Działacze PiS zamierzali zebrać 10 tysięcy podpisów pod wnioskiem referendalnym do końca czerwca. Przedłużyli czas zbierania podpisów do 15 lipca. Do minionego piątku udało się im zebrać około 5 tysięcy podpisów.
- Zakładaliśmy zebranie 9 – 10 tysięcy podpisów – wyjaśnia Kosma Złotowski. – Zawsze jest tak, że jeśli zakłada ambitne plany, to wynik może być gorszy.
- Czy to oznacza słabe działanie struktur partii? – pytaliśmy dalej.
- Nie znamy jeszcze ostatecznego wyniku. Poczekajmy jeszcze tych kilka dni – mówi Kosma Złotowski.
Akcja zbierania podpisów zakończy się 15 lipca.