Brak rozstrzygnięcia co do wykonawcy i ceny, jaką zapłaci miasto za wybudowanie spalarni były powodem zorganizowania dzisiaj konferencji prasowej przez posła Kosmę Złotowskiego i radnych Prawa i Sprawiedliwości. Nie pozostawili też bez komentarza sprawy aresztowania przez policję baneru papieża.
- Czy Bydgoszcz jest miastem absurdów? – dramatycznie zapytał poseł Kosma Złotowski. – Absurdem jest aresztowanie baneru papieża, jak i realizacja coraz droższej spalarni. Nikt nie jest w stanie powiedzieć dzisiaj, ile będzie ona kosztować i kiedy się zamortyzuje. Prezydent tylko zapewnia, że jest to inwestycja rynkowa, dochodowa – krytykował poseł Złotowski.
Do zmiany decyzji zachęcali władze miasta radni PiS. Tomasz Rega powiedział, że nie będzie wstydu wycofać się z inwestycji realizowanej za unijne pieniądze. – Panie prezydencie, bądź pan mężczyzną i przerwij tę budowę. Bydgoszcz nie ma drugie tyle pieniędzy, żeby dołożyć do inwestycji. Środki unijne trzeba przekwalifikować. Olsztyn zrezygnował ze spalarni na rzecz zakładu mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów. Unia nie daje pieniędzy wyłącznie na spalarnię, tylko na utylizację śmieci. Dzisiaj nie będzie wstydem wycofanie się z tej inwestycji. Wstydem dla nas jest to, że w całej Polsce mówi się o Bydgoszczy, że u nas w pierwszą rocznicę beatyfikacji Jana Pawła II aresztowano baner z papieżem.
- Wybrano najdroższą inwestycję. Żadne miasto w Polsce nie wyda na spalarnię tyle pieniędzy. Będziemy jako opozycja jednością z panem prezydentem w odstąpieniu od decyzji o budowie – dodał Rafał Piasecki.
Zastępca prezydenta miasta Grażyna Ciemniak przekonuje, że nie jest prawdą, iż bydgoska inwestycja jest najdroższa. – Spalarnia jest potrzebna. W porównaniu z Krakowem, czy Szczecinem jest najtańsza. A po wyroku KIO mamy trzy wyjścia z sytuacji: odwołanie się “Pronatury” do sądu, wybranie oferty PBG lub ogłoszenie nowego przetargu. W ciągu kilku dni wybierzemy ofertę najlepszą dla miasta. Rozmowy się toczą.