W kościele garnizonowym odbyła się dzisiaj uroczystość z okazji 25. rocznicy działalności Zarządu Okręgowego Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy Górników w Bydgoszczy. Organizacja ta skupia poszkodowanych niewolniczą pracą w Wojskowym Korpusie Górniczym, do którego w latach 1949-1959 władze komunistyczne kierowały mężczyzn (młodych poborowych), których uznawano za przeciwników politycznych, niebezpiecznych dla wprowadzanego siłą ustroju komunistycznego w Polsce ? w szczególności byłych członków organizacji niepodległościowych i antykomunistycznych, synów przedwojennej inteligencji i tzw. kułaków. Do pracy w batalionach wojskowych zmuszonych zostało ponad 200 tys. młodych Polaków.
Dramatyczne losy młodych Polaków sprzed 70 lat przypomniał Bolesław Karandyszowski, prezes Zarządu Okręgowego Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników. – Wszyscy młodzi przeświadczeni wówczas byli, że idą do polskiego wojska, służyć ojczyźnie. Zamiast karabinu dostawali do ręki kilof i łopatę. Dla ponad tysiąca zakończyło się to tragicznie. Nie przeżyli tej “służby” – powiedział prezes Karandyszowski.
We Mszy św. w intencji zmarłych i żyjących represjonowanych politycznie żołnierzy górników sprawowanej przez ks. płk Zenon Surmę, proboszcza wojskowej parafii udział wzięli m.in. wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki, wojewoda Mikołaj Bogdanowicz, zastępca prezydenta Bydgoszczy Iwona Waszkiewicz.