Zamknij
REKLAMA

Olga Marcinkiewicz z prokuratorskimi zarzutami (uaktualnione)

10:02, 08.03.2012 | kd
REKLAMA
Skomentuj

O odejściu Olgi Marcinkiewicz z biura ESK2016 w Toruniu już pisaliśmy w bydgoszczy24. Przypomnijmy tylko, że prezydent Torunia zarzucał Oldze Marcinkiewicz w artykule Grzegorza Giedrysa sprzed dwóch lat w “Gazecie Wyborczej”: “Sytuacja w tej placówce wymagała natychmiastowej interwencji ? mówi prezydent. ? Kontrola wykazała nieprzestrzeganie zasad rachunkowości, rozliczeń z budżetem państwa i ustawy o zamówieniach publicznych. Toruń 2016 jest instytucją publiczną, więc musi spełniać szereg norm prawnych. Jej działalność nie była zgodna ze standardami, w jakich pracuje nasz urząd.” Olga Marcinkiewicz natomiast wyjaśniała: “Pan Prezydent miał na myśli wyniki kontroli wewnętrznej przeprowadzonej w Toruń 2016 przez Wydział Organizacji i Kontroli UM. W jej wyniku powstał protokół, do tego wniosłam 16 stron uwag formalnych. Niestety, ze względu na moje odejście nie miałam możliwości przedstawienia uwag merytorycznych, których było bardzo dużo. W mojej ostatniej rozmowie z Panem Prezydentem Zaleskim wyraziłam wiele zastrzeżeń co do sposobu przeprowadzenia kontroli i przedstawiłam swoją opinię, że moim zdaniem kontrola zawierała wiele poważnych błędów formalnych, merytorycznych i nie miała na celu wykazania stanu faktycznego działania instytucji, ale stworzenie podstawy do pozbawienia mnie stanowiska.”

Sprawdziliśmy jednak, na ile prawdziwe są zarzuty, że Olga Marcinkiewicz popadła w konflikt z prawem, pracując w Krakowie, w Galerii Turleja, gdzie pełniła funkcję dyrektora artystycznego. I tu odnaleźliśmy atmosferę dość kryminalną.

A oto co się zdarzyło. Zbigniew Turlej, znany krakowski kolekcjoner prowadził szeroko zakrojoną działalność kolekcjonerską, szkoleniową, edukacyjną, finansowaną często ze środków Ministerstwa Pracy, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej i wielu innych. Turlej zajmował się promocją ?kultury, sztuk plastycznych i filmowych?. Ta wzmożona działalność zakończyła się aresztowaniem Zbigniewa Turleja w kwietniu 2008 roku. Zarzucono kolekcjonerowi wyłudzenie dotacji unijnej na co najmniej 290 tys. zł, fałszowanie faktur na kwotę 2 mln zł, licznego poświadczania nieprawdy. Zbigniew Turlej wyłudził środki z Wojewódzkiego Urzędu Pracy na szkolenia dla osób, które ukończyły 45. rok życia.

Tak w 2008 roku pisała o działalności Galerii Turleja “Gazeta Wyborcza”:

?Policjanci odkryli, że wiele działań fundacji opierało się na fałszowanych fakturach, które krążyły pomiędzy fundacją a łańcuszkiem firm zarejestrowanych na Zbigniewa T. i osoby z nim powiązane. Śledczy podejrzewają, że sfałszowane faktury mogą opiewać nawet na 2 mln zł?.

Akt oskarżenia liczył ponad 600 stron. Zbigniew Turlej przebywał w areszcie do 22 grudnia 2008 roku. Dobrowolnie poddał się karze więzienia na okres półtora roku. Aktualnie przebywa na warunkowym zwolnieniu, choć toczy się jeszcze jedno zakrojone na szeroką skalę dochodzenie, które w ocenie rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Krakowie, Bogusławy Marcinkowskiej, zakończy się również wyrokiem skazującym.

