Zamknij
REKLAMA

Generał Wiktor Thommée, dowódca 15. Dywizji Piechoty

16:03, 11.09.2016 | an Pacyn
REKLAMA
Skomentuj

Ewangelicka rodzina Thommée pojawiła się na kartach naszej historii z Francji. Po wojnach napoleońskich w czasie odwrotu spod Moskwy miał na ziemiach polskich osiąść protoplasta polskiej gałęzi. Jego potomek Jan założył w Wilnie fabrykę rękawiczek. Jego syn Edward w wieku 15 lat wziął udział w powstaniu styczniowym (był gońcem i przewodnikiem). Powstanie upadło. Rosjanie skonfiskowali państwu Thommée rodzinny biznes i zakazali osiedlania się na terenie Wilna. Rodzina ruszyła w Rosję.

Wiktor Thommée urodził się w Święcianach 30 listopada 1881 roku, jako syn wspomnianego Edwarda i Józefy z domu Egert. Początkowo nauki pobierał prywatnie w rodzinnym mieście, następnie w Lidzie i Dynenburgu. Od 1895 roku rodzina mieszkała w Petersburgu. W tymże roku Wiktor rozpoczął naukę w Szkole Realnej, którą ukończył w 1900 roku . Egzaminu dojrzałości nie zdał jednak w swojej szkole, lecz jako ekstern przy petersburskim Korpusie Kadetów w 1901 roku, a następnie wstąpił do Włodzimierskiej Szkoły Wojskowej (szkoła oficerska piechoty) w Petersburgu.

Po jej ukończeniu w 1904 roku awansowany został do stopnia podporucznika i skierowany do 10. kompanii 124. Woroneskiego Pułku Piechoty. Tam jego pierwszym przełożonym był świeżo awansowany z młodszego oficera w 11. kompanii na dowódcę 10. Leon Berbecki (późniejszy gen. broni WP, m.in. dowódca Okręgu Korpusu Nr VIII w Toruniu).
Razem z kompanią 10. bierze udział w wojnie rosyjsko-japońskiej 1904-1905. Podczas tego konfliktu był dwukrotnie ranny, jego męstwo zostało nagrodzone orderem św. Anny II, III i IV klasy, orderem św. Stanisława II i III stopnia oraz orderem św. Włodzimierza IV stopnia.

Po wojnie dłuższy czas leczy rany w szpitalu oraz angażuje się w działania propolskie wśród Polaków ze swojego pułku. Reperkusją tych działań jest odrzucenie jego podania o przyjęcie do Wyższej Szkoły Wojennej kształcącej oficerów dyplomowanych. Chyba jako alternatywę wybiera studia cywilne w Wyższym Instytucie Handlowym w Charkowie (zaliczył 5 semestrów), gdzie pełni służbę wojskową.

W 1907 roku zostaje awansowany do stopnia porucznika. Rok potem bierze ślub z Niwą z domu Bemm. A w następnym roku zostaje ojcem jedynego swego dziecka – Violanty.

W 1911 roku awansował na sztabskapitana (po reformie stopni w armii rosyjskiej w latach 60. XIX wieku zlikwidowano stopień majora – sztabskapitan odpowiadał stopniowi kapitana, a kapitan majora w piechocie). Rok później został Wiktor przyjęty do Wojskowej Akademii Sztabu Generalnego w Moskwie. W 1914 roku uzyskał awans do stopnia kapitana.

Po wybuchu I wojny światowej 17 lipca skierowany został do 276. Kupiańskiego Pułku Piechoty, jako dowódca kompanii. Jesienią 1915 roku objął w tym pułku dowództwo batalionu. Rok później otrzymał awans na podpułkownika. W tym samym roku otrzymał nowy przydział służbowy – do Sztabu 47. Korpusu na froncie rumuńskim.

Udziela się niepodległościowo. W czasie służby w 47. Korpusie organizuje Związek Wojskowy Polaków (główne zadanie to opieka nad Polakami na froncie rumuńskim). Obejmuje również 1. Pułk Strzelców. Ogółem w czasie walk dla Rosji w I wojnie światowej jest pięć razy ranny. W 1917 bierze udział w I Ogólnym Zjeździe Wojskowych Polaków, który był m.in. odpowiedzią na ,,Manifest Wielkiego Księcia Konstantego?. Po wybuchu rewolucji wystąpił z armii rosyjskiej.

Zgłasza akces do Organizacji Werbunkowo-Agitacyjnej i działa na Ukrainie, organizując przerzut żołnierzy polskich do formowanych na Kaukazie wojsk gen. Żeligowskiego. Od 25 września 1918 jest najpierw oficerem operacyjnym, a od 9 listopada szefem Sztabu Dowództwa Wojsk Polskich na Wschodzie. Potem, gdy sformowano 4. Dywizję Strzelców Polskich gen. Żeligowskiego, zostaje początkowo jej kwatermistrzem, a następnie pełniącym obowiązki szefa sztabu. W grudniu 1918 organizuje sprawnie przerzut oddziałów do Odessy. W kwietniu 1919 roku 4. Dywizja przeprawia się na tereny kontrolowane przez Rumunię i w maju za zgodą Rumunów dołącza do walk z Ukraińcami. W Stanisławowie 4. Dywizja Strzelców Polskich zostaje przemianowana na 10. Dywizję Piechoty Wojska Polskiego, a Thommée 1 lipca zostaje szefem sztabu. W lipcowej ofensywie Ukraińcy ponoszą klęskę.

22 sierpnia 1919 roku zmieniono przydział służbowy podpułkownikowi Thommée. Został przeniesiony pod komendę gen. Hallera, aby objąć szefostwo III Biura (,,oddziału operacyjnego?) Dowództwa Frontu Pomorskiego. W lutym 1920 Front Pomorski przemianowano na I. Armię i Wiktor był teraz szefem III Oddziału. 17 czerwca w wyniku propozycji swojego niedawnego przełożonego gen. Lucjana Żeligowskiego odszedł ze służby sztabowej i przyjął dowództwo 28. Pułku Strzelców Kaniowskich XIX Brygady w ramach 10. Dywizji Piechoty. W czasie fazy odwrotowej w wojnie z bolszewikami wsławił się ze swoim 28. pułkiem w walkach pod Ostrowią Mazowiecką, kierując bardzo często osobiście kontratakami piechoty. W sierpniu dzielnie walczył pod Radzyminem (przejściowo dowodząc 29. pułkiem tej samej brygady). Od września znów dowodził 28. pułkiem, aż do 15 marca następnego roku. Potem był dowódcą XIX i XX Brygady.

Po zakończeniu działań wojennych otrzymał Virtuti Militari V klasy (nr 5409) i został odkomenderowany na sześciotygodniowy kurs informacyjny dla wyższych dowódców wojskowych w Warszawie, a po jego zakończeniu zaliczony do grupy ?A? Korpusu Oficerów Sztabu Generalnego!

10 sierpnia 1921 mianowany został szefem sztabu Okręgu Generalnego ,,Brześć? (w późniejszej nomenklaturze okręg generalny odpowiadać będzie dowództwu korpusu). Pełni tę funkcję do 20 października 1922 roku. Kilka miesięcy wcześniej, w czerwcu, otrzymał awans na pełnego pułkownika ze starszeństwem od 1 czerwca 1919 roku. Nowym przydziałem służbowym był Toruń, gdzie pełnił funkcję I oficera sztabu Inspektoratu Armii nr III. W 1923 kończy kurs informacyjny zorganizowany dla wyższych dowódców.

1 lipca tego roku został awansowany do stopnia generała brygady Wojska Polskiego i 15 sierpnia 1924 objął dowództwo 15. Dywizji Piechoty z siedzibą w Bydgoszczy (budynek dowództwa przetrwał do dzisiaj i znajduje się na rogu Focha oraz Czartoryskiego). Głównymi jednostkami dywizji były: 59. Pułk Piechoty z Inowrocławia, 61. i 62. Pułk Piechoty z Bydgoszczy, 15. Pułk Artylerii Lekkiej oraz 15. Dyon Artylerii Ciężkiej, 82. kompania czołgów TK, 15. kompania telegraficzna, 15. baon saperów, 15. bateria przeciwlotnicza, bateria artylerii przeciwpancernej, kawaleria dywizyjna, kompania kolarzy oraz pomniejsze jednostki pomocnicze (np. kancelaria, duszpasterstwo itp.)

W dniach 14-17 maja 1926 roku, podczas przewrotu majowego, został uwieziony na rozkaz dowódcy Okręgu Korpusu nr VII w Toruniu, gen. Habischa. Przebywał w Wojskowym Areszcie Śledczym w Grudziądzu. (Nie jest to dziwne, gdyż generał Thommée, mimo że wywodził się z armii rosyjskiej, był zagorzałym i znanym piłsudczykiem.) W tym samym roku ukończył kurs wyższych dowódców wojskowych we Francji.

Przez następne 8 lat związany był z naszym miastem. Niewykluczone, że pomimo ,,złego? potraktowania przez przeciwników Marszałka w czasie przewrotu, kariera naszego bohatera została zastopowana przez gen. Rydza-Śmigłego, który miał uznać jego nieprzydatność do wyższych niż dywizja stanowisk służbowych.

Thommée włącza się aktywnie w życie miasta. Jest bywalcem teatru, zostaje honorowym członkiem Bydgoskiego Towarzystwa Wioślarskiego. Część oficerów, szczególnie wywodząca się z armii pruskiej, jest mu nieprzychylna. Zachowana w Instytucie Hoovera teczka mówi, iż miał się odnosić do nich nieprzychylnie oraz nie wykonywać swych obowiązków. Ta krytyczna opinia była bezpodstawna, gdyż generał słynął z energii w podnoszeniu wyszkolenia wojskowego swoich oddziałów.

W roku 1933 Thommée mieszkał przy ul. Adama Czartoryskiego 20 w lokalu nr 2 (co ciekawe, w książce adresowej dla Bydgoszczy z tego roku występuje jako generał dywizji ? zapewne wydawca uznał, że skoro dowodzi dywizją… no to i stopień wojskowy posiada odpowiedni do jednostki :))

Od 24 listopada 1934 był dowódcą Okręgu Korpusu nr VIII w Toruniu, skąd nagle 16 lutego 1938 roku (telefonicznie, bez uprzedniego powiadomienia) został przerzucony na takie samo stanowisko do Łodzi (OK nr IV). Jeszcze pełniąc służbę w Toruniu, poinformował władze podczas konferencji 10 lutego 1936 roku w Poznaniu, iż miejscowi członkowie NSDAP sporządzili i stale aktualizują listy inteligencji pomorskiej.

W marcu 1939 dostał od gen. Rómmla propozycję objęcia trzydywizyjnej Grupy Operacyjnej ,,Piotrków? (ostatecznie grupa miała tylko jedną dywizję i brygadę kawalerii). Wobec braku następcy na stanowisku dowódcy korpusu zachował swoje stanowisko do wybuchu wojny.

W wojnie obronnej początkowo podlegał ze swoją grupą operacyjną dowódcy Armii Łódź, gen. dywizji Juliuszowi Rómmlowi. Po 6 września, gdy Armia Łodź uległa w ciężkich bojach częściowej rozsypce, a gen. Rómmel nie nawiązał z nią kontaktu i do niej nie powrócił, nasz bohater objął, po wcześniejszym zebraniu walczących jeszcze oddziałów, dowództwo nad resztkami armii, przemianowanej w Grupę Operacyjną ,,Thommée? (Zachowanie gen. Rómmla w kampanii wrześniowej to niestety oddzielny i smutny rozdział: niepowrócenie do swojej armii mimo możliwości, podawanie się za dowódcę obrony Warszawy czy nadanie po 17 września depeszy bezprawnie nakazującej traktowanie oddziałów sowieckich jako? ,,oddziałów sprzymierzonych?.)

Gen. Thommée próbował przebić się do oblężonej Warszawy. Z braku możliwości skierował się do Modlina, którego obronę objął 13 i kontynuował do 29 września. Wynegocjował honorowe warunki kapitulacji (m.in. żołnierze mieli być puszczeni do domów, a zatrzymani tylko oficerowie). Aresztowany 7 listopada spędził wojnę w oflagach: IVC Colditz, IVB Königstein, IVA Hohenstein, VIIIE Johannisbrunn, VIIA Murnau i VIB Doessel (tutaj odniósł rany podczas przypadkowego bombardowania 27 września 1944).

Po uwolnieniu 29 kwietnia 1945 roku zgłosił się do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, ale pozostał w dyspozycji Naczelnego Wodza bez przydziału. W styczniu 1946 roku przebywał na leczeniu we Francji i Włoszech. Później mieszkał w Wielkiej Brytanii. 27 stycznia 1947 roku powrócił do Polski. Zgłosił się do wojska, ale nie został przyjęty. Przeniesiono go w stan spoczynku, bez emerytury! Niewykluczone, że fetowany przez komunistów Rómmel maczał w tym palce ? w końcu Thommée znał jego haniebną przeszłość z 1939 roku (to dopiero komuniści uczynili z Rómmla ,,bohatera Warszawy i września?).

