Zamknij
REKLAMA

Partia Wolność protestuje przeciw ustawie zakazującej handel w niedzielę

14:24, 11.03.2018 | i
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Jacek Nowacki

Członkowie bydgoskiej Wolności protestowali dzisiaj przed otwartymi drzwiami Zielonych Arkad przeciw ustawie o ograniczeniu handlu w niedzielę.

W pierwszą niedzielę, kiedy zaczął obowiązywać zakaz handlu w niedzielę, głównie w galeriach handlowych, członkowie bydgoskiej Wolności zorganizowali konferencję prasową przed wejściem do Zielonych Arkad. - Zakaz jest tylko z nazwy, bo drzwi do galerii są otwarte. W czym pracownicy galerii, stacji benzynowych, małych sklepików, restauracji są gorsi od pracowników galerii czy butików? To hipokryzja ze strony rządzących, że pracownicy nie są równo traktowani, a zakaz traktuje się wybiórczo. Jednym daje się możliwość pracy, innym zakazuje - powiedział Seweryn Stadnicki. Prezes Oddziału Bydgoskiego Wolności określił ustawę zakazującą handel w niedzielę jako  kolejny uchwalony przez sejm bubel prawny. - Przepisy będą omijane i wykorzystywane wbrew woli rządzących - stwierdził Stadnicki.

Konrad Biruta ocenił wartość aksjologiczną nowego prawa. - Podobno ma charakter chrześcijański, a będzie zniechęcać ludzi do Kościoła, ponieważ obywatele zaczynają się czuć jak popychadła. Wypycha się ludzi do kościoła i wypycha z ogólnego życia. Jest to ustawa, która pozbawia nas kolejnej cząstki wolności i godności - wskazywał Biruta.

- Po raz kolejny rządzący pokazali, że uważają się za kogoś, kto wie lepiej od obywateli, pracodawców i pracowników, kiedy można pracować, a kiedy nie. Nie wszyscy uważają niedzielę za dzień obowiązkowy do odpoczywania. Są studenci, którzy studiują od poniedziałku do piątku, a weekend to jest jedyny okres, w którym mogą zarobić, by się utrzymać - wskazywał członek bydgoskiej Wolności Tomasz Bethke. - Apelujemy, żeby każdy, i pracodawca, i pracownik, mógł decydować sam o sobie, kiedy może pracować, a kiedy nie i żeby państwo nie musiało wszystkich uszczęśliwiać na siłę - dodał Bethke.

Grzegorz Ciechanowski, wiceprezes okręgu Wolności zwrócił uwagę na to, że ustawa miała ułatwić życie pracownika, a w rzeczywistości je skomplikowała. - Pracownicy, którzy do tej pory pracowali w niedzielę, będą musieli pracować w sobotę do późnych godzin wieczornych, a w poniedziałek zaczynać pracę 15 minut po północy. Z jednej strony to jest dobrze, bo w ten sposób właściciele sieci handlowych uniknęli konieczności zwalniania ludzi, dla których po prostu w związku z wypadnięciem jednego dnia handlowego, nie byłoby już pracy - mówił Ciechanowski, dodając, że ustawa nierówno traktuje pracowników różnych branż i z tego powodu jej konstytucyjność jest wątpliwa.

Wiceprezes Ciechanowski powołał się na przykład Węgier. - Węgry po roku obowiązywania podobnych rozwiązań, wycofały się z nich. Liczymy na zdrowy rozsądek rządu, że pójdzie za przykładem naszych bratanków i także po niedługim czasie wycofa się ze swojego pomysłu zakazu handlu. Inaczej będzie musiał go wiecznie reformować i dodawać kolejne, niekończące się poprawki – zakończył konferencję Grzegorz Ciechanowski.

Fot. Jacek Nowacki

(i)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (22)

To To

20 6

już cała partia, czy tylko jej "elyta"? 18:47, 11.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Towarzysze Rodacy doTowarzysze Rodacy do

21 7

Weźta się sami do roboty wy niedzielni zakupoholicy partyjniacy, jak nie do nauki to do pracy ! ! ! Oni na kasy w marketach a my normalni, jak w większości świata odpoczywamy. 19:19, 11.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

komuno wrockomuno wroc

8 15

po tresci komentarzy widze ze wiekszosc jest jeszcze w intelektualnym PRLu. od kiedy to ograniczanie pracodawcom i pracownikom mozliwosci zarobkowania jest korzystne? nikt nikomu nie kaze ani pracowac w niedziele ani robic zakupow w ten dzien. gdyby sie to nie oplacalo to nikt by sklepow nie otwieral bo w odroznieniu od rzadzacych pracodawcy kalkuluja zysk. nikt w tym kraju poki co nie jest zmuszany do pracy w niedziele natomiast jest zmuszany do finansowania niemoralnych programow typu 500+, mieszkanie+, ZUS, PPK. Zakaz sprzedazy alkoholu tez jakos znajomy. obudzcie sie ludzie, za chwile rzadzacy nakaza wam co jest, kiedy itd. odbierana jest nam wolnosc malymi kawalkami az sie raz obudzicie i nic bez zgody urzednika lub instrukcji/przepisow nie bedziecie mogli zrobic. precz z komuna 22:23, 11.03.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

StenSten

1 0

Gratuluję mądrej wypowiedzi. 17:14, 12.03.2018


zdodazdoda

7 13

Prokurator stanu wojennego krzyczący precz komuną i Duda krzyczący precz z handlem w niedzielę to ten sam poziom paranoi i obłudy. 22:31, 11.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

TomTom

19 7

Widzę że banda gówniarzy sponsorowanych przez PLATFUSÓW.
A co oni tam robili? Przecież powinni być w pracy 22:31, 11.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

GrzegorzGrzegorz

14 12

Słuchaj pajacu.
Matki które mają dzieci musiały pracować w galeriach marketach itp. Rodziny były rozbite a Ty pewnie siedziałeś w domu i piłeś kawkę może z żoną a może ze swoją konkubiną.
Jedna z zasad wolności ZAKAZ PRACY W NIEDZIELĘ!!!!!!!!!! Spytaj się Bolka vel Lecha Wałęsy.
Pozdrawiam
Szczęśliwiec że może być w niedzielę z rodziną i oczywiście dostający 500 + czyli wg takich jak Ty jestem PATOLOGIĄ!!!! 22:36, 11.03.2018

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

IwanIwan

6 5

Jesteś niżej niż patologia. 23:21, 11.03.2018


koleśkoleś

8 4

No to najbardziej rozbite muszą być rodziny strażaków, lekarzy, pielęgniarek i ratowników, policjantów oraz wojskowych... o kolejarzach już całkiem nie wspominając i całej obsłudze dworców, stacji benzynowych, tramwajarzy i innej miejskiej komunikacji. A na czele pewnie kroczą taksówkarze, bo ci muszą też swoje wyrobić jak są w korpo... No, ale "biedronkowo przez lidlowo" jest zamknięte i "Solidarność" po latach ma jakiś sukces, swój, bo nie nasz. Oj, bym zapomniał o całej rzeszy informatyków, pracowników servisów informatycznych... W sumie tych rozbitych rodzin jest tyle, że tworzymy jedną wielką rodzinę. Patologiczną! Ach, powiedzcie jeszcze, kolego, krowie, że niedziela i dojona nie będzie. Pozdrawiam także wszystkie rozbite rodziny pracowników gastronomii, a jeśli kogoś pominąłem, to sorry, i tak wyszedł referat. :) 23:37, 11.03.2018


RobertRobert

6 2

Zasada wolności = zakaz ?
Zalecałbym Panu skorzystanie że słownika, bądź Internetu, w celu uzyskania wiedzy na temat znaczenia tych słów.
Może Pan również sprawdzić znaczenie słowa hipokryta, bo nim właśnie Pan jest. 01:39, 12.03.2018


Ojciec Grzegorz IOjciec Grzegorz I

6 13

Zandberg dogadał się z Kaczyńskim jak towarzysz z towarzyszem. Piskomuna w twórczym wydaniu. Jakiś dyżurny kretyn dzieli Polaków na pracujących w sklepach i drugi sort pracujący w restauracjach, kinach, na basenach, na stacjach benzynowych i tak dalej. Proponuje na drzwiach kawiarni powiesić kartke: pisowców w niedziele nie obsługujemy. Żaden nie przyzna się że głosował na Pis. 00:08, 12.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Leonard BorowskiLeonard Borowski

13 6

Jestem pracodawcą, ale nie groszorobem. Całym sercem popieram obecne cywilizowanie rynku pracy w handlu przez "Solidarność" i PiS. Od ponad ćwierć wieku, mimo różnych ataków na mnie, prowadzę własną firmę handlową i nigdy nie zatrudniałem nikogo do pracy w niedzielę. Sam też staram się tego dnia nie zarobkować, bo ten dzień jest dla mnie po prostu święty i już. W miniony czwartek, byłem w jednym z dużych sieciowych supermarketów. Widziałem radość wypisaną na twarzach pań tam zatrudnionych. A jedna z nich, wprost rozpromieniona, pochwaliła mi się nawet, że ma CAŁY WOLNY WEEKEND. Tak pochwaliła... To co dla wielu narzekaczy jest oczywistością, wolne niedziele i długie weekendy, dla nich było niemal tylko marzeniem o spędzeniu tego szczególnego wolnego dnia z rodziną, znajomymi, chłopakiem czy dziewczyną. A teraz to ich marzenie zaczyna się spełniać. Stańcie panowie sami przy kasach, to może zrozumiecie o co tu chodzi. Jesteście młodzi i pełni zapału, ale nie dajcie sobą manipulować, bo w przyszłości, a może już teraz, do wielu z was dotrze to co piszę. A przyszłość należy właśnie do was, pokolenia młodych Polaków. Szczerze Wam tego życzę. 07:46, 12.03.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Tylko sklepikarzTylko sklepikarz

