Zamknij
REKLAMA

Bilans nawałnic ciągle rośnie. Blisko 10 tys. budynków uszkodzonych

20:23, 04.09.2017 | i
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Jacek Nowacki

Wojewoda Mikołaj Bogdanowicz podsumował prace służb i inspektorów nadzoru budowlanego 3 tygodnie po sierpniowej nawałnicy, która największe straty poczyniła właśnie w województwie kujawsko-pomorskim.

- Blisko 9 700 budynków po nawałnicy jest uszkodzonych. Przewidujemy jeszcze, że jakaś ilość tych budynków dojdzie. Przeszło 4 100 obiektów mieszkalnych zostało uszkodzonych w naszym województwie, co powoduje, że jesteśmy województwem najbardziej poszkodowanym podczas tej nawałnicy w porównaniu z województwami wielkopolskim i pomorskim – powiedział wojewoda Mikołaj Bogdanowicz.  

Wojewoda podsumował także prace straży pożarnej, policji i wojska w usuwaniu skutków tego kataklizmu.

- Chcę zaznaczyć co było dla nas najważniejsze, to oczywiście ratowanie zdrowia i życia ludzkiego – to był priorytet tych pierwszych dni. W województwie kujawsko-pomorskim nikt nie zginął, to jest ta najważniejsza informacja. Wszystkim w miarę możliwości udzielaliśmy pomocy. Największym kłopotem województwa kujawsko-pomorskiego, oczywiście tych problemów było wiele, był brak energii elektrycznej. Ostatecznie 27 sierpnia Enea ogłosiła, że wszyscy, którzy mogą posiadać energię elektryczną, prąd mają  – zaznaczał Mikołaj Bogdanowicz.

Dzięki dokonanej zmianie przepisów  w proces szacowania strat mogli włączyć się inspektorzy nadzoru budowlanego z całej Polski. To dzięki ich pracy możliwe jest szybsze szacowanie strat i w miarę szybka wypłata odszkodowań do 20 000 zł, do 100 000 zł na budynki gospodarcze i do 200 000 zł na budynki mieszkalne. W kluczowych momentach w kujawsko-pomorskim pracowało aż 130 inspektorów.

31 sierpnia Państwowa Straż Pożarna formalne zakończyła działania ratownicze związane z usuwaniem skutków nawałnic. Pracę strażaków podsumował komendant wojewódzki PSP w Toruniu gen. Janusz Halak. - Przeprowadziliśmy  ponad 8 200 interwencji związanych z usuwaniem skutków nawałnicy wiatrów i ulew, które miały miejsce w ostatnim czasie. W likwidacji skutków uczestniczyło ponad 6 800 zastępów Państwowej Straży Pożarnej jak i Ochotniczych Straży Pożarnych oraz ponad 27 000 ratowników. Strażacy w ciągu całego tego okresu zamontowali ponad 1 900 plandek, używali ponad 30 agregatów prądotwórczych dużych mocy, które służyły do zasilania różnych instalacji instytucji, między innymi przepompowni, oczyszczalni ścieków, piekarni, gospodarstw rolnych ale także urządzenie do zasilania aparatury medycznej podtrzymującej życie – mówił.

Szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Bydgoszczy ppłk Marek Magowski poinformował, że 150 żołnierzy obsługujących sprzęt inżynieryjny podejmowało różnorakie działania na terenie czterech powiatów.  Wojskowi udrożnili rzeki Kamionkę i Krówkę, oczyszczali drogi z wiatrołomów, korzeni, powalonych drzew, oczyszczali teren pod odbudowę infrastruktury energetycznej, dokonali rozbiórki uszkodzonych budynków na terenie 29 gospodarstw rolnych, porządkowali aleje i parki.

W konferencji uczestniczyli także pierwszy zastępca komendanta wojewódzkiego policji Mirosław Elszkowski, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej K-P UW Dorota Hass i wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego Zbigniew Sulik.

(i)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (1)

Nachalna propagandaNachalna propaganda

0 0

Wielki kanał Brdy ma metr głębokości a oni nie dawali rady. Miejscowi musieli oczyszczać Brdę. Ciekawe ile wojsko zarządza za usuwanie szkód i od kogo. 17:57, 05.09.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone