Zamknij
REKLAMA

Tablice informacyjne w Łęgnowie, czyli kto się boi Renaty Włazik

22:00, 15.11.2018 | Ewa Starosta
REKLAMA
Skomentuj
Renata Włazik. Fot. Jacek Nowacki

Ratusz sfinansuje umieszczenie tablic informacyjnych w miejscach, gdzie mieszkańcy sporadycznie zaglądają.

Zainteresowało nas ogłoszenie, które pojawiło się na "Platformie zakupowej" ratusza. Miasto szuka wykonawcy tablic informacyjnych. Mieszkańcy Łęgnowa będą mogli się z nich dowiedzieć o wynikach badań wody gruntowej i gruntu oraz o wszelkich innych sprawach osiedla, „które narażone jest na wpływ związany z dawnymi zanieczyszczeniami”.

Powszechnie wiadomo, kto jest w Łęgnowie najlepiej zorientowany w tej sprawie i działa najintensywniej, żeby  uchronić mieszkańców przed skutkami toksycznych odpadów, które pozostawił po sobie „Zachem”. Dlatego zwróciliśmy się do tej właśnie osoby.

- No wreszcie! -  taka była reakcja Renaty Włazik, gdy dowiedziała się od nas o ogłoszeniu. Tę sprawę poruszyła kilka miesięcy temu podczas spotkania z prezydentem. - To spotkanie było 2 lipca i jak widać urząd miasta nie ogarnął jeszcze takiego „ciężkiego” tematu -  pokpiwa najbardziej znana w naszym mieście mieszkanka Łęgnowa.

Tablica

Rok temu założyła na FB profil „Renata Włazik – Zachem bomba ekologiczna Bydgoszczy” (pierwotna nazwa „Zachem, AGH, Łęgnowo Wieś - badanie wód gruntowych”). Jednak zdaje sobie sprawę, że większość  mieszkańców Łęgnowa nie czerpie wiadomości z Facebooka. Dlatego tak ważna jest tablica informacyjna.

Po raz pierwszy powiedziała o tym w marcu br., podczas posiedzenia powołanego przez wojewodę zespołu ds. skażenia terenów pozachemowskich. - Tam stwierdzono, że zajmie się tym RDOŚ - relacjonuje Renata Włazik -  Jakoś w czerwcu otrzymałam pismo, że jednak RDOŚ nie jest w stanie na tę chwilę  sfinansować takiej tablicy i jeśli coś się zmieni, to dadzą znać.

Podczas czerwcowej sesji rady miasta Renata Włazik zaczaiła się na korytarzu na prezydenta i kiedy Rafał Bruski wyszedł z sali sesyjnej podeszła do niego i poprosiła o spotkanie.

Jego rezultat bardzo ją rozczarował.  – Prezydent powiedział, że w 2014 roku wysłał w sprawie skażenia terenu pozachemowskiego pismo do ministerstwa. Nic więcej  nie może w tej sprawie zrobić. Najwyżej może mi pomóc założyć stowarzyszenie. Dla mnie to kpina! – zżyma się Renata Włazik. – To poprosiłam, żeby miasto dało chociaż tablicę,  to będziemy mogli informować mieszkańców na bieżąco o wszystkim, co dotyczy skażenia.

Lokalizacja

Jak się okazało, ta prośba została rozpatrzona pozytywnie. Tylko nie powiadomiono o tym fakcie wnioskodawczyni. A szkoda, bo Renata Włazik wypatrzyła najlepszą w Łęgnowie-Wsi  lokalizację i uzyskała  już zgodę zarządcy terenu. Miejscem, które najczęściej odwiedzają mieszkańcy,  jest jedyny w okolicy sklep.

Tymczasem ratusz zamierza sfinansować dwie tablice informacyjne. Pierwsza ma zostać umieszczona przed płotem świetlicy przy ul. Toruńskiej 185, druga na ulicy Plątnowskiej przy przystanku autobusowym na wysokości drugiego przęsła płotu kościoła (licząc od ul. Nowotoruńskiej).

W pobliżu kościoła stoi już tablica informacyjna, na której znajdują się wiadomości z życia parafii i osiedla. Może kogoś zainteresuje druga, ale trzeba pamiętać, że ludzie przyjeżdżają tutaj głównie w niedziele, a z kościoła często wychodzą przed zakończeniem mszy, żeby zdążyć na autobus, więc o czasie na lekturę nie ma mowy.

Do świetlicy zagląda niewielka liczba  mieszkańców i to  sporadycznie, kilka razy w roku.

- A do sklepu chodzą, to tak przy okazji by przeczytali, czyż nie?  Dlaczego wybrano taką lokalizacją, o której z góry wiadomo, że nie będzie efektywnie informować? – zastanawia się Renata Włazik.

Oficjalna wersja wydarzeń

- Gabloty informacyjne są stawiane na prośbę przewodniczącego Rady Osiedla Łęgnowo-Wieś, który zwrócił się  do prezydenta miasta z prośbą o znalezienie funduszy na zakup i montaż tablic ogłoszeniowych – poinformowała nas Marta Stachowiak, rzecznik  urzędu miasta. - Pan przewodniczący uzasadnił swoją prośbę potrzebą skuteczniejszego docierania informacji do mieszkańców oraz zasugerował lokalizację tablic: jedna w okolicy Rady Osiedla lub sklepu, a druga w okolicy kościoła. Tablice będą stawiane w zaproponowanych przez RO lokalizacjach.

To oficjalna wersja wydarzeń. W rzeczywistości sprawę potwornego zanieczyszczenia terenu w Łęgnowie nagłośniła Renata Włazik, która działa aktywnie od kilku lat, mimo kłód rzucanych jej pod nogi przez Radę Osiedla.

Dzięki informacjom, które opublikowała na facebookowym profilu o skali skażenia dowiedziało się wielu mieszkańców, a także media. Wspólnie z Bogdanem Dzakanowskim (jedynym obok Jana Szopińskiego radnym bydgoskim, który ją wspierał) zorganizowała spotkanie  w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, gdzie przekazała petycję w sprawie „rozbrojenia bomby ekologicznej na terenie Zachemu”, pod którą udało się zebrać tysiąc podpisów.  (W następstwie tego spotkania wojewoda kujawsko-pomorski powołał  zespół ds. zanieczyszczeń  pozachemowskich). Udało jej się także doprowadzić do kilku spotkań naukowców z AGH  prowadzących badania na terenie Łęgnowa z mieszkańcami.  A po kilkumiesięcznych staraniach udało jej się „wydeptać” tablicę informacyjną. 

Aż  tu nagle okazuje się, że to zasługa przewodniczącego Rady Osiedla.

Zapis na nazwisko

Dlaczego w oficjalnej wersji ratuszowej nie może się pojawić nazwisko rzeczywistej inicjatorki akcji szczegółowego  informowania łęgnowian o sytuacji? Czy dlatego, że Renata Włazik nie owija słów w bawełnę i głośno mówi, co sądzi o postępowaniu prezydenta Bydgoszczy? Jej zdaniem, długo ukrywana była przed mieszkańcami prawda o skali skażenia.

Trudno się z nią nie zgodzić. Podczas spotkania z mieszkańcami w październiku 2014 roku Grzegorz Boroń, ówczesny zastępca dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska, przekonywał, że można bez obaw pić wodę w Łęgnowie, gdyż nigdzie nie stwierdzono przekroczenia norm. (Można o tym przeczytać w opublikowanej przez nasz portal relacji pt.  „Wiceprezydent Grażyna Ciemniak potknęła się o rurę”).

 Natomiast naukowcy  z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej stwierdzili w połowie próbek takie skażenie wody gruntowej, że nie nadaje się ona nawet do podlewania trawników. Tymczasem mieszkańcy uprawiają na tych terenach owoce i warzywa.

Nie wiadomo dokładnie, jakie skutki przynosi samo przebywanie na obszarze skażonym. A przecież na terenie Łęgnowa  oprócz domów mieszkalnych są magazyny żywności i szkoła podstawowa.

Za każdym razem, kiedy powstaje publikacja na temat obaw związanych z terenami zanieczyszczonymi przez toksyczne odpady pozachemowskie, dziennikarze (poczynając od „Gazety Wyborczej” po TVP) udają się do Renaty Włazik, a ona nie szczędzi cierpkich słów Rafałowi Bruskiemu.

