Niedawno opublikowaliśmy tekst o szkaradku, który wita spacerowiczów udających się do Leśnego Parku Kultury i Wypoczynku. Zawarte w nim było przeświadczenie, iż Marcin Heymann natychmiast zainterweniuje po przeczytaniu tej informacji. Prezes LPKiW zajmuje się pracą koncepcyjną przy biurku, więc nie bardzo wie, co się w parku dzieje. Ale kiedy napisaliśmy o obskurnej scenie na polanie Różopole, na którą przez kilka lat prezesowania nie zwrócił uwagi, natychmiast kazał ją odmalować.
Nie pomyliliśmy się. Krótko po opublikowaniu tekstu o szkaradnej tablicy, nasi czytelnicy powiadomili redakcję, że problem zniknął. Tablica została pokryta brązową farbą i już nie szpeci.
Kto ustawił ten znak przy drodze wiodącej do parku w Myślęcinku? Komu latami nie przeszkadzała obskurna tablica? Nawet jeżeli znajdowała się na terenie zarządzanym przez Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej, to jej wygląd powinien skłonić kierownictwo LPKiW do interwencji. Każdy porządny gospodarz by się wściekał, gdyby na drodze przed wejściem na jego posesję stała szpetna tablica.
Kto odmalował tablicę, niełatwo było ustalić. Nasze pytanie pozostawało bez odpowiedzi. Wczoraj zapytaliśmy rzecznik LPKiW, czy udało jej się już dowiedzieć, kto tak znacząco poprawił wygląd tablicy przy drodze prowadzącej do parku. Przysłała odpow
Redakcja portalu bydgoszcz24.pl zakończyła swoją działalność. Niniejsza strona stanowi archiwum tekstów i zdjęć opublikowanych na portalu do końca 2021 roku.
Wystąpił błąd