W przyszłym tygodniu na posiedzeniu sejmu odbędzie się pierwsze czytanie ustawy budżetowej i rozpatrywany będzie projekt ustawy zmieniający ustawę o podatku VAT.
- VAT podniesiony będzie o 1 mld zł – powiedział poseł Przemysław Wipler. Wyliczył, że zostały zlikwidowane:
- ulga m. in. dla twórców, artystów, dziennikarzy przez zniesionie możliwości odpisania 50% kosztów uzyskania przychodu i w ten sposób budżet zarobi 400 mln zł,
- ulga internetowa (internauci nie zaoszczędzą już rocznie do 130 zł, a budżet zyska 400 mln zł),
- ulga na pierwsze dziecko w przypadku rodzin osiągających dochód co najmniej 112 tys. zł – większe wpływy do budżetu o 180 mln zł.
- 7 mld zł zostało wyjętych z kieszeni przedsiębiorców wskutek podniesienia od 1 lutego składki rentowej z 4,5% do 6,5% (wzrost o 44%), dołożono podatek od miedzi i srebra, wprowadzono składkę na ubezpieczenia zdrowotne dla rolników, od 1 stycznia podniesiono akcyzę na szereg wyrobów, w tym olej napędowy, paliwa i papierosy i to według wyliczeń łącznie dało kolejne 14 mld zł do budżetu – wyliczał Wipler.
- Wydawało się, że to koniec, a tu za tydzień sejm podniesie VAT na kolejne produkty. PO bardzo przewrotnie realizuje swój pomysł podatku liniowego. Miał być 15% PIT, a teraz rząd dąży, a by liniowy dotyczył VAT-u na co najmniej 23-procentowym poziomie, a jak sytuacja budżetu będzie trudna, nawet 25-procentowym! – oświadczył.
Plany rządu Platformy posłowie podsumowali tak, że “rząd oszczędza, rząd zaciska pasa, ale podatnikom”. – Bulwersuje to, że większe do budżetu będą tzw. inne wpływy, co dotyczy głównie dochodów z kar i mandatów. Wzrosną one o 5 mld zł, czyli od przeciętnego podatnika z tego tytułu rząd w mandatach i karach zabierze więcej przeciętnie o 1000 zł – zakończył poseł Przemysław Wipler.