A co to ma wspólnego z Olgą Marcinkiewicz? Otóż Zbigniew Turlej skutecznie podżegał do łamania prawa swoich pracowników. Olga Marcinkiewicz była dyrektorem ds. artystycznych Galerii Turleja. I była osobą właśnie skutecznie podżeganą do popełniania przestępstw. Prokuratura aktualnie oskarża Olgę Marcinkiewicz o poświadczenie nieprawdy oraz pomocnictwo w wyłudzeniu dotacji w wysokości 20 tys. zł i 90 tys. zł. Olga Marcinkiewicz podpisywała między innymi faktury, nie będąc reprezentantem firmy, w imieniu której owe faktury podpisywała. Ofiarą przestępnej działalności Olgi Marcinkiewicz padło Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Prokuratura Okręgowa w Krakowie postawiła już Oldze Marcinkiewicz zarzuty i zamierza wnieść akt oskarżenia po wyłączeniu jej sprawy z postępowania przeciwko Zbigniewowi Turlejowi.

- Olga Marcinkiewicz przyznaje się do popełnionych czynów ? wyjaśnia rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie, Bogusława Marcinkowska. – Twierdzi, że jej czyny były spowodowane zaangażowaniem uczuciowym i związkiem ze Zbigniewem Turlejem.

Poprosiliśmy o komentarz Olgę Marcinkiewicz. Zrazu odparła, że nie wie nic o zarzutach prokuratury. Kiedy uszczegółowiliśmy pytania i wspomnieliśmy o tym, że prokuratura krakowska zarzuca jej “pomocnictwo w wyłudzeniu dotacji” odmówiła dalszych komentarzy. Obiecała, że sprawę wyjaśni po otrzymaniu pytań drogą mailową. Przekazaliśmy naszą prośbę o skomentowanie ustaleń prokuratury mailem, ale nie doczekaliśmy się odpowiedzi. Jeśli nadejdzie, przekażemy ją czytelnikom bydgoszczy24.

—————-

Olga Marcinkiewicz komentarz do opublikowanego artykułu nadesłała dzisiaj, 9 marca, który w całości publikujemy:
“Rzeczywiście toczy się śledztwo w sprawie fundacji, w której pracowałam, które dotyczy wielu osób, w tym mnie jako byłego jej dyrektora. Postępowanie to toczy się już 4 lata i nie został skierowany przeciwko mnie akt oskarżenia.

Pragnę przypomnieć o zagwarantowanej przez prawo polskie jak i międzynarodowe zasadzie domniemanej niewinności, zgodnie z którą do momentu prawomocnego wyroku nikt nie jest uprawniony do przesądzania o czyjejkolwiek winie, tym bardziej publicznego. Nigdy nie przyznałam się do winy i takie stanowisko procesowe podtrzymuję.

Olga A. Marcinkiewicz”

(kd)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (65)

Andrzej AdamskiAndrzej Adamski

0 0

Panie Krzysztofie, nie znam tej Pani, ale moje doświadczenia z ławy przestępców nakazują być bardzo powściągliwym w ukazywaniu takich spraw. Bujna wyobraźnia czytelników może być bardzo krzywdząca.
Zawsze "łaknę i pragnę sprawiedliwości", ale w oparciu o PRAWDĘ. 16:50, 08.03.2012

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Marcinkiewicz i prokMarcinkiewicz i prok

0 0

Szok! Następna osoba z kongresu kultury, która ma poważne problemy z prawem... problemy z prawem zwłaszcza w kontekście pracy w kulturze - oj słabo to rokuje dla Bydgoszczy... 17:46, 08.03.2012


staszekstaszek

0 0

zgoda, panie Adamie, ale z tego, co się orientuję, bydgoszczanie są ludźmi trzeźwo oceniającymi każdą problemową sytuację, a autor tekstu (kd) naprawdę przedstawił go obiektywnie, podał fakty i nie interpretuje ich. 17:22, 08.03.2012

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

Andrzej AdamskiAndrzej Adamski

0 0

Już tyle uczyniono medialnie krzywd, że byłbym bardzo ostrożny. Redaktor "kd" rozumie to doskonale.
Bydgoszczanie w swej ocenie oraz orientacji są różni, jak wszyscy. PRAWDA jest! 17:46, 08.03.2012


SandraSandra

0 0

to racja. A jesli niewinna to niech odpowie na pytania dziennikarzy!!!! ale tego, jak się domyślam juz nie zrobi:) 21:03, 08.03.2012


RafiRafi

0 0

Tu chyba nie ma nic do rzeczy czyjaś bujna wyobraźnia ale fakty jakie przedstawia prokuratura ... a one są dość jednoznaczne ... Nie mam nic osobiście przeciwko tej pani ... nie znam jej. Ale tak jak od kilku miesięcy obserwuję co się dzieje w kulturze bydgoskiej (i nie tylko) czytając artykuły na bydgoszcz24 to powiem szczerze, ze wygląda to troche dziwnie ... Jesli to nie spisek dziennikarzy (a chyba nie, bo nikt nie poddaje w watpliwość prawdziwości ich artykułów) to znaczy, że do władzy doszła grupa ludzi, która ma niechlubna przeszłość w wyłudzaniu publicznych pieniędzy i tym podobnych działań. 20:59, 08.03.2012

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

fryzje łysych pismatfryzje łysych pismat

0 0

Sądzę, że mógłbyś zostać ich doradcą. Ty masz niemałe doświadczenie w kwestii wyłudzania pieniędzy i tym podobnych działań. 21:17, 08.03.2012


lilja wodna lilja wodna

0 0

ale tez cos , przeciez czytacie ze byla wplatana niejako w afekcie niechcacy to sie zdarza a konflikty personalne wystepuja wszedzie i moze wlasnie jest to bardzo cenna osoba, ktora nie ulega latwo wladzy , ja bym nie spieszyla sie z wyrokami przeciez robote mozna ocenic samemu nie trzeba prowadzic sledztwa o watlej jakosci w przeszlosc tej Pani , wydaje mi sie ze jest to zwykla nagonka osob ktorym sie Kongres nie podoba i tyle 22:15, 08.03.2012

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

SandraSandra

0 0

Co to znaczy w afekcie?? W ten spoósb każdy kryminalista może usprawiedliwiac się się, że "tak naprawdę to on jest dobrym człowiekiem ale troche go poniosło..." Aczkolwiek a propos p. Marcinkiewicz, nie wydaje mi się aby sfałszowanie jakiejś większej ilości dokumentów, w dłuższym okresie czasu było "W AFEKCIE"!! "W afekcie" to mozna na kogoś nakrzyczeć itp. a nie prowadzić lewą księgowość!!! 08:44, 09.03.2012


:))))))):)))))))

0 0

lilja wodna uroczo sugeruje, że antycypując światłą działalność Kongresu na jej przyszłych uczestników uparło się parę służb, z prokuraturą i sądami na czele, a "kretem" jest sama MM, która zawczasu nakłamała w oświadczeniu majątkowym? :)))))))))) 22:46, 08.03.2012

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Dobre!!! :)Dobre!!! :)

0 0

Rzeczywiście "lilia wodna" zwraca uwagę na słuszne kwestie, trzeba ludzi sprawdzić - czy w Bydgoszczy też będą kombinować z fakturami, wyprowadzać publiczne pieniądze, kraść sprzęt (np. z kina...:) albo składać fałszywe oświadczenia majątkowe.
Nie należy absolutnie się przejmować tym, że jedna z nich ma już prokuratora na karku (Marcinkiewicz), inny wyrok sądowy za kradzież (Zamojski), a jeszcze kolejna składa cudowne, ciągle zmieniające się oświadczenia majątkowe (Matowska)....
To może nazwijmy to po imieniu - celem kongresu jest danie drugiej szansy tym, którzy z prawem na bakier byli już wcześniej. Ale bądźmy przy tym uczciwi i włączmy w prace kongresowej ekipy też kryminalistów, którzy siedzą w areszcie na Wałach Jagiellońskich, oni by się świetnie odnaleźli w takim towarzystwie - czuli by się jak wśród swoich. Zresztą później wszyscy razem mogliby chodzić na spotkania... z prokuratorem!
00:26, 09.03.2012


veto!veto!