Jeszcze niedawno ludzie kupowali działki i budowali domy w Łęgnowie–Wsi. Teraz mają duże kredyty do spłacenia i świadomość, że żyją na ekologicznej bombie, o której istnieniu dowiedzieli się  dzięki działalności Renaty Włazik.  Natomiast prezydent Bruski dowiedział się od niej, że nie postępuje jak prawdziwy facet, bo nie powiedział bydgoszczanom, jak się  faktycznie sprawy mają w Łęgnowie.

Odpowiednie informacje

Kto wie, czy wiedza na temat skali skażenia terenu w okolicy Zachemu nadal nie ma być reglamentowana. Oto fragment  maila przewodniczącego Rady Osiedla Łęgnowo-Wieś do Renaty Włazik na temat tablic informacyjnych.

„Ja zgodziłem się, że Rada Osiedla będzie sprawowała pieczę nad poprawnością ogłoszeń, aby nie zawierały nieodpowiednich treści” - napisał Stanisław Garstka.

Tablice będą się znajdować za szybą, a kluczy do gablot Renata Włazik raczej nie dostanie. Tym bardziej, że, jak twierdzi ratusz, „gabloty informacyjne są stawiane na prośbę przewodniczącego Rady Osiedla Łęgnowo-Wieś”.

Oferty na dostawę i montaż gablot można składać w ratuszu do 16 listopada br. do  godz. 9.00.

(Ewa Starosta)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (20)

NNNN

7 13

A Pani Ewa Starosta konsekwentnie w swoim stylu: Nawet jak jest dobrze to jest źle. No niechże Pani się zatrudni w TVP. Tam potrzebują takich propagandzistów jak Pani. Z Pani dorobkiem wygrywa Pani konkurencję w cuglach. A pieniądze nieporównywalnie większe niż z pisaniny na B24. Wiem, że ma Pani "nietelewizyjny" wygląd, ale może chociaż paski pozwolą Pani pisać. Naprawdę szkoda takiego talentu na prowincjonalny portal, który czyta kilkadziesiąt osób. 08:27, 16.11.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

chemistreschemistres

1 5

Swoją drogą ciekawe czy gdy potwierdzą się już ostatecznie informacje, że rządowo-pisowski Nitrochem truje ludzi, to pani Starosta ochoczo to opisze, nie zostawiając na nich suchej nitki. 20:43, 16.11.2018


   Renata Włazik Renata Włazik

5 1

NN Przeprasza, a co dostrzega Pan/Pani w tym dobrego, że UM wyda fundusze, tak by nie przynosiły pożądanego rezultatu, chyba że nim jest dalsza dezinformacja ?
08:47, 16.11.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

NNNN

2 5

Chodzi Pani o opisywana w artykule gablotę? Autorka tekstu napisała, że to Pani pomysł i wniosek i użala się, że został zrealizowany jako pomysł Przewodniczącego Rady Osiedla. A dobre w tym jest to, że gablota ma powstać. Czyż nie o to Pani walczyła? Jeśli nie, to proszę mieć pretensje do Pani Starosty. Ja swoją wiedzę czerpię wyłącznie z napisanego przez nią artykułu. 09:03, 16.11.2018


mieszkaniecmieszkaniec

12 3

Bruski od dawna goni Goebbelsa w sianiu propagandy i za niedługo przegoni.
Lokalne media z publicznej kieszeni ma już w swoich rękach. Czas więc i na sianie propagandy na tablicach zaprzyjaźnionych rad osiedli. 09:08, 16.11.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Renata WłązikRenata Włązik

7 1

NN Proszę Pana/Pani,a co po tym, że powstanie i będzie w miejscu w którym mieszkańcy nie przebywają za często ? Proszę przeczytać z uwagą ten artykuł. Proszę również zerknąć na zdjęcia, a w nich widniej przy kościele parafialna gablota w której RO nie umieszcza inf. dotyczących stanu skażenia itp. Proszę mi w takim razie powiedzieć sokoro nie robię tego w tamtej, to czy będę robili w innych ? Jeśli nie umieszczają do tej pory, to proszę się zastanowić dla czego ? Czy robią to celowo ? Czy zwyczajnie nie są zaangażowani w temat i nie wiedzą na bieżąco co się dzieje ? Jak Pan/Pani sądzi jaka jest tego przyczyna ? Dla wiadomości dodam, że wskazana prze zemnie lokalizacja była bardzo dobrze oceniona przez tych, którzy się na takich kwestiach znają. Dwie pozostałe, były również kwestionowane i mogły by być, ewentualnie jako dodatkowe, ale Pan /Pani i tak wie zapewne lepiej, choć podejrzewam, że nawet nie był w Łęgnowie Wsi ? 10:26, 16.11.2018

