W kościele pod wezwaniem Świętych Polskich Braci Męczenników w sobotę, 6 kwietnia, o godz. 18 odprawiona została Msza św. w intencji tłumacza prezydenta Lecha Kaczyńskiego Aleksandra Fedorowicza i wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej.

Po nabożeństwie grupa bydgoszczan przemaszerowała na cmentarz parafii św. Józefa przy ul. Toruńskiej na grób Aleksandra Fedorowicza, gdzie zostały zapalone znicze i złożone kwiaty. Do zebranych przemówił brat Aleksandra, Dariusz Fedorowicz, który powiedział, że po trzech latach brakuje nam mądrości, patriotyzmu i gorących serc osób, które zginęły. – Nie możemy pozwolić, by ten brak nie został wypełniony. Musi być wypełniony żarem naszych serc. Naszym umiłowaniem prawdy i sprawiedliwości. O sprawiedliwość musimy się upominać. Po trzech latach jakże dalekie jest wyjaśnienie przyczyn tej tragedii. Nas, których się upominamy o prawdę niszczy się, miesza z błotem, opluwa się na każdym kroku. Mówi się, że szerzymy teorie spiskowe, że szerzymy kłamstwo. A po trzech latach od tragedii głównych dowodów, w tym wraku nie ma – powiedział Dariusz Fedorowicz.

Na zakończenie zgromadzeni odśpiewali “Mazurka Dąbrowskiego”.