0 0

Towarzystwo poważne, z Wałów itp, nie robi takich tanich wałków jak juma projektora, nie jest głupie i nie łga jak tylko zawoła kochanek. A oświadczenia jak składa, to ludziom, którym nakłamać po prostu się nie opłaca. Reasumując: Bruski naściągał sobie taką ekipę, że większa kultura mimo wszystko jest pod celą. 00:49, 09.03.2012

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

popieram...popieram...

0 0

Ci z aresztu to przynajmniej fachowcy, a tutaj przy kongresie - ekipa amatorów co rusz zahaczających o kryminał... 03:32, 09.03.2012


DudeDude

0 0

Poczekaj, daj im trochę czasu to nauczą się jak dobrze kraść:) 08:56, 09.03.2012


marcinkiewiczmarcinkiewicz

0 0

Prezydent Bruski powołał Marcinkiewicz razem z innym doktorem od zabytków z umk do dzielenia wspólnie z biurem kultury dotacji na tegoroczne wydarzenia kulturalne. Nie rozumiem, jakie bydgoskie lobby preferuje różnorodne podejrzane typy do zarządzania bydgoską kulturą. Czy człowiek z zarzutami prokuratorskimi może pracować w państwowej instytucji kultury i jeszcze być przedstawiany jako wzór cnót i kompetencji?
10:07, 09.03.2012

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MatiMati

0 0

Właśnie przeczytałem artykuł razem z odpowiedzią Olgi. Niestety wydaje mi się, że ona coś tutaj krętaczy i chyba rzeczyswiście trochę narozrabiała... a szkoda bo myślałem, że zrobi coś pożytecznego dla Bydgoszczy :( 14:36, 09.03.2012

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

prokuratorprokurator

0 0

Rzecznik prokuratury twierdzi, że Marcinkiewicz przyznała się do winy, Marcinkiewicz teraz kręci, że nie! Coś mi sie wydaje, że Marcinkiewicz robi w piętkę! 15:50, 09.03.2012

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

śmierć fryzjeromśmierć fryzjerom

0 0

Marcinkiewiczowej nie trzymają się pieniądze. Teraz kolejny raz ma dostęp do pieniędzy publicznych, tym razem bydgoskich. Wszystko to śmierdzi.

Był kiedyś taki brudny harry, miłośnik tej pani. Chyba się umył. 16:24, 09.03.2012

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Andrzej AdamskiAndrzej Adamski

0 0

Komentarze, a właściwie Komentatorzy, mówią wiele o sobie, o tworzonej przez nas smutnej rzeczywistości.
Zabić bez wyroku, nawet bez aktu oskarżenia!
Media, przecież za tym słowem stoją konkretne osoby, już "zabiły" niejednego.
Ocknijmy się!
Ciągle "łaknę i pragnę sprawiedliwości".
Andrzej Adamski / przez 10.lat, w obecnej Polsce, niewinnie na ławie przestępców/ 20:35, 09.03.2012

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Panie Andrzeju,Panie Andrzeju,

0 0

nie o "zabijanie" bez wyroku chyba tutaj chodzi. Jak zauważyłem śledzi Pan ostatnie wydarzenia związane z "rewolucjami kulturalnymi" w Bydgoszczy i dobrze Pan widzi co tutaj się dzieje. Kongres Kultury, powstały jako partyjny pomysł PO, na promocję własnej polityki, skutecznie zawłaszczył spore "obszary" kultury w naszym mieście. Różne intratne i istotne dla funkcjonowania instytucji kulturalnych w Bydgoszczy zaczęły obejmować osoby, z jednej strony skompromitowane poprzez różne nadużycia finansowe i tzw. afery (np. K. Zamojski czy M. Matowska), a z drugiej, o czym Pan doskonale wie, nie posiadające odpowiedniego merytorycznego przygotowania do pełnienia powierzonych im stanowisk. Powstały różne dziwne, dosłownie samozwańcze twory, np. Obywatelska Rada Kultury, o niejasnej strukturze i bliżej niesprecyzowanych metodach działania. Ponadto, co jest szczególnie istotne, wszystkie, pochodne od Kongresu Kultury działania, są inspirowane i realizowane przez jedną opcję polityczną i światopoglądową - a to, jak równiez Pan doskonale wie, niezależnie od tego jaka, to jest opcja, jest wyjątkowo szkodliwe dla wszelkiej kultury.
Wobec tej zaistniałej, bardzo niepokojącej sytuacji, na szczęście, nieliczni dziennikarze (czego doskonałym przykładem jest Krzysztof Derdowski) zadali sobie trud aby walczyć o przywrócenie normalności. I w tym kontekście, co Pan na pewno doskonale rozumie, artykuły - jak ten powyższy, nie są wyrazem nagonki itp. ale próbą uświadomienia lokalnej społeczności i władzom, realnej sytuacji w jakiej się znaleźliśmy. A tak na marginesie takie "medium" jak bydgoszcz24 nikogo nie "zabije" - ale miejmy nadzieję, że prokuratura rzetelnie wyjaśni całą sprawę. 21:08, 09.03.2012