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

NNNN

0 6

Szanowna Pani, uważam, że zbyt wiele Pani spekuluje a za mało opiera się na ocenie faktów. Podejrzenia, że "ja zapewne wiem lepiej" są niegrzeczne. Nie wiem lepiej i pisałem, że opieram się wyłącznie na tym co przeczytałem. Wiem natomiast jedno - Pani Ewa Starosta nie jest obiektywna i o tym a nie o lokalizacji tablicy był mój wpis. Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki za Pani działania. 11:02, 16.11.2018


Renata WazikRenata Wazik

6 0

NN w którym słowie spekuluje ? Każde mam podparte dokumentem, e-mailem lub zdjęciami. Jak widzimy, ja jestem tu z imienia i nazwiska, a Pan / Pani, kim jest że śmie minie posądzać o coś co anonimowym osoba jest przypisywane ? I to ja z tymi faktami na co dzień się borykam. Nawet w Pani/ Pan ocenie one są spekulacyjne, to widać
jak nie mam łatwo. A artykuł opisuje tylko drobiazg z moich działań, więc proszę mi nie tylko kibicować, ale i zacząć pomagać. 15:06, 16.11.2018


Leonard BorowskiLeonard Borowski

9 3

Tak właśnie w praktyce wygląda UB-ecka cenzura autorstwa rządzącej Bydgoszczą bolszewickiej bandy z figurantem Bruskim na czele. 11:49, 16.11.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Loniu, ty Loniu, ty

3 5

możesz o agentach i esbekach wchodzących w latatach 90. w interesy typu sklepiki dużo opowiadać. Znasz to z własnego doświadczenia. 16:57, 16.11.2018


Zdzichu MarburaZdzichu Marbura

10 1

Jaki prezydent miasta, taka troska o rekultywację skażonych terenów. 15:31, 16.11.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

WnioskodawcaWnioskodawca

12 5

Podczas czerwcowej sesji rady miasta Renata Włazik zaczaiła się na korytarzu na prezydenta i kiedy Rafał Bruski wyszedł z sali sesyjnej podeszła do niego i poprosiła o spotkanie.

W ten sposób się nie składa się wniosków do urzędów. Są kancelarie, biura podawcze, poczta. Czy na korytarzu Prezydent przyjmuje petentów, zbiera od nich adresy do korespondencji?
Dlatego, to że przychyli się do prośby należy pozytywnie ocenić. A że koresponduje z przedstawicielami mieszkańców czyli Radą Osiedla, to jedyna droga i legalna. 16:46, 16.11.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Renata Włazik Renata Włazik

5 0

I tu Pana zaskoczę ciutke, bo była to sesja w której głosowano nad rozpatrzeniem petycji, której byłam autorką. Wiele wtedy zrobiono, by to głosowanie było jak najpóźniej, a w czasie oczekiwania różne osoby zagadywały mnie i je, co jest standartem i normą. Miałem wtedy z sobą w słoiku próbkę wody pobraną z pizometru dla tych, którzy przed głosowaniem sami chcieli by się upewnić, że choćby poprzez kolor nie jest ok. Odważnych zachęcałam do powąchania, a śmierdzi niemiłosiernie. I jedną z przechodzących osób był Prezydent , więc i jego się spytałam czy chce powąchać, co by nie poczuł się pomijany ? Odparł, że u niego jest podobna, więc mu oświadczyłam, że kolor to nie wszystko, ważna jest zawartości i jeśli tego nie wie, to mogę mu to wyjaśnić. Nawiązała się między nami rozmowa z której wynikneło lipcowe spotkanie. I dla Pana wiadomości po ostatniej październikowej sesji Prezydent, widząc mnie na niej stwierdził, że jak chce to po mogę do niego podejść. Uważając dokładnie tak jak Pan sądzę, że jeśli ktoś chce że mną rozmawiać, to powinien się umówić wcześniej. A nie tak z znienacka, jak chciał Prezydent. I dla do informowania Pana, to Radni nie odpowiedzieli mi np. na zapytanie z marcowej Rady Miasta ? Więc jeśli zaleca się komuś stosowanie czegoś, to proszę sprawdzić czy druga strona, potrafi się do tego zastosować. Z mojego doświadczenia nie. 23:34, 16.11.2018


StenSten

1 8

On także jadł duńską kiełbase i palił duńskie papierosy: Duński aktor Morten Grunwald, znany w Polsce i na świecie przede wszystkim z roli w kultowym "Gangu Olsena", zmarł w wieku 83 lat na raka płuc. 16:54, 16.11.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

NajgorszaNajgorsza

5 3

jest śmierć ze skretynienia. Tak skończy Johann Huizig, alias Sten. 18:59, 16.11.2018


janetjanet

13 4

Widzę że kowal zawinił a na cyganie psy wieszją, co ma Bruski do skażenia, to przecież państwowy Zachem zawinił więc to wojewoda niech się weżmie do roboty a nie komisję powołał i rżnie głupa.A co do ubeckich konotacji to ponad 55% mieszkańców zagłosowało na Bruskiego, nie wiedziałem że w Bydgoszczy jest tylu zwolenników minionego ustroju.Ja nie chcę aby z moich podatków finansowac rewitalizację Łęgnowa. 14:43, 17.11.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Renata Włazik Renata Włazik

3 1

janet Proszę mi powiedzieć, a kto jest zarządcą miasta ? Kto jest odpowiedzialny za informowanie wszelakich instytucji o tym co się dzieje na zarządzanym przez kogoś terenie ? Do kogo trafiały wszelakie raporty z badań ? I teraz proszę mi powiedzieć, co robi się z osobą, która nie umiejętniej zarządza terenem ? Kimś kto mając wiedzę nie potrafi przeciwdziałać skutkom, a wręcz je pogłębia ? To skoro Pani czegoś nie chce, to proszę mi powiedzieć, czego Pani chce ? Jeśli teren skażenia PO Zachemie = BPPT w tym i Osiedla Łęgnowo Wieś oraz wielu przyległych nie zostanie jak najszybciej remediowany (pogłębiona forma rewitalizacji). To czeka Nas skażenie Wisły oraz ponad statystyczna zachorowalność osób przebywających na tych terenach = wielkie koszty leczenia. Ponadto osoby zamieszkujące tereny skażone bez ich winny na których nie podejmuje się działań remediacyjnych w świetle prawa mają prawo do odszkodowań. To co Pani woli ?
01:21, 18.11.2018


PomocPomoc

10 3

Widać nieznajomość przepisów, prawa ochrony środowiska, ustawy o samorządzie gminnym i wielkie emocje. Trudno się dziwić. Prezydent zgodnie z prawem nic nie może pomóc. Gdyby było inaczej jednostki kontrolujące urząd miasta (NIK, CBA itd) bardzo szybko wykryłyby nieprawidłowości w sprawie. Kasy z miejskiego budżetu nie może wydać na ten cel. Czym zawinili dzisiejsi mieszkańcy, że Zachem za plot wyrzucał odpady.
Nawet jak się będzie głośno krzyczeć (oczywiście w emocjach) prawa to i tak nie zmieni. 14:37, 18.11.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Renata WłazikRenata Włazik

1 0

Osoba o niku "Pomoc" I tu się Pan, Pani dość grubo myli. I widać Pana, Pani dużą nie znajomość prawa i to nie tylko w kwestii ochrony środowiska, ustaw o samorządzie itd. Po za wspomnianymi jednostkami są jeszcze inne, a i te wymienione nie sprawdzały jeszcze, tego co powinny. Prawa nie trzeba zmieniać, wystarczy, że będzie należycie przestrzegane, a nie tylko wybiórczo. Jeśli zacznie się należycie prawa przestrzegać, to wtedy Pani/Pan zobaczy jak wiele było nieprawidłowości. Al Capone, był znany z jednego, a wdepnął przez coś innego, kto wie czy i u nas nie będzie nie mniej spektakularnie, a się tak zapowiada..... 01:00, 19.11.2018


UPWrUPWr

0 0

Badania środowiskowe i badania wody we Wrocławiu na Uniwersytecie Przyrodniczym. Współpracujemy z organizacjami publicznymi, firmami i osobami prywatnymi. Poznaj naszą ofertę: https://www.upwr.edu.pl/badania-srodowiskowe 14:35, 04.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone