- Wystarczyło kilkanaście minut, a już utworzyła się spora kolejka zablokowanych tramwajów ? relacjonuje Adam Sikorski.

Arkadiusz Bereszyński, rzecznik prasowy bydgoskiej Straży Miejskiej twierdzi, że do takich zdarzeń opieszałego i uniemożliwiającego ruch tramwajów parkowania na ulicy Gdańskiej dochodzi dość często.

- To jest wykroczenie, za które karze się mandatem w wysokości 100 zł ? mówi Bereszyński. – Jeśli wadliwe parkowanie ma miejsce na skrzyżowaniu, to mandat wynosi 300 zł. Dodatkowo kierowca ponosi koszty holowania swego samochodu, jeśli do takiego holowania dojdzie.

Zapytaliśmy, dlaczego strażnicy nie poprzestają w przypadku złego parkowania na pouczeniu.

- Przy ocenie wykroczenia musimy brać pod uwagę, zgodnie z kodeksem wykroczeń, przede wszystkim społeczną szkodliwość czynu – mówi Arkadiusz Bereszyński. – A w przypadku uniemożliwienia ruchu tramwajów, mamy do czynienia ze znaczną szkodliwością. Ludzie spóźniają się do pracy lub choćby na towarzyskie spotkania. Oceniamy, że to stanowi znaczną społeczną szkodliwość.