Zamknij
REKLAMA

Zmarł Andrzej Maziec

20:09, 19.08.2015 | rzysztof Derdowsk
REKLAMA
Skomentuj

Artystą fotografikiem był wybitnym. I człowiekiem żywo zainteresowanym sztuką i ludźmi.
Nieustannie obecny na ulicach Bydgoszczy. Cierpliwy i wrażliwy kronikarz naszego miasta.
Zmarł wczoraj po dłuższym pobycie w szpitalu im. Jurasza.

Pozostawił po sobie niezliczone barwne anegdoty. Pamiętam, kiedy współpracowaliśmy w “Ilustrowanym Kurierze Polskim”, było częściowe zaćmienie słońca. Andrzej pobiegł do miasta zrobić zdjęcia. Nie wracał długo. Numer należało już zamykać i oddawać do drukarni. Wreszcie Andrzej przybył do redakcji. I miał, moim zdaniem, najlepsze zdjęcie, spośród wszystkich, które ukazały się wówczas w bydgoskich mediach. Na fotografii był bezręki kaleka, któremu ktoś życzliwy zasłania oczy przydymioną płytką szklaną, żeby mógł zobaczyć owo zaćmienie słońca. Była w tym opowieść o człowieku wobec słońca i wszechświata. Prosta. Przekonywająca.

A był to jeszcze czas kliszy fotograficznej, wywoływania, negatywów. Nieomal spóźniliśmy się z drukiem gazety, bo Andrzej był artystą, którego czas wydawniczy się nie imał. Krzyczałem na niego, że się spóźnił, a jednocześnie podziwiałem zdjęcie.
Niezrównane też były jego zdjęcia miejskiej architektury i bydgoskiej biedoty. Ludzie wykluczeni go fascynowali i urzekali. Spotykam go kiedyś na Gdańskiej, a on biegnie za żebrzącymi Rumunkami i ich dziećmi. Chciał je koniecznie sfotografować. Chciał pokazać los tych ludzi.

W recenzji z 8 lutego 2014 roku pt. “Zmagania z czasem Andrzeja Maźca” z wystawy zmarłego artysty ?Wprasowanki? pisałem: ?Często zdarza się, że coś, co właśnie oglądamy wywołuje asocjacje tego, co widzieliśmy i czego byliśmy świadkami w przeszłości. Zadanie dla artysty karkołomne. Czy można sfotografować metafizyczne doznanie? Czy można uwiecznić przemijanie? Andrzej Maziec podjął się tego zadania. Pokazał nam przemijanie, upływający czas i nakładanie się tego, co doznane z tym, co dzieje się aktualnie. Przedsięwzięcie niezwykłe i karkołomne. Wydawałoby się niewykonalne środkami tak uwięzłymi w czasie i przestrzeni jak aparat fotograficzny i człowiek z tym aparatem. A jednak udało się.?

Andrzej Maziec był podszyty dzieckiem, jak każdy rasowy artysta. Licho było u niego z kalkulowaniem własnych korzyści. Nie dawał sobie na to czasu.
Był autorem wielu wystaw. Zaangażował się na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych w działania grupy artystów bydgoskich w Lucimiu nieopodal Koronowa.
To naprawdę duża strata dla Bydgoszczy, że nie będzie już przemierzał ulic naszego miasta, żeby zdjęciami opowiadać o ludziach, podwórkach, elewacjach, wydarzeniach pospolitych i niezwykłych.

Miał 67 lat. Pogrzeb odbędzie się w najbliższy piątek na cmentarzu parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa przy ulicy Ludwikowo o godzinie 14.00.

(rzysztof Derdowsk)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

SzkodaSzkoda

0 0

Szkoda dobrego, koleżeńskiego artysty. Szkoda też, że nie doczekał się zaszczytów, na które w pełni zasłużył. 20:58, 19.08.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

żalżal

0 0

bardzo żal... 21:38, 19.08.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

kulturakultura

0 0

kolejny bydgoski artysta m.in po ANDRZEJU PRZYBIELSKIM , który umarł w biedzie , a urzędnicy kultury robili swoje. 04:07, 20.08.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Jarosław St. JackiewJarosław St. Jackiew

0 0

Znakomity artysta, sympatyczny, fajny Człowiek.
Ktoś wybitny, a zarazem bardzo ciepły, przyjacielski, zwyczajny.
Będzie mi Go brakowało...
Bydgoska Kultura poniosła wielką stratę... /JSJ/ 10:15, 20.08.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Ella  (gjg)Ella (gjg)

0 0

Byłeś Cząsteczka Naszego Miasta, stałeś się Falą Wielkiej Wibracji, ach, jakież tam na Ciebie czekają ujęcia! ŻEGNAJ DOBRY CZŁOWIEKU (a może tylko Do Zobaczenia... (*) 13:59, 20.08.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

0 0

przyjdźcie lepiej na pogrzeb, wspaniali koledzy i koleżanki, choćby tyle, i choć raz w życiu kupcie mu kwiatek; tragedią Andrzeja było to, że nikt w Bydgoszczy nie umiał albo nie miał możliwości mu pomóc, etat w redakcji to sen, dla nielicznych; Andrzej był człowiekiem bezbronnym wobec wymagań życia, chciał tylko robić zdjęcia, do innych rzeczy się nie nadawał, jak bardzo się cieszył, kiedy 2 lata temu dostał wreszcie skromną jak renta emeryturkę, ale mógł się utrzymać na powierzchni, żegnaj Maziecu czy Maźcu, nigdy nie wiedzieliśmy jak to odmieniać, 14:24, 20.08.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ArchiwumArchiwum

0 0

KOGOŚ takiego...! Andrzej rzadko miał głowę, żeby pamiętać o odbitkach obiecanych zdjęć. Wolał zajmować się szukaniem nowych kadrów. Czy był jednak na tyle zorganizowany, że gromadził gdzieś dorobek i czy ktoś wie gdzie to jest, jeśli gdzieś jest ? Na pewno warto zadbać o to co przez tyle lat utrwalał i warto próbować to ocalić. Ale czy to będzie możliwe ? 01:02, 21.08.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Piotr TPiotr T

0 0

Odszedł od nas nieprzeciętny artysta fotografik.Skromny,koleżeński,niezwkle wrażliwy,który zawsze umiał znależć się tam gdzie w kulturze naszego miasta coś się ciekawego działo.Osobiście dziękuję Andrzejowi za świetne zdjęcia z benefisu Andrzeja Baszkowskiego w KA Węgliszek czy też zdjęcia z koncertu Europejskie Lato Artystyczne na Starym Rynku,i wiele artystycznych ujęć. Będzie nam Go bardzo brakowało. 07:44, 21.08.2015

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone