłonięta i poświęcona. O rzezi wołyńskiej. Dzisiaj wiemy, że parlament polski określił to mianem ludobójstwa, bo tak było. Kiedy ta tablica została przez ks. Kneblewskiego odsłonięta i poświęcona w “Gazecie Wyborczej” i “Zbliżeniach” Telewizji Bydgoszcz były artykuły i wypowiedzi: kontrowersyjna tablica. Jaka kontrowersyjna? Że opisuje to, co się działo na Wołyniu? To co robiono z Polakami, że byli Polakami? My nie możemy na to pozwolić – bronił “kontrowersyjności” ks. Kneblewskiego prof. Roman Kotzbach.
Krystian Frelichowski wskazał domniemaną przyczynę ataków na bydgoskiego proboszcza. – W salce katechetycznej u ks. Kneblewskiego odbywają się liczne wykłady i spotkania. Ks. prałat Kneblewski w swoich homiliach i wykładach przypomina o dniach wielkości Polski, o zwycięskich bitwach, o sukcesach odnoszonych przez Polskę, przypomina wspaniałe karty z naszej historii, dzięki którym, my Polacy, możemy być dumni.