W związku z niepokojącymi wynikami kontroli Najwyższej Izby Kontroli poprosiliśmy wiceprezydent Marię Wasiak o wyrażenie swojej opinii w tej sprawie. Poniżej treść naszego maila:

Szanowna Pani Prezydent

Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała wydatki Grupy PKP na ekspertyzy i doradztwo w latach 2012-14. W tym okresie zajmowała Pani stanowisko wiceprezesa PKP SA. Czy może się Pani odnieść do wyników kontroli, z których wynika, że:

  • płacono za zadania, które powinni wykonać pracownicy albo sam zarząd
  • z niektórych ekspertyz nikt nigdy nie skorzystał
  • nie uzasadniano celowości zakupu usług
  • przeważały zlecenia ?z wolnej ręki?, obarczone wysokim ryzykiem zachowań korupcyjnych.

Odpowiedzi od pani wiceprezydent się nie doczekaliśmy. Z ratusza nadszedł mail następujący: ?Biuro Obsługi Mediów i Komunikacji Społecznej informuje, że przesłane pytania nie są związane z pracą p. Marii Wasiak jako zastępcy prezydenta miasta Bydgoszczy, dlatego nie zostaną na nie udzielone odpowiedzi.?

Czy to oznacza, że nikogo w ratuszu nie interesuje, jak wypełniała swoje zadania obecna zastępczyni Rafała Bruskiego na poprzednio zajmowanych stanowiskach? Ale może bydgoszczan zainteresuje.

Maria Wasiak pełniła w przeszłości wiele odpowiedzialnych funkcji zawodowych i społecznych. Należała do założycieli ROAD, Unii Demokratycznej i Unii Wolności. W 1994 roku zaczęła kierować Radą Regionalną Unii Wolności w województwie radomskim.

Zawodowo pracowała jako asesor sądowy, radca prawny, wicewojewoda radomski, szefowa gabinetu politycznego ministra transportu Tadeusza Syryjczyka. Od 2000 do 2014 roku zajmowała wysokie stanowiska w PKP (w latach 2010-12 prezesa zarządu PKP SA, a przez następne dwa lata wiceprezesa), a z woli Ewy Kopacz kierowała w minionym roku Ministerstwem Infrastruktury i Rozwoju.

NIK badała działalność PKP wielokrotnie i z różnych stron. W 2015 roku opublikowała wyniki kontroli o funkcjonowaniu grupy kapitałowej PKP. ?NIK negatywnie oceniła zarówno organizację, jak i funkcjonowanie Grupy PKP w latach 2010-2012 i pierwszym półroczu 2013. Spółka ?matka? – PKP S.A. nieskutecznie zarządzała holdingiem? – czytamy w komunikacie dla mediów.

Skutkiem braku koordynacji działań przez PKO S.A. była m.in. niegospodarność. Dla przykładu, spółka PKP Energetyka na podstawie niezatwierdzonego ?Planu strategicznego na lata 2009-2013? rozpoczęła realizację projektów inwestycyjnych o planowanej wartości 628,3 mln zł. W roku 2012, gdy zdążyła już wydać na te cele 3,3 mln zł, była zmuszona przerwać prace, bowiem właściciel (PKP S.A.) kazał jej rozpocząć modernizację sieci trakcyjnej do obsługi pociągów dużych prędkości (m.in. Pendolino). Efektów niedokończonych prac nie udało się zagospodarować, co oznacza, mówiąc potocznie, ponad 3 mln zł ?w plecy?.

?W efekcie braku wystarczających działań prywatyzacyjnych w skład Grupy PKP nadal wchodzą spółki, których działalność nie jest powiązana z transportem kolejowym, a które w latach 2010-2012 generowały straty (5,65 mln zł), np. Drukarnia Kolejowa Kraków, przedsiębiorstwo turystyczne Natura TOUR? – wynika z kontroli NIK.

Zważywszy na stan polskich linii kolejowych (znaczne opóźnienia w ich modernizowaniu i nieefektywne wykorzystywanie środków unijnych), kontrolerzy NIK negatywnie ocenili zakup w 2011 Pendolino jako nieuzasadniony ekonomicznie. Zaangażowani do kontroli eksperci stwierdzili, że różnice dotyczące czasu i komfortu przejazdu pomiędzy Pendolino a pociągami poruszającymi się z prędkością do 200 km/h są obecnie i będą w najbliższych latach nieznaczne. Tymczasem cena pociągów poruszających się z prędkością do 200 km/h jest znacznie niższa od ceny Pendolino, a koszty serwisowania Pendolino dwukrotnie wyższe.

Kolejna kontrola NIK, której wyniki ogłoszono niedawno, dotyczyła wydatków Grupy PKP na ekspertyzy i doradztwo w latach 2012-14. Zmarnowano ponad 2,4 mln zł ? czytamy w końcowym raporcie. Płacono za ekspertyzy i usługi, z których później nie korzystano lub które spółki mogły wykonać własnymi siłami.

W latach 2012-2014 w czterech firmach objętych kontrolą (PKP S.A., PKP Informatyka, PKP Energetyka i PKP Intercity) zawarto 1 029 umów na usługi doradcze i eksperckie, na które wydano ponad 171 mln zł. NIK zbadała 68 umów, za które zapłacono ok. 24 mln zł.

Niestety, nie dowiemy się, co na ten temat wyników kontroli ma do powiedzenia Maria Wasik, która w tamtym okresie zajmowała stanowisko wiceprezesa zarządu PKP S.A.