- Zwolnienia to bardzo smutny proces, zawsze jest przyjemniej zatrudniać pracowników, niż zwalniać. Nie mamy jednak wyjścia, jeśli nie chcemy podzielić losu niegdysiejszych bydgoskich tuzów – mówi Andrzej Iwanow.

W ostatnim półroczu Bydgoskie Fabryki Mebli przeprowadziły kilka kluczowych inwestycji. “Jedną z nich jest projekt “One factory”, czyli skupienie całej produkcji mebli w jednym zakładzie produkcyjnym. Dzięki modernizacji parku maszynowego oraz usprawnieniu procesu produkcyjnego wzrośnie jakość produktów oraz obsługi klienta” – przekonują władze BFM. To nie koniec inwestycji, w ciągu najbliższych sześciu miesięcy firma zamierza kontynuować procesy unowocześniania produkcji.

W ciągu najbliższych miesięcy z pracą w “Meblach” pożegna się 180 pracowników. – To proces nieunikniony, by firma mogła nadal liczyć się wśród meblarskich potentatów – mówi Andrzej Iwanow.