Podstawą alarmu wszczętego przez polityków PiS jest list związkowców z ?Solidrności ’80?, kierowany do wojewody Ewy Mes, prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego i parlamentarzystów naszego regionu. Związkowcy piszą między innymi: – Od początku, gdy właścicielem Zachemu stał się Ciech S.A., spółka giełdowa z Warszawy, odnosimy wrażenia, że jest to gospodarka rabunkowa na niekorzyść naszej firmy.
Związkowcy przypominają, że zysk firmy w przeszłości wynosił 120 mln zł, natomiast Zachem odnotowuje od kilku lat coraz poważniejszą stratę: 2009 rok ? 8.31 mln zł; w 2010 ? 51.863 mln zł, a w pierwszej połowie bieżącego roku strata wyniosła już 23.754 mln złZwiązkowcy przewidują: – Bez środków do życia pozostanie załoga, w której pracują całe rodziny, gdyż to firma wielopokoleniowa. Zniknie z mapy Bydgoszczy kolejne duże przedsiębiorstwo, jeżeli w sposób zdecydowany nie zaangażujecie się Państwo w naszą sprawę.
Kosma Złotowski przypomina, że o pogarszającej się sytuacji Zachemu mówił już wiosną bieżącego roku. Uważa, że został wówczas zlekceważony. Tymczasem, w opinii Kosmy Złotowskiego, istnieje realne niebezpieczeństwo upadłości Zachemu.
– W poprzedniej kampanii wyborczej obiecywali Państwo nowe miejsca pracy, rozwój firm i przedsiębiorstw. A jak to wygląda w rzeczywistości? Zachemowi, którym kieruje dziś członek Platformy Obywatelskiej, grozi upadłość. Od kilkunastu miesięcy trwa dziwna sytuacja wokół tej bydgoskiej spółki. Najlepsze aktywa zostają przeniesione do Ciechu, a Zachem pogrąża się w coraz większym zadłużeniu ? pisze Kosma Złotowski w liście skierowanym dziś do parlamentarzystów PO i prezesa Zachemu.