Szok, jakiego doznały lemingi po podwójnej porażce wyborczej Platformy, trwa do dzisiaj. Uważają, że w tymkraju stali się zwierzyną łowną. Siepacze zwycięskiego Kaczafiego w skórzanych płaszczach dybią na nich niemal za każdym rogiem korporacyjnych wieżowców. Strach wyjść na ulice. Bezpiecznie czują się jedynie w korpo.
Młodzi, wykształceni, z wielkich ośrodków są obecni w Internecie i na łamach prasy np. w tygodniku ?Do rzeczy?. Dzięki wydawnictwu ?Fronda? możemy obserwować pewną grupkę lemingów obojga płci. W pierwszym tomie zaprezentowano tworzenie się społeczności przepojonej ideałami powszechnej i absolutnej wolności wszystkich i wszystkiego, nastawionej ufnie i entuzjastycznie do nowoczesności, genderu i ciepłej wody, zdrowej żywności i elektronicznych gadżetów, a przede wszystkim totalnej równości osób, zwierząt i rzeczy. Ich naturalnym środowiskiem stały się korporacje, Europa oraz cały nowoczesny i postępowy świat uwolniony od tradycji, narodowości, religii, historii, patriotyzmu, norm moralnych.
Tenkraj im śmierdział cebulą i jajami na twardo, a wąsaci Janushe przerażają swoim zacofaniem i tępotą. Jedząc sushi i kiełki, pijąc latte z sojowym mlekiem, szanując osoby LBGTQPNZ itd., lemingi żyły w prawdziwym błogostanie.
W drugim tomie, który właśnie się ukazał pt. ?Lemingi 2.0. Schodzimy do podziemia?, bohaterowie nie mogąc pogodzić się z utratą władzy Platformy kombinują, jak przeciwstawić się nadchodzącej zgubie. Protestują, jak się da. Używają hejtu przeciw prezydentowi Dudzie, bronią konstytucji i trybunału, a w tajnym lokalu piją latte w kubkach ze starbunia. W głębokiej konspiracji zachowują swoje poglądy i działania, przygotowując się na wszelki wypadek do ostateczności – opuszczenia tegokraju.
?Lemingi 2.0? to przenikliwa i gryząca satyra na elektorat Platformy, mentalność ludzi pozbawionych własnego zdania, uwiedzionych nowoczesnymi błyskotkami, ulegających pokusom łatwego, bezkonfliktowego życia, bezmyślnej konsumpcji. Poddani stałej tresurze macherów od reklamy, PR, spin doctorów, speców od wizerunku, couchów wszelkiej maści, fałszywych autorytetów, propagandystów, a przede wszystkim mediów papierowych i elektronicznych, stracili umiejętność samodzielnego myślenia, trzeźwej oceny sytuacji, wyzbyli się poczucia własnej wartości.
Lektura tej książki jest przyjemna, bo obfituje w wiele zabawnych sytuacji i zaskakujących zdarzeń. Bawi absurdem, ironią, czasami sarkazmem, ale też lewicową nowomową, specyficznym slangiem użytkowników komputerów i smarfonów. Zabawne są też rysunki Jana Tatury, komentujące celnie poszczególne rozdziały. Okazuje się, że w Polsce, w przeciwieństwie do tegokraju, humoru nie brakuje.
——————————————————————————————
?Lemingi 2,0. Schodzimy do podziemia? pod red. Jerzego, A. Krakowskiego, s. 270, Wydawnictwo Fronda, Warszawa 2016