Grzegorz Sowa jest znany jako ?ten, który ZUS-owi się nie kłania?. Jest to przedsiębiorca, który wytoczył wojnę przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych i przestał płacić składki.

Jak sam mówi: – Celem mojego protestu przeciwko ZUS-owi jest zmiana prawa i dobrowolność ubezpieczeń społecznych. Drogi dojścia do tego celu są dwie lub ? jak kto woli ? trzy. Pierwsza to droga sądowa. Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych, w kwestii przymusowości tych ubezpieczeń narusza art. 31, art. 64 ust. 3 i art. 67 Konstytucji RP oraz art. 22 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Dlatego należy tę ustawę zaskarżyć. Druga droga to zmiana prawa na mocy ustawy. Można to zrobić poprzez obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, który zatwierdzą obecni posłowie, albo poprzez wprowadzenie własnych posłów do Sejmu i uchwalenie odpowiedniej ustawy.

- W momencie rozpoczęcia pracy zawodowej państwo zmusiło mnie do zgłoszenia się do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych, co jest równoznaczne z zawarciem umowy ubezpieczeniowej. Teraz państwo w osobie premiera zmienia warunki tej umowy bez uzgodnienia tego z obywatelem. Znów mi się coś narzuca. To przecież kpina. Jak można jednostronnie dysponować moją emeryturą, którą przecież sam sobie wypracowuję? Dodatkowo zasady przyznawania świadczeń chorobowych, wypadkowych i rentowych nie odpowiadają mi jako obywatelowi. Dlatego nie chcę się dalej ubezpieczać w ZUS i uważam, że mamy niepoważne władze państwowe oraz całą obecną klasę polityczną, która nas do tego zmusza – mówi Grzegorz Sowa.

23 lipca o godzinie 14.30 odbędzie się pod siedzibą ZUS przy ul. Św. Trójcy pikieta, a następnie – o godzinie 17 – spotkanie Grzegorza Sowy z bydgoszczanami w kawiarni Leonidas.