W bydgoskiej radzie miasta zasiada kilkoro emerytów i jeden... rentier.

Z oświadczeń majątkowych, które trzeba było złożyć do końca kwietnia za miniony rok, wynika, że bydgoskim radnym pobierającym świadczenia  emerytalne powodzi się całkiem dobrze. Najwyższą emeryturę pobiera radny -poeta. Poza tym Stefan Pastuszewski dostał w minionym roku nagrodę w wysokości 2,6 tys. zł. Emeryturę ma wysoką (rocznie to 58,7 tys. zł). Jako radny otrzymuje ponad 24 tys. zł i jeszcze dorabia (1850 zł ? honoraria, 2100 zł Instytut Wydawniczy ?Świadectwo?).

Nauczyciele uskarżają się na swoje pobory, ale, jak pokazuje przykład  Andrzeja Kaczmarka, funkcyjni nauczyciele źle nie mają.  Jako wieloletni dyrektor Zespołu Szkół nr 16, radny Kaczmarek otrzymuje całkiem niezłą emeryturę. W oświadczeniu majątkowym wpisał kwotę 4 495 zł brutto miesięcznie. Wpływów z tytułu diet radnego zapomniał podać w oświadczeniu, ale na pewno nie ma mniej niż 2,2 tys. zł miesięcznie.

Radny Lech Zagłoba-Zygler też przeżywa obecnie złotą jesień. Funkcji dyrektora chyba w swojej szkole nie pełnił, bo  jego świadczenie emerytalne wynosi ?jedynie? 33 tys. zł rocznie. Ale ma dodatkowe dochody (umowa o dzieło i zlecenia - 13,9 tys. zł, inne - 3,3 tys. zł). Jako wiceprzewodniczący rady otrzymuje tytułem diet  30,2 tys. zł rocznie.

Dobrze radzi sobie Kazimierz Drozd. Diety wiceprzewodniczącego rady przyniosły mu w ubiegłym roku 30,2 tys. zł, ZUS wypłacił mu 27,8 tys. zł, ROD ?Drzewiec? 2,7 tys. zł, lokaty przyniosły mu 4,6 tys. zł zysku, a jako doradca w spółce Boruta Zachem zarobił 28,6 tys. zł.

Bernadeta Różańska?Majchrzak też nie może narzekać na wysokość ubiegłorocznych dochodów: emerytura ? 27,2 tys. zł, dieta radnego 28,6 tys. zł, inne 8 tys. zł.

Najskromniejsze świadczenie emerytalne otrzymuje Grażyna Kufel ? 12,1 tys. zł rocznie.  Dorobiła w zeszłym roku do tej emeryturki w spółce Aplex (10 tys. zł) i Bydgoskiej Spółdzielni Mieszkaniowej (3,7 tys. zł).  Największy dochód przyniosła jej dieta radnego - 22,2 tys. zł.  

Całkowicie odrębny jest przypadek Janusza Czwojdy.  On po prostu nie musi pracować. Posiada ponad 400 tys. zł oszczędności i blisko 200 tys. w lokatach. Jego roczne dochody to odsetki z lokat, dieta radnego (28,3 tys. zł) i?  renta z PZU-Życie: 11,2 tys. zł.  Mimowolnie przychodzi do głowy znane nam głównie z pozytywistycznych lektur  pojęcie rentiera. Jednak Janusz Czwojda w rubryce, w której należy podać miejsce zatrudnienia, wpisuje  ?Radny Rady Miasta Bydgoszczy?.