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Andrzej AdamskiAndrzej Adamski

0 0

Rozumiem, podzielam w znacznym stopniu pogląd, niepokoję się - nie tylko o kulturę, doświadczyłem troszeczkę ze strony tzw mediów, zachęcam do roztropności.
Cel nie uświęca środków! 22:09, 09.03.2012


RyszardRyszard

0 0

Zgadzam się z poprzednim wpisem. Na szczęście życie kulturalne Bydgoszczy nie skupia się wyłącznie w instytucjach finansowanych przez ratusz, chociaż dostają one większość publicznych, czyli naszych pieniędzy. Chodzi o to, by pieniądze te były dzielone przez ludzi bez skazy i do takich samych ludzi trafiały. 21:56, 09.03.2012

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Andrzej AdamskiAndrzej Adamski

0 0

Dobre pragnienie Panie Ryszardzie - bez skazy.
Kiedy to było i jak to uczynić? 22:11, 09.03.2012

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

prosteproste

0 0

Panie Andrzeju, kobita pomogła swemu kochasiowi wyłudzić 20 i 90 tys zł. Prokuratura już przesłuchała ja w charakterze podejrzanej i za chwilę wniesie oskarżenie. I tu nie ma się co litować i dzielić włos na czworo, ale trzeba odsunąć kobitę od publicznych pieniędzy!!! 22:32, 09.03.2012


RafiRafi

0 0

Wbrew pozorom jeszcze wielu takich "bez skazy" jest wśród nas i w ich ręce trzeba oddać kulturę 09:55, 10.03.2012


anty krzyżakanty krzyżak

0 0

Dlaczego tak jest ze co z Torunia to fałszywe, oszukane, podłe bez żadnych zahamowań, bez etyki, bez minimum przywoitości?

Bydgoszcz Gród Kazimierza Wielkiego. 10:52, 10.03.2012

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

RafiRafi

0 0

Nie przesadzajmy. To, że Marcinkiewicz jest zamieszana w malwersacje finansowe, nie ma nic do rzeczy z jej związkami z Toruniem. Torunianin taki sam człowiek jak każdy inny. 11:54, 10.03.2012


lilija wodna lilija wodna

0 0

czy mozna w Bydgoszczy wogole zrobic jakos rewolucje konkretna zmiane czy ktos tego potrzebuje czy nie czy bo mam wrazenie ze mieszczanstwo tutaj trzyma sie dobrze i boi ludzi ktorzy podejmuja sie ryzyka zmian, wlasnie teraz jest ta sytuacja i niestety znow swiete krowy czuja sie urazone a wlasnie ze tak ma byc swiete krowy schodza z pastwiska koniec wyzerki wchodza nowi stare stechlo zdechlo czy to jest takie dziwne , w kazde zmiany wpisany jest opor materii oto on tutaj na tych stronach bardzo widoczny , nawet jakby caly ten Kongres byl lipa to jedno czego dokonal jest juz fajne rozwalil pare starych niezywych uli ktore i tak juz sie rozlatywaly , badzmy czujni ale nie szczekajmy z byle powodu jak male przestraszone pieski
11:59, 10.03.2012

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Andrzej AdamskiAndrzej Adamski

0 0

Co tu gadać? Tylko Bydgoszczy żal! 12:32, 10.03.2012

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

panie andrzejupanie andrzeju

0 0

Jakoś nie słyszałem, by przy Panu, Panie Andrzeju musiała kręcić się prokuratura w związku z aferą za kilka milionów. Jakoś nie słyszałem, by prezydent innego miasta wyrzucał Pana z pracy za nieprawidłowości. To dlaczego bydgoską kulturą mają rządzić ludzie zamieszania w afery finansowe i wyrzucani z poprzedniej roboty za niekompetencję?
15:31, 10.03.2012

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Andrzej AdamskiAndrzej Adamski

0 0

Chętnie porozmawiam - szkoda, że nie wiem z kim? Mogę wskazać kilka "wiarygodnych" osób - także "redaktorów", które siały i sieją "prawdę" / miliony, ludzkie nieszczęścia, korupcja, malwersacje,.. /. Oczernianie nam dobrze wychodzi!
"Poznacie PRAWDĘ, a PRAWDA was wyzwoli"
Zachęcam na herbatę. Szacunek, AA. 20:44, 10.03.2012


marekmarek

0 0

Masz rację lilia. Brawo. Ciężko jest ludziom, którzy korzystali z dobrodziejstw poprzedniej władzy pogodzić się z przymkniętego kranika pieniędzy. Zamiast kąsać ludzi, zabierzcie się tak jak inni do powalczenia o pieniądze. To takie brzydkie, jak traci się energię na grzebanie w cudzym życiu. Wręcz podłe. Zróbcie coś dobrego dla naszego miasta. Bez oczerniania innych. 15:32, 10.03.2012

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

życiorysżyciorys

0 0

Życiorys jest pewną wartością. I albo człowiek może się nim pochwalić albo nie. Życiorys powoduje zaufanie, nadzieję lub budzi niepokój i sprzeciw. Marku nie namawiaj do ślepoty, przymykania oczu. W Polsce wciąż się namawia do nie widzenia tego, że ktoś był oszustem, esbekiem itd! Na jakiej podstawie Marku mamy mieć zaufanie, nadzieję na uczciwość? 18:18, 10.03.2012

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

EliEli

0 0

Nic dodać nic ująć!

20:18, 10.03.2012


Andrzej AdamskiAndrzej Adamski

0 0

Bardzo ważne są nazwiska /prawdziwe/, życiorysy /prawdziwe/, fakty, cel.
Popatrzcie na publikowane życiorysy osób, które znacie osobiście. Obrzydliwość, choć są wyjątki - jak zawsze. 20:49, 10.03.2012


marekmarek

0 0

Życiorys człowieka jest wielka wartością. Ale również wielką wartością jest przebaczać. Niech Olga sama mierzy się ze swoim życiem. Ten kto nic nie robi, ten się nie pomyli, ale ten kto jego pomyłkę wykorzystuje by się dowartościować, ten jest podły. Olga dla Bydgoszczy zrobiła więcej niż niejeden z trudniących w jej życiorysie internautów. 23:00, 10.03.2012

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

konkretniekonkretnie

0 0

A tak konkretnie, Marku, co Olga Marcinkiewicz zrobiła dla Bydgoszczy? Na razie jej działalność to zapowiedzi i obietnice oraz skandaliczny brak dotrzymywania tych obietnic. 04:54, 11.03.2012


kornkorn

0 0

Wy tu gadu gadu o pierdołach a Nowa Prawica w Bydgoszczy zwiera szyki i będzie atakować ratusz.To od Korwina Mikke taka formacja,niebezpieczna,radykalna,bańdziora chcą powiesić,kobity zapędzić do domu,sprywatyzować służbę zdrowia jak weterynarię i wogólę zapędzić całą administrację z tymi radnymi, ministrami,eurodeputowanymi,spółkami,prezesami,przewodniczącymi do roboty. Najpierw do edukacyjnych kamieniołomów.Na to zgody nie ma i nie będzie.To nam gwarantuje Konstytucja. 08:26, 11.03.2012

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

kornkorn

0 0

A to ciekawostka.Synonimu którego użyłem, używał już Kochanowski .-Wy tu gadu gadu o cenzurach- brżmi gorzej,ale takie czasy. 08:51, 11.03.2012

