Temat zagospodarowania Starego Rynku i jego zachodniej pierzei stale wzbudza dyskusje wśród mieszkańców. Na swój sposób wziął  udział w tej dyskusji inż. arch. Michał Kowalski, który dzisiaj na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym bronił swojej pracy magisterskiej dotykającej właśnie tego tematu.

Koncepcja  Michała Kowalskiego z pewnością jest interesująca, a co ważniejsze budzi emocje. Autor w swojej pracy chciał połączyć teraźniejszość z przeszłością. - Zabudowa zachodniej pierzei odnosi się do dwóch okresów świetności miasta: baroku oraz secesji niemieckiej. Dopełnieniem zabudowy jest przekształcona płyta rynku, która zachęcałaby ludzi do kontaktu z otoczeniem  - tłumaczy Michał Kowalski.

Dyplomant  pragnął znaleźć złoty środek między funkcją użytkową budynku a funkcją memorialną. Charakterystycznym punktem w całym projekcie jest szklana, centralna strefa - strefa pamięci, która odwołuje się do nieistniejącego już kościoła pojezuickiego. Wykonana z ornamentalnego i półprzezroczystego szkła miałaby nie tylko wprowadzić nowoczesność w barokowy styl odtworzonej fasady kościoła, ale również, jak sam autor mówi: "dzięki takiemu szkłu stworzono by wizję budynku-ducha, który zatracił swoją wartość, a obecnie pozostała po nim tylko pamięć i stare fotografie".

Ciekawą propozycją, którą przedstawił autor, jest również przebudowa płyty Starego Rynku. Poza umieszczeniem pod płytą rynku garażu podziemnego, Kowalski proponuje odkrycie i wyeksponowanie pozostałości murów dawnego ratusza. Po raz kolejny miałoby być to zderzenie historii z nowoczesnością, za sprawą przykrycia korytarzy transparentnymi, szklanymi stropami, zarówno wpuszczającymi światło, jak i dającymi możliwość wglądu z zewnątrz.

Promotor dyplomanta dr inż. arch. Robert Łucka widzi duży potencjał w swoim byłym studencie.  - Pan Michał potrafi mnie rozbroić. Na wykładach, gdy zadawałem pytania, to on zawsze znał odpowiedź. Później, kiedy pytałem studentów, to podkreślałem, że pan Michał nie ma się zgłaszać. Wielki zasób wiedzy i kultury osobistej. Znakomite, wnikliwe podejście do tematu. Czy będzie kontynuacja w realizacjach? Okoliczności to sprawią. Bo można mieć duży potencjał, a tych okoliczności nie będzie. Więc jeżeli ułoży się tak, że panu Michałowi zdarzy się współuczestniczyć przy ciekawych realizacjach, wygrać konkurs czy wyjechać na zachód,  to w medialnym obszarze może zaistnieć. Jednak nie trzeba zaistnieć medialnie, żeby móc czuć się dobrym i spełnionym, czego mu przede wszystkim życzę - powiedział Robert Łucka.

Czas pokaże, czy wizje Michała Kowalskiego będą realizowane. Jak na razie absolwent może cieszyć się z obronionego dyplomu i zdobytego tytułu magistra.