Gen. Thommée od 1948 roku żyje w nędzy. Mieszka najpierw u rodziny w Toruniu, potem przenosi się do Bydgoszczy. W Gdańsku pracuje jako woźny, z kolei w Gdyni jako dozorca domu.

Jego los odmienia się po śmierci Stalina. Marszałek Rokossowski, z pochodzenia Polak i w dodatku o szlacheckich korzeniach, ale wówczas Rosjanin w pseudopolskim mundurze, interweniuje osobiście i generałowi Thommée przyznano w 1956 roku emeryturę oraz mieszkanie w Warszawie.

Gen. Wiktor Thommée umarł 13 listopada 1962 roku i został pochowany w Alei Zasłużonych na Powązkowskim Cmentarzu Wojskowym. Pośmiertnie w 1964 został mianowany generałem dywizji.

Był odznaczony Orderem Wojennym Virtuti Militari V klasy, Orderem Polonia Restituta III klasy, czterokrotnie Krzyżem Walecznych oraz Złotym Krzyżem Zasługi. Niekiedy podaje się, że także Orderem Virtuti Militari klasy IV oraz II.

W Polsce jego imię noszą dwie ulice: jedna u nas, w Fordonie, a druga na Mazowszu – jest przy niej zlokalizowany Port Lotniczy Warszawa-Modlin.

(an Pacyn)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (7)

luteraninluteranin

0 0

Serdecznie dziękuję za przypomnienie tak znamienitej postaci generała brygady Wojska Polskiego, bohaterskiego i wzorowego żołnierza, bydgoszczanina, honorowego członka Bydgoskiego Towarzystwa Wioślarskiego. 19:27, 11.09.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

SkawSkaw

0 0

Czy mógłby ktoś racjonalnie wytłumaczyć dlaczego to, ponoć bardzo patriotyczna, szlachta i inteligencja w okresie zaborów usłużnie zaciągała się do służby wojskowej na chwałę rosyjskich carów. Uważani są ono dzisiaj za wielkich patriotów przecież przysięgali wierność Imperium Rosyjskiemu. Służyli obcemu państwu - przecież to zdrada narodowa. A było ich cała moc - choćby Traugutt, Anders i inni. 07:02, 12.09.2016

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

wzwz

0 0

wierność carowi przysięgali także polscy biskupi - mieli odmówić przyjęcia godności? 07:48, 12.09.2016


PatriotaPatriota

0 0

@Skaw : Chyba dlatego, że nie było Państwa Polskiego. Gdy jednak rysowały się możliwości na jego reaktywację walczyli o niepodległość ( Traugutt w powstaniu Styczniowym. inni w Wojsku Polskim po roku 1918). Zdrada narodowa polegała w tamtych warunkach na tym, że pomimo wybuchu powstania narodowego bądź też odrodzenia Polski, nadal pozostawali wierni obcemu państwu zaborczemu ( np. Świerczewski w roku 1920). 08:03, 12.09.2016


wzwz

0 0

Ojciec generała, Edward T. spoczywa w Bydgoszczy na cm. ewangelickim. To dlatego gen. wracając do kraju w 1947 r. pierwsze kroki skierował do B. na grób ojca. Trafił też wtedy na imprezę BTW, gdzie rozpoznany spośród cywili, by spontanicznie i owacyjnie witany.
- Marsz. E. Śmigły-Rydz nie mógł blokować awansu gen. T., gdyż "nic do niego nie miał" , był Inspektorem Armii w Wilnie. Warto pisząc zadbać o detale, za dużo potknięć.
07:59, 12.09.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Leonard BorowskiLeonard Borowski

0 0

Doprawdy, zacny był to człowiek. 08:25, 12.09.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ReniaRenia

0 0

Czy redakcja Bydgoszcz24.pl ma w planach wydać ten cykl artykułów Pana Jana Pacyno w formie książkowej ? Z przyjemnością bym kupiła, gdyby cena była do 30 złotych!! Może warto nad tym pomyśleć !! Pozdrowienia 18:52, 12.09.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone