Wczoraj, 19 lutego policjanci z bydgoskiego Fordonu doprowadzili do prokuratury trójkę podejrzanych. Na podstawie zebranych przez policjantów materiałów prokurator przedstawił mężczyznom zarzut usiłowania oszustwa.

W sobotę, 16 lutego do komisariatu zgłosiła się kobieta, która zawiadomiła o kradzieży volkswagena passata o wartości około 18 tysięcy złotych. Funkcjonariusze przesłuchali zgłaszającą oraz zebrali niezbędne informacje dotyczące tego zdarzenia oraz pojazdu. Do ustalenia sprawców włączyli się również kryminalni z komendy wojewódzkiej w Bydgoszczy. Informacje, które uzyskali doprowadziły policjantów do jednego z warsztatów samochodowych na Błoniu. Podczas przeszukania kryminalni zabezpieczyli skradziony samochód, który został już rozebrany na części. Śledczy zatrzymali 31-letniego właściciela warsztatu oraz męża zgłaszającej kradzież kobiety. Obaj mężczyźni trafili do policyjnego aresztu. Jak się okazało zatrzymani upozorowali kradzież pojazdu, żeby wyłudzić od ubezpieczyciela odszkodowanie. Podejrzanym w tym przestępczym planie pomagał 39-latek, który wczoraj 19 lutego rano zgłosił się do komisariatu.To nie pierwsze tego typu zgłoszenie.

W lutym podobne zdarzenie miało miejsce na Szwederowie. 32-latek zawiadomił o kradzieży jego volkswagena craftera, którego wartość wycenił na 40 tysięcy złotych. Gdy kryminalni krok po kroku sprawdzali wersję poszkodowanego, wówczas pojawiało się coraz więcej nieścisłości. Mężczyzna pod presją kolejnych pytań przyznał się, że wymyślił tą historię, bo chciał wyłudzić od ubezpieczyciela odszkodowanie.

W obu przypadkach osoby, które zgłosiły się do policji opuściły komisariaty jako podejrzani o popełnienie przestępstw: zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie i składanie fałszywych zeznań. Kodeks karny przewiduje za taki czyn karę do 3 lat pozbawienia wolności.