Zamknij
REKLAMA

Młodzież Wszechpolska: Skażone tereny pozachemowskie to "Bydgoski Czarnobyl"

11:19, 05.08.2019 | i
REKLAMA
Skomentuj

Bydgoska Młodzież Wszechpolska przeprowadziła w sobotę, 3 sierpnia, happening pod nazwą "Bydgoski Czarnobyl". Chcieli w ten sposób przypomnieć o nadal nierozwiązanej sprawie skażenia na tzw. terenach pozachemowskich.

Przebrani w kombinezony BHP członkowie Młodzieży Wszechpolskiej podczas konferencji prasowej przy skrzyżowaniu ulic Nowotoruńskiej i Hutniczej podkreślili, że władze samorządowe i rządowe nie robią w tej sprawie praktycznie nic, a obecny projekt mający zatrzymać jedną z podziemnych chmur zanieczyszczeń, utknął na etapie przetargów. Stwierdzili również, że skala zaniedbań władz pozwala mówić o "Bydgoskim Czarnobylu".  Hasło to znalazło się na przygotowanym przez nich banerze.

- Składowane tam od ponad 50 lat odpady stale wypłukiwane są przez opady atmosferyczne, a zanieczyszczona woda przemieszcza się w kierunku Łęgnowa i Wisły - tłumaczyli uczestnicy happeningu.  W ramach akcji przygotowali tablice "Strefa skażona", które umieścili przy głównych drogach prowadzących przez dawne tereny Zachemu.

(i)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

zPortaluKujawskiegozPortaluKujawskiego

3 1

Cały czas trwa kontrola prowadzona przez Najwyższą Izbę Kontroli, która ma odpowiedzieć czy na terenach dawnego Zachemu mamy do czynienia tylko z historycznymi zanieczyszczeniami, czy nadal jakiś z podmiotów zatruwa wody gruntowe (wstępnie wyniki miały być już w czerwcu). Dzisiaj NIK opublikował natomiast wyniki kontroli dotyczące skuteczności przeciwdziałania historycznym zanieczyszczeniom, również w tym raporcie jest mowa o Bydgoszczy.
Wiele nieprawidłowości zarzuca NIK Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Zdaniem NIK decyzje administracyjne wydawane przez ten organ - były obarczone licznymi wadami prawnymi, stąd działania RDOŚ mające na celu usunięcie zanieczyszczeń występujących na tych terenach były nieskuteczne.
Wszystkie decyzje wydane przez Regionalnego Dyrektora we wrześniu 2016 r., zobowiązujące władających terenami po byłych Z Ch Zachem do przeprowadzenia badań zanieczyszczenia gleby i ziemi, zostały uchylone przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Powodem ich uchylenia było m in. niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy i konieczność uzupełnienia materiału dowodowego, a także nałożenie na władających obowiązków nie mających oparcia w przepisach prawa – stwierdza NIK - Dopiero w 2017 r. Regionalny Dyrektor podjął działania naprawcze w trybie ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r. o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie.
NIK wskazuje również, że do dzisiaj RDOŚ nie opracowało harmonogramu swoich działań w zakresie historycznych zanieczyszczeń, co jest wymogiem ustawowym oraz może być niezbędne dla pozyskania funduszy. Izba wzywa RDOŚ do pilnego nadrobienia tego zaniechania.
Pieniądze na identyfikację zanieczyszczeń przeszły koło nosa
NIK wskazuje, że w latach 2014-2018 starano się o ponad 286 mln zł, ale udało się pozyskać tyko 93 mln zł. Starano się również pozyskać blisko 160 mln zł na analizę i ocenę zagrożeń dla zdrowia mieszkańców Łęgnowa i Plątnowa ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, z puli dla nadzwyczajnych zagrożeń. Zostały one jednak odrzucone z uwagi na brak wspomnianego wcześniej harmonogramu RDOŚ.
Izba również zauważa błędy po stronie władz miasta. Do 2014 roku przeprowadzono tylko 4 okresowe badania gleby i ziemi do czego zobowiązany jest prezydent. W latach 2007-2009 nie przeprowadzano ich w ogóle (rządy Konstantego Dombrowicza). NIK ocenia także, że w latach 2014-2018 przeprowadzano identyfikację historycznych zanieczyszczeń nie w pełni rzetelnie. 12:19, 05.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

niewolnikniewolnik

8 0

Za 93 miliony kupili, później za 700 sprzedali, wizjonerzy którzy podobno w conajmniej 1/2 są już na tamtym świecie, ale żadna kara za to nie dopadnie nikogo, gdyż każda z partii maczała w tym swoje łapska. Teraz bujamy się sami ze skażeniami i smrodami rozmywającymi ten cały temat. Tylko Polski żal. 12:28, 05.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ee,tamee,tam

4 5

jest "dobrze", wszędzie, dr Rydzyk będzie nas może leczył
Ministerstwo Zdrowia przekazało od grudnia 2015 roku fundacji ojca Rydzyka prawie 1 mln zł - wynika z odpowiedzi, którą resort udzielił posłowi Krzysztofowi Brejzie (PO). Umowy z Fundacją Lux Veritatis dotyczyły kampanii informacyjnej na temat walki z nowotworami.
O udzielenie informacji na temat umów z Lux Veritatis Krzysztof Brejza zwrócił się do ministerstwa w kwietniu. W sobotę poseł PO podał na Twitterze, że otrzymał odpowiedź, z której wynika, że od grudnia 2015 roku do lutego 2019 resort zdrowia zawarł umowy z Fundacją Lux Veritatis na "zakup czasu antenowego dla celówprzeprowadzenia kampanii edukacyjno-informacyjnej w zakresie promocji zdrowia i profilaktyki nowotworów".
Prawie milion złotych dla fundacji ojca Rydzyka

"Umowy opiewały na kwotę 182 940 zł w 2016 roku, 488 604,26 zł w 2017 roku oraz 202 439,02 zł w 2018 roku" - czytamy w dokumencie. Łącznie to ponad 873 tys. zł.

12:30, 05.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Renata Włazik Renata Włazik

7 0

Zainteresowanych tematem zanieczyszczenia i jego przeciwdziałaniem, zapraszam do grupy, którą prowadzę społecznie jako mieszkanka: "Renata Włazik - Zachem bomba ekologiczna Bydgoszczy " http://www.facebook.com/groups/zachem.skazenie/. 18:53, 05.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone