Związkowcy z MZK uważają, że wyniki zamierzonego przez prezydenta przetargu mogą być niekorzystne dla mieszkańców i miejskiej spółki MZK.
Szefujący związkom zawodowym przy MZK Marek Napierała twierdzi, że preferowanym w Unii Europejskiej i we wiodących polskich miastach (Warszawa, Szczecin, Poznań) jest model usług komunikacyjnych realizowany w 100 % przez spółki miejskie.
- To gwarantuje wysoką jakość usług i bezpieczeństwo socjalne pracowników ? dowodzi Marek Napierała ? W dużych miastach tamtejsze MZK mają podpisane 10-letnie kontrakty. Takie kontrakty pozwalają na dokonywanie sensownych długofalowych inwestycji. Prywatny właściciel dba jedynie o bieżący przychód, co powoduje brak rozwoju transportu publicznego.
Do przetargu o prowadzenie linii 71, 68 i 56 może stanąć także MZK.