1 4

Pracodawca brzmi dumnie 12:12, 12.03.2018


PytaczPytacz

6 4

Czy oni z partii Gowina ,bo tyle tych partyjek z 1 % poparciem ,że już można się pogubić a widzę tutaj A.Banaszaka?Z tego co czytam to Gowin jako były minister w rządzie D.Tuska często ma inne zdanie niż PIS. 08:51, 12.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Jony TraversJony Travers

2 16

Jak 1/7 tygodnia zabraniacie pracować, to o 1/7 obniżcie podatki PiSowska zarazo! 09:36, 12.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ZuzuZuzu

13 4

Tym 4 jak mi tak zależy to na kasy do markietu umożliwić, razem z gostkami Peło na kasy w niedzielę, dać tym możliwość, bo to bardzo sflustowana grupka ludzików. 10:08, 12.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

T.Lenza zatrudnićT.Lenza zatrudnić

10 1

w każdą niedzielę bo ten facio tak akurat fafluni w radiu ,przerywa adwersarzom ,tyle ma energii, region wraz z również ze skutecznym dla torunia P. CaUBeckim sprowadził na dno gospodarcze a jeszcze ma jak słychać i czuć duuuużo siły. 12:31, 12.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

StenSten

5 1

Licytacja wolności. Prawo do robienia zakupów w niedzielę to oczywiście wolność. Prawo sprzedawców supermarketów do odpoczywania w niedzielę to też prawo do wolności.
Oczywiście nie każdy musi być sprzedawcą. Jak nie chce, może z tej pracy zrezygnować. To też rodzaj wolności. Z drugiej strony nie każdy musi być właścicielem, współwłaścicielem, udziałowcem, akcjonariuszem itp. firmy prowadzącej galerie ( markety). Jest wolnym człowiekiem, nie musi. Prawdą jest, że sklepy wielkopowierzchniowe nie mogą istnieć bez właścicieli, bez menedżerów. Prawdą jednakże jest i to, że nie mogą istnieć bez personelu obsługi.
Krótko mówiąc, ta cała gadanina libertariańskiej proweniencji na temat wolności dokonywania zakupów w niedzielę jest funta kłaków warta, bo każdy ma swoją wolność. Do galerii handlowych w niedzielę na zakupy wcale nie trzeba chodzić. Można w dzień wolny od pracy pójść na spacer, do kina, do restauracji, na zawody sportowe, pojechać na wycieczkę poza miasto, można oczywiście spędzić całą niedzielę w domu albo w kościele, a jeśli ktoś będzie bardzo spragniony seksu, nawet w agencji towarzyskiej. Rodzajów wolności mamy do wyboru, do koloru. 13:18, 12.03.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

@Sten@Sten

1 2

Ty to najchętniej chodzisz do agencji towarzyskiej. 17:18, 12.03.2018


stehrstehr

6 0

jeśli nie podoba ci się ograniczenie handlu w niedzielę to widocznie jesteś w demokratycznej mniejszości. 16:32, 12.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

StenSten

5 0

Co ma wspólnego z komuną ograniczenie handlu w niedziele nie bardzo mogę pojąć. Czyżby chodziło o sklepy państwowe ? Bo w PRL zdecydowana większość sklepów, w tym wszystkie większe, to były sklepy państwowe. Dzisiaj, jeżeli się nie mylę, mamy handel całkowicie sprywatyzowany. Inna struktura własności, inny system społeczno-ekonomiczny.
Ciekawe, że różnym przeciwnikom rządów PIS nie kojarzy się z komuną aborcja. W czasach PRL skrobanki były całkowicie legalne, a ginekolodzy żyli z tego procederu jak pączki w maśle. Nigdy jednak nie słyszałem z ust lewako-liberałów, że przywrócenie legalności aborcji w nieograniczonym zakresie byłoby powrotem do czasów komuny.
W sumie bardzo wybiórcze stosowanie historycznych porównań. Prywatne sklepy zamknięte w niedzielę to komuna, natomiast powszechnie dostępna aborcja to bynajmniej żadna komuna.
Być może wynika to z tego, że większości internautów za czasów PRL nie było jeszcze na tym świecie albo byli zaledwie małymi dziećmi. Takim wszystko można wmówić na temat realiów życia w PRL. 22:09, 12.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

GupekGupek

2 1

Ależ oni *%#)!& + Vice + dwa członki.
Jakby wyszli z nocnego lokalu dla chłopaków.
Fuj. 13:12, 13.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone