Dzisiejsza manifestacja na Starym Rynku rozpoczęła się od odczytania apelu klubów Gazety Polskiej. Był on komentarzem podejmowanych przez polski rząd prób odzyskania wraku polskiego samolotu. Rząd, czując oddech opinii publicznej poczuł się zmuszony do choćby pozornych działań. To efekt wspólnie wywieranej przez nas presji. Zdecydowana większość Polaków nie chce już tej władzy i czeka na zmiany. Zmiany możliwe są już w tym roku. Żeby je przyspieszyć przygotujmy się do masowych demonstracji w 3. rocznicę katastrofy. Niech to będzie początek budowania nowej Polski – odczytał Tomasz Jasiński.
O niewyjaśnieniu przyczyn katastrofy po 33 miesiącach od tragedii mówił poseł Kosma Złotowski. – Natychmiast po katastrofie pan premier Donald Tusk obiecywał: wszystko zostanie wyjaśnione, wszystko dogłębnie sprawdzimy. (…) Dalej nie wiemy nic. Mamy potwierdzenie naukowe, że raport Millera i raport generał Anodiny zawiera tezy nieprawdziwe, kłamliwe. I mamy bezczelną odpowiedź polskiego rządu, że nie będzie dyskutował o przyczynach katastrofy smoleńskiej. Tak samo jest ze wszystkim. Ten rząd obiecywał obniżenie podatków – mamy podwyższenie. Temu rządowi nikt rozsądny zaufać nie może. Ten rząd sam się nie zmieni. Dlatego potrzebna jest nasza praca, do której wszystkich zachęcam – zaapelował Kosma Złotowski.
- Z teorią “pancernej brzozy” rozprawiło się ponad 40 naukowców, a dokonania parlamentarnego zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy są i będą w mediach ośmieszane – powiedział Dariusz Fedorowicz, brat tragicznie zmarłego w katastrofie smoleńskiej prezydenckiego tłumacza. – Musimy domagać się wyjaśnienia tej sprawy, bo bez wyjaśnienia tej tragedii nie ma suwerennej Polski – stwierdził.
Po przemówieniach kilkudziesięciu uczestników zgromadzenia przemaszerowało do kościoła oo. jezuitów przy pl. Kościeleckich na Mszę św. Po mszy młodzież z IX LO zaprezentowała przedstawienie “Powstania żywe w sercach, duszach i pamięci”.