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MarekMarek

0 0

Pierwszy raz w Bydgoszczy zwarły sie szeregi ludzi kultury - tak nie wszystkich. Poznałem wielu ludzi, którzy sporo robią dla miasta. Oczywiscie w działaniach artstycznych nie każdy uczestniczy we wszyskich wydarzeniach. Ja też nie. Wybieram sobie- dlatego ze zdumieniem zobaczyłem jak wielu ludzi pracuje i buduje - na mierę swych możliwosci i umiejętności. W mediach też zauwazyłem zmianę. Do tej pory działalność kreowali ciągle ci sami ludzie, a propozycje ich działań nie zawsze byly najwyzszych lotów- jak sami to sugerowali i sugerują... :) Dzieki Kongresowi zobaczylismy wiele dzialań niszowych. Przyznaje różnej wartości - ale to nie ważne. Co by nie mówili niektórzy nieobecni i lekceważący to wydarzenie, Kongres Kultury był wielkim osiągnięciem przede wszystkim właśnie Olgi Marcinkiewicz. Ona umiała to złapac w cugle i umiejętnie doprowadzić do końca (z całym szacunkiem nie tylko Ona - wiem, ale Pani Olga była ważnym filarem Kongresu. Myślę, że jej obecność w zarządzaniu kulturą naszego miasta wniesie dużo nowego oddechu. 10:03, 11.03.2012

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

lilija wodna lilija wodna

0 0

tak Panie Marku ciesze sie ze nie wszyscy tchorza i nie wszyscy zajmuja sie weszeniem sensacji ma Pan racje wiele rzeczy sie nowych ukazuje trzeba dac szannse przemodelowania kultury w miescie inaczej bedziemy siedziec w zatechlym antykwariacie o watlej jakosci antykow , zyciorys jest po to by go tworzyc na biezaco prawda sie rodzi wciaz na nowo to nie znaczy zeby lekcewazyc przeszlosc i sie z niej nie rozliczac ale rowniez znaczy to ze zawsze mozna sie wyzwolic z grzechu bledu robiac dobre rzeczy a wogole co to za oskarzenia skoro sad jeszcze nie wydal wyroku to zwykle ploty ulubione zajecie nieudacznikow
11:03, 11.03.2012

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Andrzej AdamskiAndrzej Adamski

0 0

Czy znamy już punkt odniesienia /dla wszystkich stron/ - definicję słowa "kultura", szczególnie po bydgosku? 11:26, 11.03.2012

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

szualbeszualbe

0 0

"Dlaczego tak jest ze co z Torunia to fałszywe, oszukane, podłe bez żadnych zahamowań, bez etyki, bez minimum przywoitości?"

Akurat Olga Marcinkiewicz jest rodowitą... BYDGOSZCZANKĄ. Wychowaną nad Brdą. I co dalej padlinożerco?
22:21, 11.03.2012

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

~~~~

0 0

Winna czy niewinna? 20:28, 19.09.2012

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Dwa lata późniejDwa lata później

0 0

Minęly dwa lata. Bydgoszcz ma rozleciany Kongres Kultury, władzę przejęla Matowska, kóra robi co chce z pieniędzmi, liderzy Kongresu odeszli, władzę przejęli ludzie Matowskiej. Poszło o prosta rzecz: Matowska chciala absolutny brak kontroli. Marcinkiewicz odeszła i z Kongresu i z MCK - bo nie mogła popierać nieróbstwa, pustych projektów, kumoterstwa i fikcji. Przez rok pisała strategię kultury, ale układy były mocniejsze - strategię rozwodniono, dostosowano do potrzeb Matowskiej i "grupy trzymajacej pieniądze". Prezydent, impotent decyzyjny - nie ingerował. Bydgoszcz24 niewiele wie, albo wie - i nie ujawnia, bo przecież musi jakoś żyć i "służyć" Bydgodzczanom. Njlepiej, po prostu, naleplić na oczy czarny pasek - to zapewnia poczytalność. A zapowiadało się tak dobrze, taka Bydgoska wiosna, która obrócila się w bagno. Powodzenia Bydgoscy Działacze i Peniacze Kultury 09:07, 28.06.2014

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone