Zamknij
REKLAMA

Zgony w wyniku COVID-19 w Bydgoszczy i Krakowie. Inne działanie koronawirusa. Dlaczego?

09:10, 09.04.2021 | Wojciech Nowacki
Skomentuj Fot. Jacek Nowacki
REKLAMA

Statystyki odnoszące się do stanu epidemii trawiącego nasz kraj już ponad rok powinna cechować  przejrzystość, a publikowane dane powinny podlegać eksperckiemu nadzorowi.  Tymczasem statystyki dotyczące "zgonów w wyniku Covid bez chorób współistniejących" i na "zgony w wyniku Covid i chorób współlistniejących" zdumiewają. Dane dotyczące Bydgoszczy i Krakowa są nadzwyczajne.

Wojciech Andrusiewicz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia wyjaśnił w czwartek, 8 kwietnia, że dane dotyczące przypadków zakażenia koronawirusem oraz liczby 954 zgonów nie odpowiadają rzeczywistości odnoszącej się do jednego dnia.

"Na dzisiejszy wynik wpłynęło także raportowanie. W okresie świątecznym podmioty medyczne nie raportowały w cyklu bieżącym jak to robią na co dzień. Na 954 dzisiaj ogłoszone zgony, przypada 100 zgonów z Wielkiego Piątku" - wyjaśnił podczas konferencji prasowej rzecznik Ministerstwa Zdrowia, a opublikowane statystyki w mediach społecznościowych opatrzone zostały wyjaśnieniem: "Dzisiejsza wysoka liczba zgonów to wynik m.in. opóźnień w raportowaniu placówek medycznych spowodowanych okresem świątecznym".

Zaznaczmy jednak, że opisana wyżej nieścisłość nie wystąpiła jedynie w czasie poświątecznym. Zdarza się co tydzień. Po sobocie i niedzieli publikowane następnego dnia statystyki są zawsze zaniżone. W kolejnych dniach tygodnia dopisuje się te przypadki, które zaraz po weekendzie nie zostały uwzględnione. Jest co tydzień tak, że w niedzielę i poniedziałki statystyki są najniższe. Liczby idą w górę w kolejnych dniach tygodnia i najczęściej w czwartek lub piątek są najwyższe. Ministerstwo Zdrowia tę "prawidłowość" przyjęło do wiadomości i zawsze przy ocenie sytuacji epidemicznej zaleca branie pod uwagę danych tygodniowych jako oddających rzeczywistość.

Teraz rozpatrzmy bardziej szczegółową kwestię: liczby zgonów spowodowanych przez koronawirusa.

Ministerstwo Zdrowia liczbę zgonów ujawnia sumarycznie i w rozbiciu na "zgony w wyniku Covid bez chorób współistniejących" i na "zgony w wyniku Covid i chorób współlistniejących".

W układzie wojewódzkim mamy do czynienia każdego dnia z dużym galimatiasem. W jednych województwach większość zarejestrowanych zgonów nastąpiła "w wyniku Covid i chorób współistniejących", ale są i takie, w których zgonów "w wyniku Covid bez chorób współistniejących" jest więcej. Proporcje są bardzo różne.

W dużym uproszczeniu można przyjąć na podstawie danych ogólnopolskich, że od 1/4 do 1/3 zgony występują w "wyniku Covid bez chorób współistniejących", a od 2/3 do 3/4 "w wyniku Covid i chorób współistniejących". W odniesieniu do skali ogólnopolskiej powyższej relacji trudno cokolwiek zarzucić. Tak jest i kropka. Wynika to z raportowania. Można się zastanawiać, dlaczego w układzie wojewódzkim napotykamy na tak duży, jak wspomnieliśmy wyżej, galimatias. W większości województw, co wydaje się logiczne, więcej zgonów następuje "w wyniku Covid i chorób współistniejących", a mniej "w wyniku Covid bez chorób współistniejących". Dotąd wiadomo jest, że osobom zdrowym  łatwiej jest pokonać Covid niż osobom schorowanym.

To przejdźmy teraz do statystyk publikowanych przez Ministerstwo Zdrowia, które budzą więcej niż zdumienie, na dodatek takich, które mogą szczególnie zainteresować czytelników bydgoszcz24.pl. Weźmy dla przykładu statystyki zgonów podawane przez Ministerstwo Zdrowia dotyczące Bydgoszczy i Krakowa.

W Bydgoszczy od 1 marca do wczoraj (8 kwietnia) zarejestrowano łącznie 145 zgonów z powodu Covid. Zgonów "w wyniku Covid bez chorób współistniejących" było zaledwie 3 (trzy). Wystąpiły jednego dnia: 2 marca. Natomiast zgonów "w wyniku Covid i chorób współistniejących" zarejestrowano 142.

W Krakowie statystyki zgonów w wyniku Covid  są zupełnie inne. Od 1 marca do wczoraj (8 kwietnia) zarejestrowano łącznie 233 zgony. Zgonów "w wyniku Covid bez chorób współistniejących" było 231 (dwieście trzydzieści jeden), a zgonów "w wyniku Covid i chorób współistniejących" zaledwie 2 (dwa). Zgony te miały miejsce 23 marca i 31 marca.

Czy to możliwe?

Statystyki Ministerstwa Zdrowia pokazują, że w Bydgoszczy ofiarami koronawirusa są osoby schorowane, u których stwierdzono choroby współistniejące, natomiast w Krakowie koronawirus uśmierca głównie osoby, które były dotąd zdrowe i u których chorób współistniejących nie wykryto.

Na rządowej stronie informującej o epidemii przeczytaliśmy, że "Zależy nam na przekazywaniu jasnych informacji dotyczących zachorowań i zgonów związanych z koronawirusem. Dlatego zmieniamy metodologię zbierania i prezentacji danych. Znajdziecie je w jednym miejscu, w jasnej i ujednoliconej postaci na gov.pl/raport-zarazen."

W związku z tym, że statystyki w zakładce, gdzie publikowane są dane dotyczące zgonów w układzie powiatowym (przykład jaskrawy: porównanie Bydgoszczy i Krakowa)  nie są jasne, o stosowne wyjaśnienie tego zadziwiającego zjawiska poprosiliśmy Ministerstwo Zdrowia.

(Wojciech Nowacki)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (4)

Leonard BorowskiLeonard Borowski

4 6

Szanowny Panie Wojciechu. Napiszę to, czego Panu nie wypada, aby nie ścigał Pana cenzorski algorytm i nawiedzeni milicjanci szykanujący tych co popełniają "myślozbrodnię". Biorę to na siebie, bo jak to już powiedział Albert Einstein: "Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajdzie się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." I ja jestem jednym z takich "głupców". Dobrze Pan wie, że akcja COVID-19, to wojna bardziej psychologiczna niż biologiczna, choć ona również jest świadomie przez chińskich komunistów rozpętana. To codzienne przez ministerstwo choroby podawanie sprzecznych informacji, straszenie liczbą walających się po ulicach "trupów", ma tylko i wyłącznie jeszcze bardziej pogłębić wzajemną agresję i nakręcić psychozę strachu wśród gawiedzi. Co jak widać po obrazie naszego otoczenia, niestety odnosi skutek. Teraz czołowy wirusolog dr. G.van den Boshe ostrzega przed szczepieniami w trakcie fali koronawirusa, który w wyniku tzw. ucieczki immunologicznej stanie się tak agresywny, że pozabijać może mnóstwo ludzi: https://www.youtube.com/watch?v=WeiIPp-f9JM . Niedzielski, Szumowski itp. typy to bezwzględni zbrodniarze i aferzyści, których nikt nie będzie ścigał, bo skorumpowana tzw. prokuratura, jest tzw. pisowska. A to właśnie rządy tej partii w Polsce teoretycznie mają obecnie miejsce. Choć według mnie, to rządzą tu bezwzględne, skorumpowane mafie w białych kołnierzykach, kupujące jak szmaty w lumpeksie wielu polityków, urzędników, sędziów, prokuratorów czy policjantów. Dlatego od długiego czasu jesteśmy karmieni różnymi bzdurami (jak tymi, których nonsens Pan przytoczył), bo głoszącym je kanaliom w obecnych realiach włos z głowy nie spadnie. Liczą się "lody", które oni przy tym kręcą. A przy okazji w tej sztucznie nadymanej " kolejnej fali pandemii", różni hochsztaplerzy wspierani przez skorumpowanych policjantów, prokuratorów i sędziów, mogą spokojnie w biały dzień okradać tych, których obecną troską jest "ratowanie życia i zdrowia", przed skutkami mitycznej pandemii. Takie działania obserwuję np w Fordonie, gdzie gangsterzy rządzący dużą spółdzielnią wyprowadzają jej majątek na potęgę, a tzw. "organy ścigania", jeszcze ich chronią. Tak w praktyce wygląda państwo mafijne. Serdecznie Pana i całą Redakcję pozdrawiam. 10:01, 09.04.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

ArchArch

1 3

POmimo tego ze jakiś kretyn usuwa komentarze nadal sadze ze powinieneś zmienić leki 18:37, 10.04.2021


obywatelobywatel

5 2

Szukając dziury w całym proponuję zwrócić uwagę na taki fakt: klasyfikację (przyczynę) zgonu wpisuje lekarz w akcie zgonu. Statystyki są tworzone matematycznie (zliczanie) z wpisów w aktach zgonu. Proponuję zapytać lekarzy dlaczego tak różnie wpisują przyczyny zgonu w akcie zgonu, czy to wynika z ustaleń izb i związków lekarzy, czy narzuca to NFZ, czy widzimisię lekarza wpisującego przyczynę zgonu w akcie zgonu. Pytanie raczej do lekarzy niż do ministerstwa zdrowia. Lekarz nie jest urzędnikiem ministerstwa zdrowia. 10:03, 09.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JinksJinks

6 0

W rodzinie występowały przypadki siłowego łączenia chorób przez lekarzy. Siłowo dodawano najczęściej cukrzycę. Myśl, iż NFZ lepiej płaci za takie łączone przypadki chorobowe. 14:41, 09.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%