Zamknij
REKLAMA

Sypniewski: Idę do Parlamentu Europejskiego, żeby bronić wolności słowa

12:49, 15.05.2019 | ech
REKLAMA
Skomentuj
Marcin Sypniewski. Fot. Jacek Nowacki

Marcin Sypniewski, lider partii KORWiN i kandydat do europarlamentu z list Konfederacji Korwin Braun Liroy Narodowcy zapowiedział, że idzie do Parlamentu Europejskiego, by bronić wolności słowa.

Marcin Sypniewski zapowiedział dzisiaj, że obrona wolności słowa w Parlamencie Europejskim to jego główny postulat. - Idę do Parlamentu Europejskiego, żeby bronić wolności słowa - podkreślił.

Sypniewski wskazał na trzy obszary wymagające determinacji w walce o wolność słowa:

1. walka z dyrektywą ACTA2,

2. zakaz karania za poglądy,

3. zaprzestanie finansowania kampanii społecznych ze środków budżetowych UE.

Kandydat Konfederacji ma nadzieję, że skład nowego Parlamentu Europejskiego pozwoli na uchylenie decyzji o przyjęciu ACTA2. Internet dzisiaj jest centrum swobodnego wyrażania myśli. Rządy nie mają nad nim kontroli. - Jeżeli pozwolimy na ograniczenie wolności w internecie, to będziemy skazani na oficjalny przekaz głównych mediów. To znaczne ograniczenie dostępu do informacji. To dzięki internetowi ujawniane są rzeczy budzące olbrzymie zainteresowanie opinii publicznej. To dzięki internetowi nie daje się ukryć afer i zagadnień budzących kontrowersje. Cenzura internetu jest na rękę rządzącym oraz ogranicza prawa i wolności obywatelskie - stwierdził Sypniewski.

Sypniewski zaznaczył, że jest absolutnym przeciwnikiem karania za poglądy i będzie sprzeciwiał się aktom prawnym narzucającym takie kary. - Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć – przywołał słowa Evelyn Beatrice Hall, będącym motto obrońców wolności słowa i zapowiedział, że będzie mu wierny.

Sypniewski zapowiedział także, że będzie dążył do zlikwidowania możliwości finansowania z budżetu unijnego kampanii społecznych. - To w istocie dotowanie poglądów, nierzadko skrajnych. Dofinansowanie prowadzi do uprzywilejowania jednych organizacji kosztem drugich. Unia Europejska nie dotuje organizacji broniących życia, tradycyjnych wartości czy sprzeciwiających się przyjmowaniu nielegalnych imigrantów, a dotuje organizacje przeciwne ideologiczne. To nierówność i dyskryminacja i należy z tym skończyć - stwierdził.

Fot. Jacek Nowacki

(ech)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

WolnośćWolność

20 5

słowa obroni się przed Sypniewskim. 15:49, 15.05.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

radzęradzę

1 0

póki co POjechać na wycieczkę do Brukseli i to bedzie na tyle.... 19:05, 18.05.2019


qedekqedek

7 2

to straszne 08:40, 16.05.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MARIA MARIA

0 5

UE potrzebuje narodowych trzeźwości. Potrzebuje ludzi z KONFEDERACJI. 10:11, 18.05.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PopisPopis

3 1

Czy Sypniewski to ta o ferma która razem z kibolami z Koronowa i pajacem Bogusiem zbierała podpisy za odwołaniem pana Bruskiego i nie zebrała? Bydgoszcz nie chce skrajnej prawicy. Ani oni ani Latosy i Wenderlichy nie będą rządzić w Bydgoszczy.
10:28, 18.05.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

??

2 0

Sypniewski nie jest przeciw Lgbt, to dość ciekawe. Widać w tym rękę lobby gejowskiego i lesbijskiego w Konfederacji. To nic zdrożnego przecież iść na lewaków z kochankiem czy kochanką zamiast z mężem i żoną. Sypniewski jest jak widać za tym, by nie karać za poglądy Lgbt, czy gender. To sprytne, bo pewnie geje kibole i geje faszyści zagłosują na Brauna a nie na Pis. Priorytety Konfederacji zmieniły się po wizycie lubliniaka Zawiszy. 10:38, 18.05.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone