Wyniki wyborów były marszałek sejmu Radosław Sikorski określił jako wielkie rozczarowanie. – Jestem spokojny o to, że historycy, pisząc historię ostatnich 8 lat, będą podsumowywać to jako jeden z najlepszych okresów w całej historii naszego kraju – stwierdził Sikorski. Przyznał jednak, że sukcesy Platformy nie przełożyły się na poparcie wyborcze. – Dlaczego z takimi osiągnięciami Donald Tusk potrafił wygrywać, a teraz trzy razy pod rząd przegraliśmy? Dlaczego Nowoczesna nie była razem z nami? – pytał.

- Osobiście jestem przekonany, że potrzebne jest Platformie nowe przywództwo. O tym, że partia była dowodzona jednoosobowo, bardzo energicznie przez Ewę Kopacz, która bardzo ciężko pracowała w tej kampanii, ale też oznacza jednoosobową odpowiedzialność. Jestem przekonany, że Ewa Kopacz będzie wiedziała, co w tej sytuacji zrobić – stwierdził Sikorski.

Na to zareagował szef PO w naszym mieście. – Co będzie w Platformie zdecydują członkowie Platformy. Jest nas wciąż bardzo wielu – zaznaczył Tadeusz Zwiefka i dodał, że szef PO wybierany jest w głosowaniu bezpośrednim przez wszystkich członków PO i ta weryfikacja nastąpi w przyszłym roku. Też odniósł się do minionych 8 lat rządów PO. – To był czas, w którym wykonaliśmy naprawdę niezwykłe zadania, które pchnęły Polskę na zupełnie inne miejsce w Europie i świecie. A przykładem tych fantastycznych zmian jest Bydgoszcz – powiedział Zwiefka.

Do tych słów odniósł się prezydent Bydgoszczy, który wymienił drogi ekspresowe S5, S10, nowy dworzec, Akademię Muzyczną, tramwaj do Fordonu, Zarząd Dorzecza Wisły i remont śluzy jako największe dokonania minionego okresu. – Dlaczego przegraliśmy? Zacytuję przewodniczącego Solidarności naszego regionu, który powiedział, że PiS tyle obiecał, że budżet Stanów Zjednoczonych by tego nie wytrzymał. I taka jest prawda. Ale tak naprawdę ciekaw jestem, co ci, którzy przyjdą i obejmą władzę, będą chcieli dla naszego miasta zrobić. Bo nie wierzę, żeby udało się osiągnąć takie sukcesy – skomentował Rafał Bruski triumf PiS.

Tadeusz Zwiefka porównał wystąpienia liderów PO i PiS po ogłoszeniu wyników wyborów. Przemówienie premier Ewy Kopacz określił jako energetyczne, natomiast prezesa Kaczyńskiego jako smutne. Stwierdził, że sukces przytłoczył prezesa PiS. – Najprawdopodobniej przytłoczyło to pana Kaczyńskiego i jeśli przyszłość pokaże, że PiS nie będzie w stanie udźwignąć na swoich barkach tych wielomiliardowych obietnic, to ja myślę, że nasi posłowie nie tyle będą egzekwować ich wypełnienia, co raczej rozliczanie w ten sposób, aby nie zniszczyło to naszego budżetu i nie zahamowało naszego rozwoju – oświadczył szef bydgoskiej PO.